Samotny atak na ostatnich metrach IV etapu jubileuszowego TdP, przyniósł Taylorowi Phinneyowi z grupy BMC Racing zwycięstwo na odcinku Tarnów-Katowice. Ale co dla nas najważniejsze, Rafał Majka z Saxo-Tinkoff wciąż jest liderem wyścigu.

Środowe zmagania dla zawodników biorących udział w jubileuszowej edycji Tour de Pologne, upłynęły pod znakiem pagórkowatego etapu o długości 231 km. Kolarze wystartowali około południa z małopolskiego Tarnowa i bardzo szybko uformowała się ucieczka m.in. z udziałem trzech Polaków: Kamila Gradka, Pawła Franczaka (obaj z reprezentacji Polski) oraz Jacka Morajko (CCC). Dzięki temu, wiedli prym w premiach lotnych w Szczurowej i Olkuszu. Natomiast dwie premie specjalne w Zagłębiu przypadły w ręce Matthie Ladagnousa (FDJ.fr). W najlepszym momencie, ucieczka miała 4-minutową przewagę nad peletonem ale w miarę zbliżania się do Górnego Śląska, ta różnica zaczęła powoli się zmniejszać.

Gdy kolarze rozpoczęli rundę po centrum Katowic, ucieczka miała tylko niewiele ponad minutę przewagi nad resztą zawodników. Na 16 km przed metą, peleton ostro zaatakował ale na samotną ucieczkę zdecydował się Taylor Phinney (BMC Racing). Wicemistrz świata w jeździe indywidualnej na czas musiał do końca zachować zimną krew ale jego trud się opłacił - na mecie pod Spodkiem zameldował się jako pierwszy. Chwilę po nim, linię końcową etapu przekroczył Steele Von Hoff (Garmin Sharp), a na najniższym stopniu podium stanął Yauheni Hutarovich (Ag2r La Mondiale). Kibiców w Katowicach najbardziej jednak interesował los Rafała Majki (Saxo-Tinkoff), który na wiele kilometrów przed metą zapewnił sobie miejsce w czołówce klasyfikacji generalnej. Co więcej, obronił żółtą koszulkę lidera, z którą przystąpi do V etapu z górskim charakterem (z Nowego Targu do Zakopanego).

Jutro wracamy do ścigania po górach. Będę się starał powiększyć przewagę nad rywalami, ale zagwarantować niczego nie mogę. Sam nie wiem jak będę się czuł w Zakopanem, czy Bukowinie. To jest wyścig wszystko się może zdarzyć, ale będę walczył - podkreślał na mecie w Katowicach Rafał Majka. Z każdym kolejnym etapem, rosną apetyty polskich kibiców na pierwszy od dziesięciolecia sukces reprezentanta Polski w Tour de Pologne. Dwa górskie etapu mogą wiele w tej kwestii wyjaśnić.



Wyniki IV etapu 70. Tour de Pologne:
1. Taylor Phinney (USA, BMC) 5:40.17
2. Steele von Hoff (Australia, Garmin)
3. Jauheni Hutarowicz (Białoruś, AG2R)
4. Aidis Kruopis (Litwa, Orica)
5. Reinardt Janse van Rensburg (RPA, Argos)
6. Thor Hushovd (Norwegia, BMC)
7. Luka Mezgec (Słowenia, Argos)
8. Bartłomiej Matysiak (Polska, CCC)
9. Daniele Ratto (Włochy, Canondale)
10. Daniel Schorn (Austria, NetApp)

Klasyfikacja generalna 70. TdP po IV etapie:
1. Rafał Majka (Polska, Saxo) 21:55.02
2. Sergio Luis Henao (Kolumbia, Sky) - 4 s straty
3. Christophe Riblon (Francja, AG2R) - 6 s
4. Pieter Weening (Holandia, Orica) - 7 s
5. Jon Izaguirre (Hiszpania, Euskaltel) - 9 s
6. Chirs Anker Sorensen (Dania, Saxo) - 9 s
7. Domenico Pozzovivo (Włochy, AG2R) - 13 s
8. Eros Capechi (Włochy, Movistar) - 13 s
9. Robert Kišerlovski (Słowenia, RadioShack) - 16 s
10. Thomas Roehregger (Austria, RadioShack) - 18 s




Sport

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!