Znana aktorka i pisarka, Anna Lutosławska - Jaworska spotkała się 17 czerwca 2014 roku z miłośnikami swoich talentów w Galerii Fotografii Miejskiego Centrum Kultury w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Anna Lutosławska - Jaworska, aktorka przede wszystkim teatralna (związana ze scenami Krakowa i Wrocławia), a przez szeroką publiczność zapamiętana z kultowej sceny w serialu "Czterej pancerni i pies", w której Gustlik (Franciszek Pieczka) usiłuje zjeść jajko, a ostatnio pojawiająca się w roli matki Elżbiety Bosak (Danuta Stenka) w serialu "Lekarze" została niedawno uhonorowana nagrodą im. Ireny Solskiej za całokształt twórczości artystycznej i istotny wkład w rozwój sztuki aktorskiej. Nagrodę od 2011 roku przyznaje zarząd polskiej sekcji IATC/AICT (Klubu Krytyki Teatralnej). Przed Lutosławską jej laureatkami zostały: Danuta Szaflarska, Nina Andrycz i Emilia Krakowska. Wręczenie nagrody nastąpi we wrześniu bieżącego roku. Jednakowoż nie dorobek teatralno - filmowy stanowił oś spotkania artystki z publicznością w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Anna Lutosławska - Jaworska przyjechała do miasta nad Kamienną, w którym ma wielu przyjaciół z czasów, gdy prowadziła tu warsztaty mistrzowskie dla członków teatru prowadzonego przez Elżbietę Baran, obecną dyrektor Miejskiego Centrum Kultury, by wziąć udział w XI Ogólnopolskim Święcie Wolnych Książek - Bookcrossing. Jest bowiem ona także pisarką. Na przestrzeni 10 lat napisała kilka książek z "Pamiętnikiem psa Aresa", "opowieściami biblijnymi", "Kwiaty też zasypiają" czy zbiorem wierszy "Dla Ciebie..." na czele. Ostatnim jak do tej pory utworem Lutosławskiej - Jaworskiej jest książka "Skojarzenia. Zapisane w brulionie" wydana w lutym 2014 roku przez krakowskie Wydawnictwo WAM. I o niej głównie toczyła się rozmowa podczas sympatycznego wieczoru autorskiego w Galerii Fotografii. Pisząca aktorka wspominała, że początkowo maszynopis książki (po dwóch latach pracy twórczej) zaniosła do Wydawnictwa Literackiego, ale tam dość długo zastanawiano się, czy ją wydać, potem zgubiono jej pokaźny fragment, by w końcu stwierdzić, że wspomnienia aktorki, która nie pojawia się w prasie plotkarskiej nie sprzedadzą się i będą tylko zalegać półki księgarń i magazynów wydawniczych. Wówczas autorka skierował swe kroki do Wydawnictwa WAM Ojców Jezuitów, gdzie dość szybko podjęto decyzję o publikacji.


- Sprytnie nadałam książce tytuł "Skojarzenia", bo ja skojarzenia nie odpowiadamy - mówiła Anna Lutosławska - Jaworska podczas spotkania w Ostrowcu Świętokrzyskim. - Nie musi być więc w takiej opowieści dat, nie musi być dokładnych imion... Nie pisałam o złych ludziach, bo szkoda na nich długopisu. Należy pisać o ludziach fajnych, serdecznych, kochanych.
I o takich ludziach głównie pisze autorka w swojej osobliwej biografii i robi to z dużą sympatią, ciepłem i humorem, piękną polszczyzną. Podczas spotkania w Ostrowcu Świętokrzyskim rozwijała niektóre wątki z książki (na przykład te dotyczące korespondencji z Janem Pawłem II czy o tworzeniu teatru w Polskim Ośrodku Społecznym - Kulturalnym w Londynie), czytała fragmenty "Skojarzeń" czasami żartobliwie konstatując: - Ale jak ja wam wszystko przeczytam i opowiem, to nie kupicie książki!
Po oficjalnym spotkaniu znana z bezpośredniości i niezwykle kontaktowa Anna Lutosławska - Jaworska rozmawiała indywidualnie z miłośnikami swojej twórczości i podpisywała książki. Zdradziła też, że skończyła pracę nad zbiorem 21 opowiadań, które będzie chciała w najbliższym czasie oddać w ręce czytelników. Nie szczędziła słów uznania dla zespołu "Tuż za rogiem" Wojciecha Sochy, który utworami z pogranicza popu i piosenki poetyckiej udatnie tworzył klimat spotkania.

Spotkanie z Anną Lutosławską - Jaworską, które moderował Norbert Zięba było ostatnim akcentem pierwszych ostrowieckich obchodów Bookcrossingu - Ogólnopolskiego Święta Wolnych Książek. Do południa oddano do użytku pierwszą w mieście skrzynkę bookcrossingową, a następnie w amfiteatrze miejskim krakowski teatr "Art - Re" zaprezentował spektakl "Zajęcza chatka", po którym aktorzy prowadzili interaktywne gry i zabawy. Ewa Storzysz z Miejskiego Centrum Kultury i pracownice Miejskiej Biblioteki Publicznej zaproponowały też wszystkim uczestnikom liczne imprezy towarzyszące: zabawy i konkursy czytelnicze, malowanie balonów, uwalnianie swoich marzeń, czytanie ulubionych tekstów. Można było też "uwolnić książki", czyli oddać innym do przeczytania nasze książki, a w zamian skorzystać z książek oferowanych przez innych.

Kultura

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!