Zespół "Wanda i Banda" istnieje od 29 lat. Gra co prawda z przerwami, ale koncertem podczas XII Biesiady Świętojańskiej we Włostowie (24 czerwca 2012 roku) w województwie świętokrzyskim jego muzycy udowodnili, że to co dobre, nigdy się nie starzeje.

Założycielką i liderką zespołu jest Wanda Kwietniewska, która swoją karierę zaczynała w zespole Vist - przekształconym następnie w Skandal. Największą popularność ta formacja osiągnęła, gdy przekształciła się w Lombard, gdzie Kwietniewska, razem z Małgorzatą Ostrowską i Grzegorzem Stróżniakiem stanowiła swoisty tercet wokalistów. W 1982 roku Wanda Kwietniewska zdecydowała się opuścić ten zespół i popracować na własne nazwisko. Założyła "Bandę i Wandę", która zawojowała muzyczny rynek takimi hitami, jak "Hi Fi", "Nie będę Julią" czy "Fabryka marzeń". Niebawem wydała też płyty długogrające "Banda i Wanda" oraz "Mamy czas".

Kiedy pod koniec lat 80. boom na polską muzykę rockową osłabł, zespół Wandy Kwietniewskiej zawiesił działalność. Wrócił na scenę w połowie lat 90., ale nie na długo. Kolejny etap działalności zespołu, tym razem pod nazwą "Wanda i Banda" wyznacza rok 2000. Od tego momentu Wanda Kwietniewska i jej muzycy (kilkakrotnie się zmieniający) regularnie występują na estradach naszego kraju i nie tylko. W świętojański wieczór (dzień po imieninach Wandy), zespół zawitał do niewielkiej miejscowości Włostów, by uświetnić swoim koncertem XII Biesiadę Świętojańską. I rzeczywiście to był świetny występ. Wokalistkę wspierali świetni muzycy: Bartek Jończyk (gitara), Dominik Samborski (gitara basowa), Damian Grodziński (perkusja), Marek Tymkoff (gitara i chórki) oraz Wiktoria Trynkiewicz (instrumenty perkusyjne i chórki).

Wanda Kwietniewska nie od dziś jest znana z niespożytej energii, ogromnej dynamiki i poczucia humoru. Wszystkie te cechy dają o sobie znać od chwili pojawienia się artystki na scenie i wykonania piosenki "Hej, heja hej". Potem przypomina swoje starsze przeboje ("Choć nie tak stare jak Bogurodzica" - żartuje Kwietniewska): "Kochaj mnie miły", "Chcę zapomnieć", "Siedem życzeń" (z serialu pod tym samym tytułem) i wspomniane już wcześniej szlagiery. Z nowszych piosenek śpiewa "To nie Polska" i "Kanonady, galopady" z płyty "Z miłości do strun" wydanej 4 lata temu. Przeplata je zabawnymi dialogami z publicznością, która początkowo niemrawa daje się namówić artystce na wspólne śpiewanie i tańczenie. Nawet "krawaciarzy", czyli włodarzy gminy, czekających w cieniu wspólnie z nobliwymi małżonkami na oficjalne otwarcie Biesiady Świętojańskiej Wanda Kwietniewska poderwała do zabawy. Mam nadzieję, że panowie zarazili się tą pozytywną energią, którą piosenkarka przekazuje przy każdym kontakcie.
Twierdzę, że występy "Wandy i Bandy" powinny być przepisywane przez lekarzy osobom mającym stany depresyjne. Zastrzyk optymizmu i radości życia serwowany przez zespół na pewno by im pomógł przeżyć trudne chwile. Wanda Kwietniewska powinna też służyć przykładem dla żądnych kariery nastolatków smęcących stadnie w każdym programie typu talent show - może przekonaliby się, że można śpiewać o ważnych sprawach w sposób bardziej strawny. Bo przecież nawet, gdy Kwietniewska śpiewa "życie to nie raj", to jakoś nikt na widowni nie popada w przestrach.

Wanda ze swoją "Bandą" będzie w sezonie wakacyjnym jedną z gwiazd "Lata z radiem", tym samym więc istnieje większa szansa na spotkanie z jej profesjonalną twórczością (tego samego dnia, co we Włostowie zespół zagrał jeszcze w Sędziszowie Małopolskim). Zalecam lekturę strony internetowej wandaibanda.pl, gdzie podany jest terminarz koncertów.

Znajdź nas na Google+

Kultura

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!