Mistrzostwa Świata 2010 Mistrzostwa Świata 2010

Mistrzostwa Świata 2010. Fot. Tomasz Brusik

Subiektywna lista 10 objawień 19. Mistrzostw Świata w piłce nożnej. Piłkarze, na których stawiało niewiele osób, a którzy wbrew wszystkim postanowili błyszczeć w RPA. Ich wartość po mundialu wzrośnie kilkakrotnie.

W zestawieniu znajdują się tylko gracze wyceniani na mniej niż 15 mln euro. Dlatego nie znajdziecie w nim Özila z Niemiec, czy Suáreza z Urugwaju. Wyznacznikiem nie jest wiek, choć rzadko kiedy zdarza się, by zawodnik nagle eksplodował talentem w wieku 30 lat. Klub, który miesiąc temu miał do wydania około 100 mln euro i jasnowidza na usługach, mógł zbudować całkiem ciekawą jedenastkę. Mógł, bo wartość rynkowa niektórych piłkarzy, wzrośnie teraz nawet dziesięciokrotnie. Oczywiście pod warunkiem, że mundial w RPA nie jest ich pożegnaniem z dobrą formą.

1. Thomas Müller (reprezentacja: Niemcy, klub: Bayern Monachium, rok urodzenia: 1989, wartość wg. Transfermarkt.de: 10 mln euro)
Jeszcze 2 lata temu grał w rezerwach Bayernu Monachium. Do bawarskiego klubu trafił w wieku 10 lat. Do tej pory w reprezentacji rozegrał jedynie 7 meczy, w których zdążył już strzelić 4 bramki, wszystkie na boiskach w RPA. Imponuje szybkością i spokojem w polu karnym przeciwnika. Prostym zwodem i dynamicznym wejściem pomiędzy obrońcami potrafi łatwo stworzyć sytuację sam na sam z bramkarzem rywali. Zabójczy w szybkich kontratakach, co pokazał w meczu przeciwko Anglii, strzelając gole na 3:1 i 4:1.

2. Fábio Coentrão (Portugalia, Benfica Lizbona, 1988, 5,6 mln euro)
Patrząc na grę lewego obrońcy Portugalii w pierwszym meczu przeciwko Wybrzeżu Kości Słoniowej, zastanawiałem się, jak taki słaby i niedoświadczony (przed mundialem zagrał tylko w 3 meczach) zawodnik może grać w drużynie pokroju Portugalii. Był to pierwszy mecz Coentrão na międzynarodowym turnieju i zapewne zjadła go trema. W kolejnych meczach zastanawiałem się już, jak to możliwe, że nie gra jeszcze w Manchesterze, Realu czy Chelsea. Ideał bocznego obrońcy. Do bólu skuteczny w defensywie, świetnie grający wślizgiem, a do tego szybki, doskonale wyszkolony technicznie i mający ciąg na bramkę rywali. W meczu 1/8 finału przeciwko Hiszpanii, był najlepszym piłkarzem swojej drużyny. Zwrócił już uwagę m.in.: Bayernu i Juventusu.

3. Eljero Elia (Holandia, Hamburger SV, 1987, 14 mln euro)
Jeden z talentów słynnej szkółki Ajaxu Amsterdam. Ściągnięty do Hamburga, jako następca samego Van Der Vaarta. Do reprezentacji wdarł się przebojowo. W swoim debiucie przeciwko Japonii (3:0 dla Holandii) zaliczył 2 asysty. 4 dni później, w swoim drugim reprezentacyjnym meczu przeciwko Szkocji (1:0 dla Holandii), strzelił zwycięską bramkę. W RPA jest żelaznym rezerwowym w kadrze Van Marwijka. Wchodził z ławki na ok. 20 ostatnich minut wszystkich spotkań grupowych. Wszedł z ławki na ostatnie pół godziny meczu ze Słowacją. Udowadniał wtedy, że potrafi jednym prostopadłym podaniem, tak uruchomić szybkiego Van Persiego, by ten wyszedł sam na sam z bramkarzem rywali.

4. Miroslav Stoch (Słowacja, Fenerbahçe Stambuł, 1989, 4,5 mln euro)
Ten niziutki (168 cm wzrostu) boczny pomocnik lub skrzydłowy reprezentacji naszych południowych sąsiadów, został kupiony w 2008 roku przez Chelsea Londyn, jako największy talent słowackiej piłki. Wystąpił w zaledwie 4 meczach, po czym został wypożyczony do holenderskiego Twente. Rozegrał tam znakomity sezon, walnie przyczyniając się swoimi 10 trafieniami do sensacyjnego mistrzostwa kraju FC Twente. Przed samym mundialem Chelsea sprzedała go do Fenerbahçe. W RPA był obok Vittka najlepszym piłkarzem swojej reprezentacji. Szybki, dynamiczny, dobrze wyszkolony technicznie, ze smykałką do gry kombinacyjnej. Aż żal się robi, że u nas takich nie ma.

5. Jean Beausejour (Chile, America Mexiko-Stadt, 1984, 2,5 mln euro)
Nie mogłem uwierzyć, że ten skrzydłowy 2 razy próbował swoich sił w Europie i 2 razy mu się nie powiodło. W reprezentacji debiutował w wieku 20 lat. W RPA strzelił pierwszą bramkę dla Chile, która dała zwycięstwo nad Hondurasem. Imponował przygotowaniem szybkościowym i umiejętnościami technicznymi. Nie zdziwiłbym się, gdybym w przyszłym sezonie zobaczył go w koszulce jakiegoś solidnego, europejskiego klubu.

