(© BMK)

ING Bank Śląski w mediach nie wygląda źle, bo dba o taki właśnie wizerunek. Nie ma to jak świetny PR i reklama, która jest dźwignią handlu - jak mówi przysłowie.

Bankowość elektroniczna, to ogromne udogodnienie dla ludzi starających się nadążać w gonitwie technologicznej. Problem jednak w tym, ze technologia zaczyna chyba nie nadążać za zapotrzebowaniem. A może też cały ten szum wokół udogodnień posiadania i używania konta bankowego przez internet jest mocno przereklamowany?

W każdym razie te i podobne wnioski coraz częściej przychodzą mi na myśl, kiedy próbuję logować się do swojego konta i bez względu na to, której używam przeglądarki, wciąż pojawiają się jakieś usterki. Wspomniałam o używaniu różnych przeglądarek, posłuszna "mądrym" radom doradczyń z Biura Obsługi Klienta, które uznawały, że mam kłopoty, bo pewnie nie używam dobrej przeglądarki. Na pytanie, która według nich jest właściwa, już nie umiały udzielić odpowiedzi.

Wczoraj wieczorem moje rozgoryczenie osiągnęło już kolejny pułap. Po kilku bezskutecznych próbach zalogowania się do mojego konta, zadzwoniłam na infolinię. Pani najpierw wygłosiła jakąś - chyba wygrawerowaną na tabliczkach nad stanowiskiem jej pracy - formułkę, słowo w słowo powtórzoną jak wierszyk, a potem wzorem Sokratesa oznajmiła mi, że "wie, że nic nie wie". Tyle, że w bardziej okrężny sposób.

Na moje pytanie, czy jest w stanie dookreślić przybliżony termin usunięcia awarii, zaczęła powtarzać znowu ten sam "wierszyk", jak katarynka. Nawet w pewnym momencie odniosłam wrażenie, że ona w ogóle mnie nie słuchała. Jakbym mówiła do ściany albo zaprogramowanego cyborga.

Po tej, jakże frustrującej rozmowie, przyszły mi na myśl poniższe pytania:
1. Kiedy Polski system informatyczny "dorośnie" do wymagań klienta nakarmionego reklamami.
2. Po co wydawać ciężką kasę na reklamy czegoś, co potem nie funkcjonuje jak należy. Czy nie lepiej tę kasę zainwestować w system bankowości elektronicznej w celu poprawy jakości usług?
3. Albo może te pieniądze, płacone przez nas - klientów, zacząć inwestować w bardziej kompetentnych i profesjonalnych pracowników, zwłaszcza tych, którzy opiekują się techniczną kondycją systemu bankowego.

I jeszcze jedno pytanie...

4. Kto nam klientom, utrzymującym nieprzebrane ilości bankowych pracowników, mógłby na te pytania udzielić kompetentnej odpowiedzi?

Moje Trzy Grosze

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!