(© Angora nr 26 z 27 czerwca 2004 roku)

Festiwal muzyki ambientalnej w Gorlicach jest jedną z najbardziej prestiżowych imprez muzycznych w Polsce, wśród których znawcy tematu wymieniają Open'er Festival w Gdyni, Przystanek Woodstock, Warsaw Summer czy Letni Festiwal Jazzowy w Piwnicy pod Baranami. Gorlicki festiwal jest jedynym tego typu w Europie.

„O ważności i jakości wydarzenia kulturalnego czy muzycznego nie świadczy liczba słuchaczy i widzów, ale jej ranga i promocja".

Muzyka ambientalna uważana jest za statyczną – opiera się na dźwięku i jego różnych barwach, a nie tworzeniu linii melodycznej. Utwory rozwijają się głównie przez operowanie dźwiękiem czy krótkimi powtarzanymi frazami melodycznymi. Improwizacja towarzysząca muzyce elektronicznej, łączenie obrazów muzycznych z plastycznymi, gra barwami, to tworzywo budujące wyjątkowe i niepowtarzalne spektakle. Spokój płynący z elektronicznych wibracji, sięganie jakby poza granice czasu, powoduje, że utwory ambientalne wykorzystywane są też do medytacji.

Od kilkunastu lat przy finansowym wsparciu Gorlickiego Centrum Kultury i Urzędu Miasta Gorlice ten niezwykły festiwal dźwięku, obrazów i barw promuje nie tylko muzykę elektroniczną, ale też samo miasto i region. Na lipcowe święto muzyki ambientalnej do Gorlic przyjeżdżają muzycy z całego świata. Jak mówi Tadeusz Łuczejko - pomysłodawca i organizator festiwalu - zgłoszenia do udziału w tej prestiżowej imprezie przychodzą na jego adres przez cały rok. To organizatorzy wybierają artystów, nie muszą o nich zabiegać, a to świadczy o randze całego przedsięwzięcia.

Tadeusz Łuczejko sam jest artystą grającym elektronikę w zespole Aquavoice. Kilkanaście lat temu wpadł na pomysł zorganizowania spotkania artystów, tworzących muzykę elektroniczną. Pierwsze prezentacje miały miejsce w Wiśle. Uczestniczyli w nich między innymi muzycy z tzw. szkoły berlińskiej, uprawiający klasyczną elektronikę spod znaku Tangerine Dream. Po dwóch pierwszych spotkaniach festiwal przeniesiono do Gorlic, był tu dobry klimat dla tego typu wydarzenia muzycznego.

W „Gazecie Krakowskiej” z 2008 roku w artykule „Najciekawsze koncerty i imprezy w Polsce” tak napisano o gorlickim spotkaniu muzycznym: „Doroczna impreza z udziałem wykonawców przedstawiających różne odmiany muzyki elektronicznej od ambitnej dark ambient, chillout, minima po neoindustrial oraz różną stylistykę wizualną w ramach możliwości jakie daje ze sobą wideo art”.
Jedną z gwiazd Ambient Festivl Gorlice był Bobby Bird brytyjski muzyk działający pod szyldem Higher Intelligence Agency, tworzący ambient z elementami dubu inna znana postać to Robin Guthrie ceniony twórca shoegaze`u. Przez lata konferansjerkę prowadził Jerzy Kordowicz z radiowej Trójki, patronat medialny przyjęły TVP3, TV Kultura, Radio Jazz.

W bieżącym roku odbędzie się kolejne, 14. już spotkanie twórców muzyki ambientalnej z jej fanami. Podkreślić należy, że gorlicki festiwal ma swój niepowtarzalny klimat. Po emocjach związanych z prezentowanymi na scenie utworami artyści i publiczność mają okazję spotkać się przy wspólnym ognisku, którego płomienie oświetlając mrok łamią barierę artysta– odbiorca.

Szczególnymi gośćmi tegorocznej imprezy mają być m.in. Harald Grosskopf- niemiecki muzyk, kompozytor, producent, reprezentant niemieckiego rocka elektronicznego i krautrocka. Legenda światowej muzyki elektronicznej, członek słynnej grupy "ASH RA TEMPEL" oraz projektu "COSMIC JOKERS". Kolejny uczestnik to Michał Jacaszek, gdański artysta, który zdążył już zwrócić na siebie uwagę całego muzycznego świata. Jego najnowszy album "Glimmer", ukazał się z nalepką Ghostly International. Jacaszek jest też autorem muzyki do filmu „Sala samobójców”.

Tadeusz Łuczejko zabiega o pieniądze potrzebne na zrealizowanie całego zaplanowanego wcześniej programu festiwalowego. Od tego czy znajdą się sponsorzy zależy udział w gorlickim spotkaniu muzycznym Christiana Fennesza, austriackiego kompozytora i improwizatora, a także gitarzysty, który przekroczył granice muzyki gitarowej i poszerzył pole poszukiwań współczesnej elektroniki.

Niestety, nawet w tak delikatnej dziedzinie jak sztuka potrzebne są prozaiczne pieniądze. I chociaż gorlicki Ambietnt Festiwal 2012, podobnie jak poprzednie edycje, realizowany jest przy minimalnych kosztach, to jednak finanse są bezlitosne.

Aby podkreślić znaczenie gorlickiej muzycznej imprezy dla twórców i autorytetów w tej dziedzinie, także dla Gorlic i całego Beskidu zacytuję wypowiedź Jerzego Koronowicza z radiowej Trójki opublikowaną w Gazecie Krakowskowskiej z dnia, lipca 2006 r.:„ W opinii muzyków Ambient jest jak Warszawska Jesień, można już powoływać się na pewne tradycje (…) jest to radość, że coraz więcej ludzi jednoczy się przy pewnych ideach. Patrzę z zazdrością na Gorlickie Centrum Kultury, w Warszawie nie ma takich miejsc, w których tego rodzaju koncerty mogłyby się odbywać. (…) historia miasta i regionu stała się też inspiracją do powstania montażu poezji, obrazów i muzyki dla jednego z zespołów występujących podczas przeglądu. Klandestein wykorzystał bowiem motywy Bitwy Gorlickiej do swojej scenicznej prezentacji. To wynik niesamowitych inspiracji i pomysłów artystów muzyki elektronicznej i wpływu uroku i tradycji tutejszego regionu.”

Rozpoczął się konkurs Dziennikarz obywatelski 2011 Roku.
Zgłoś swój materiał! Zostań najlepszym dziennikarzem 2011 roku. Wygraj jedną z ośmiu zagranicznych wycieczek.

Kultura

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!