6. Sami Khedira (Niemcy, VfB Stuttgart, 1987, 15 mln euro)
Niemiecki Mascherano posiada Tunezyjskie korzenie. Dopiero 3 lata temu przebił się do pierwszej drużyny Stuttgartu. Był objawieniem i mocnym punktem drużyny, która w 2007 roku po raz pierwszy od 15 lat sięgnęła po mistrzowski tytuł. W RPA udowodnił już w pojedynkach z Rooneyem, Messim, Tevezem i Di Marią, że nie tylko w Bundeslidze potrafi odbierać piłkę i przewidywać podania przeciwników. Niemcy, bez jego przecięć akcji, nie uporałyby się tak łatwo z Anglią i Argentyną. Ze Schweinsteigerem stanowi trzon defensywy niemieckiej, która jak na razie radzi sobie bardzo dobrze, tracąc tylko 2 gole w 5 meczach. A szybki odbiór piłki to okazja do błyskawicznego kontrataku, zwłaszcza gdy ma się przed sobą takiego zawodnika, jak Müller.

7. Diego Lugano (Urugwaj, Fenerbahçe Stambuł, 1980, 10,5 mln euro)
Chyba nikt prócz fanów Urugwaju nie spodziewał się, że Urugwajczycy znajdą się w składzie 4 reprezentacji drużyn świata. Swój sukces zawdzięczają parze stoperów Lugano-Godin. Diego 4 lata spędził w São Paulo, po czym przeniósł się do Turcji. W reprezentacji, w której pełni zaszczytną funkcję kapitana, rozegrał już ponad 30 spotkań. Do tej pory mało kto słyszał o nim poza Urugwajem i Turcją. Dziś wymieniany jest jako jeden z najlepszych środkowych pomocników, biegających po boiskach RPA. W fazie grupowej zagrał niczym Cannavaro sprzed czterech lat, nie popełniając ani jednego błędu.

8. Kevin-Prince Boateng (Ghana, FC Portsmouth, 1987, 4 mln euro)
Urodzony w Berlinie pomocnik reprezentował Niemcy we wszystkich kategoriach juniorskich. W 2007 roku zdecydował się jednak grać dla reprezentacji Ghany. Od 2009 roku jest zawodnikiem angielskiego Portsmouth. Wcześniej grał m.in. w: Herthcie Berlin, Tottenhamie Hotspur i Borussi Dortmund.

Na afrykańskim turnieju to nie Appiah, ani tym bardziej kontuzjowany Essien, ale właśnie Boateng był liderem drugiej linii reprezentacji Ghany. Zwracał uwagę warunkami fizycznymi, atletyczną budową ciała oraz niespotykanym wręcz sercem i zapałem do gry. W ćwierćfinałowym pojedynku z Urugwajem starał się co najmniej za trzech.

9. Vincent Enyeama (Nigeria, Hapoel Tel Awiw, 1982, 2 mln euro)
Pierwszy raz o nigeryjskim bramkarzu zrobiło się głośno po Pucharze Narodów Afryki w 2004 roku, kiedy to został wybrany najlepszym golkiperem turnieju. Interesowało się nim wówczas sporo europejskich klubów, jednak on do 2005 roku pozostawał w ojczyźnie, by w końcu przenieść się do ligi izraelskiej. Podobnie jak w rodzimej lidze, zbiera tam mnóstwo pochwał. Tylko dzięki jego kapitalnym interwencjom Argentyna ograła Nigerię zaledwie 0:1. Kilka razy stawał oko w oko z Messim, jednak zawsze wychodził zwycięsko z tych pojedynków.

10. Antolin Alcaraz (Paragwaj, FC Brugge, 1982, 3 mln euro)
Do Europy trafił przez włoską Fiorentinę, w której nie rozegrał żadnego oficjalnego meczu. Potem grał jeszcze w Portugalii i Belgii, aż w maju 2010 roku podpisał kontrakt z angielskim Wigan. W reprezentacji debiutował dopiero 2 lata temu. Swojego pierwszego gola zdobył w pierwszym meczu Paragwaju na MŚ, przeciwko Włochom. Oprócz gola grał pewnie w całym spotkaniu. Jego specjalność to gra w powietrzu. W kolejnych meczach skutecznie powstrzymywał napastników kolejnych rywali.

Oprócz wyżej wymienionych zaimponowali mi także, lecz w mniejszym stopniu:
- Gervinho (WKS, OSC Lille, 1987, 10 mln euro)
- Gary Medel (Chile, Boca Juniors Buenos Aires, 1987, 2,5 mln euro)

- Lucas Barrios (Paragwaj, Borussia Dortmund, 1984, 11 mln euro)
- Jorge Fucile (Urugwaj, FC Porto, 1984, 5,2 mln euro)
- Keisuke Honda (Japonia, CSKA Moskwa, 1986, 6 mln euro)
- Ramires (Brazylia, Benfica Lizbona, 1987, 9 mln euro)
- Mauricio Isla (Chile, Udinese Calcio, 1988, 5 mln euro)
- Nicolas Lodeiro (Urugwaj, Ajax Amsterdam, 1989, 1,25 mln euro)
- Javier Hernandez (Meksyk, CD Guadalajara, 1988, 6 mln euro)
- Alexis Sanchez (Chile, Udinese Calcio, 1988, 8 mln euro)
- Andre Ayew (Ghana, AC Arles, 1989, 1 mln euro)
- Andres Guardado (Meksyk, Deportivo La Coruna, 1986, 12 mln euro)
- Carlos Vela (Meksyk, Arsenal Londyn, 1989, 5 mln euro)
- Itumeleng Khune (RPA, Kaizer Chiefs, 1987, 0,65 mln euro)
- Diego Godin (Urugwaj, FC Villarreal, 1986, 12 mln euro)
- Edinson Cavani (Urugwaj, US Palermo, 1987, 11 mln euro)

Sport

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!