"Hańba!", "Rosja bez Putina!" - skandowali uczestnicy protestów po skazaniu opozycjonisty Aleksieja Nawalnego na 5 lat pozbawienia wolności.

Rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny został skazany przez sąd w Kirowie (900 km na północny wschód od Moskwy) na 5 lat pozbawienia wolności za rzekome malwersacje finansowe. Nawalny planował wziąć udział w najbliższych wyborach na mera Moskwy. Wyrok przekreśli jego polityczne plany. Jego rzekomy związek z malwersacjami związanymi z zawartymi niekorzystnymi umowami na rzecz tamtejszych Lasów Państwowych, były podstawą do wydania wyroku skazującego.

Akeksiej Nawalny był znanym opozycjonistą jeszcze za czasów radzieckich. Obecnie, często i bez ogródek, określa władze słowami "oszuści i złodzieje".

Jak informuje agencja Reutersa, nie jest to jedyna osoba spośród działaczy opozycyjnych, która została skazana bądź poddana represjom. Po wyroku na ulice większych miast wyszły tysiące Rosjan. Doszło do przepychanek z policją - między innymi w Rosji i Sankt Petersburgu.Tym razem nie było poważniejszych starć, ale jest to niewątpliwy sygnał, że sytuacja polityczna Rosji zaczyna nabierać temperatury.

Sami Rosjanie coraz głośniej mówią o dyktaturze Putina, natomiast Stany Zjednoczone i Unia Europejska wyraziła zaniepokojenie kwestią praworządności i traktowania w Rosji przeciwników rosyjskiego prezydenta. Biały Dom nazwał to "niepokojącą tendencją mającą za cel stłumienie buntu".

Obrona Aleksieja Nawalnego ma dziesięć dni na odwołanie się od wyroku. Nawalny chce skorzystać z tej możliwości, zachęcając również swoich sprzymierzeńców do nagłaśniania sprawy w mediach.

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!