My to mamy dobrze - zdają się mówić koty domowe - ciepło i miło, a śnieg i mróz, szalejące za oknem, nas nie dotyczą.

Koty domowe, jak wszystkie koty, uwielbiają ciepełko. Te na zdjęciu rozkoszują się dodatkowo miękkością kanapowej narzuty. Co jednak mają powiedzieć w te mrozy koty bezdomne? Im musi wystarczyć styropianowa budka i miska ciepłej strawy - podrzucanej od czasu do czasu przez ludzi, którzy los tych zwierzaków rozumieją i chcą w trudnych, zimowych warunkach jakoś pomóc.

Wczoraj koty z działek "Wisienka 2" zostały obdarowane kilkoma puszkami kociej konserwy. Fundatorką kociego żarełka jest jedna z działkowiczek przychodząca od czasu do czasu ze swoim synkiem na działki. To nie wszystko. Spiżarnia kotów działkowych zostanie wkrótce zasilona o kolejny przydział puszek. Tym razem jest to pomoc, którą koty otrzymają... z Norwegii. Pomocną dłoń kocim bezdomniakom podaje pani Monika - Polka mieszkająca w okolicach Lillehammer. To bardzo dobra wiadomość, ponieważ kotów na ganku mojej działkowej altany ciągle przybywa. Widocznie wieść o zimowej stołówce dla bezdomniaków rozeszła się lotem błyskawicy po okolicznych ogrodach i bytujące tam koty takiej okazji zlekceważyć nie mogą, a nawet nie powinny.

- Damy radę jakoś przetrwać - mówią ich zadowolone, kocie miny. A swoją drogą - byle do wiosny, ponieważ taka zima to nie jest akurat to, co koty bezdomne lubią najbardziej.

Cywilizacja

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!