(© Wikipedia)

Ważnych podpisów jest ponad 140 tysięcy - dowiedziała się TVN24 ze źródeł zbliżonych do Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej. Jednak źródła komisarza nie potwierdzają tego, żeby osoby liczące osiągnęły wymaganą liczbę 133 576, podpisów.

Nic tak nie zajmuje od pewnego czasu polityków opozycji, zwłaszcza PiS i Ruchu Palikota, jak referendum w Warszawie. Nic bardziej nie cieszy jego organizatorów, jak Warszawską Wspólnotę Samorządową. Komisja ponoć doliczyła się dzisiaj wymaganej liczby głosów, pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydent stolicy – podają nieoficjalnie media. Ważnych podpisów jest już ponad 140 tysięcy – informuje m.in. TVN24. Oficjalne ogłoszenie terminu referendum powinno nastąpić w okresie najbliższych 24 godzin.

- Ważnych podpisów jest ponad 140 tysięcy - dowiedziała się TVN24 ze źródeł zbliżonych do Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej, o czym czytamy w portalu tvnwarszawa.tvn24.pl. - Czynności dotyczące arkuszy z podpisami zostały zakończone - potwierdziła w rozmowie z warszawskim TVN24, Anna Lubaczewska z delegatury biura komisarza wyborczego.

Nie ma tu chęci "ratowania stolicy przed kataklizmem"

Jednak oficjalnie Anna Lubaczewska nie potwierdza, że osoby liczące osiągnęły wymaganą prawnie liczbę 133 576, ważnych podpisów. Zgodnie z procedurą, nie są liczone wszystkie głosy (podpisy), a odbywa się to jedynie do momentu, w którym liczba wymagana jest już wystarczająca, czyli 10 proc. uprawnionych do głosowania.

- Trwają jeszcze czynności wyjaśniające w sprawie "całego wniosku" - zastrzegła Anna Lubaczewska. Dodała, że komisarz wyborczy ma – zgodnie z ustawą - czas do jutra (21 sierpnia), na wydanie postanowienia o przyjęciu, lub odrzuceniu wniosku o referendum, dotyczącego odwołania z funkcji prezydent Warszawy, Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Zobacz zdjęcie - (fot. WP.PL / Andrzej Hulimka) Hanna Gronkiewicz-Waltz - WP.pl.

Na dzisiejszej konferencji prasowej, premier Donald Tusk, pytany o referendum w sprawie odwołania prezydent stolicy, odpowiedział, że nie ma żadnej wątpliwości, że "tu intencją jest taka nie najczystsza polityka, a nie chęć ratowania Warszawy przed jakimś kataklizmem" – podaje portal interia.pl.

- Spodziewałem się, że to referendum może się odbyć, co nie zmienia mojego negatywnego stosunku do samej idei referendum, na rok przed wyborami samorządowymi - podkreślił premier podczas konferencji prasowej.

Referendum w stolicy to "polityczna hucpa"

Jak zaznaczył - rozumie, iż zdarzali się samorządowcy - jeden ukradł, drugi zgwałcił, był raptem rok prezydentem, czy burmistrzem i referendum byłoby jedyną możliwością odwołania. - Ale w tym przypadku, nie mamy do czynienia z żadnym dramatycznym zdarzeniem (...). Jeśli warszawiacy uznają, że potrzeba zmiany, to za kilkanaście miesięcy dokonają wyboru prezydenta. Ja bardzo bym chciał, żeby to była ponownie Hanna Gronkiewicz-Waltz - powiedział Donald Tusk.

Szef rządu zaznaczył również, że od siedmiu lat Hanna Gronkiewicz-Waltz jest prezydentem największego miasta w Polsce, w którym są też największe inwestycje, i w jego ocenie - "ten bilans jest zdecydowanie dodatni".

- Natomiast nie miała na pewno szansy uniknąć błędów, bo w takim miejscu i przez tak długi czas, błędów nie można uniknąć. Ale jestem przekonany, że większość warszawiaków pozytywnie ocenia te siedem lat. I dlatego samo referendum uważam za polityczną hucpę i tego nie ukrywałem – powiedział premier.

Komisarz wyborczy ma czas do jutra

Jeśli wniosek będzie formalnie przyjęty przez komisarza wyborczego i komisarz zdecyduje o przeprowadzeniu referendum, wówczas powinno się ono odbyć w okresie 50 dni. Oznacza to, że referendum w Warszawie musiałoby być przeprowadzone najpóźniej w połowie października 2013 roku.

Według obowiązującego prawa, referendum o odwołanie organu jednostki samorządu terytorialnego, pochodzącego z wyborów bezpośrednich, jest ważne wówczas, gdy wzięło w nim udział, nie mniej niż 3/5 liczby biorących udział w wyborze odwoływanego organu. To sucha informacja prawna.

W praktyce, prawo to należy rozumieć, jako wypełnienie reguł wynikających ze statystyki ostatnich wyborów, w tym przypadku prezydent stolicy. Otóż w wyborach prezydenta Warszawy w 2010 roku, kiedy to zwyciężyła Hanna Gronkiewicz-Waltz, wzięło udział 649 049 osób. Teraz oznacza to, że referendum w sprawie jej odwołania, będzie ważne wtedy, jeżeli weźmie w nim udział, co najmniej uprawnionych do głosowania 389 430 osób.

Referendum odbędzie się 13 października

W godzinach popołudniowych wszystko stało się już jasne: referendum będzie. Jak informuje TVN24, referendum w sprawie odwołania prezydent Warszawy, Hanny Gronkiewicz-Waltz, odbędzie się 13 października. Postanowienie w tej sprawie wydała dzisiaj, we wtorek 20 sierpnia, komisarz wyborcza w Warszawie, sędzia Dorota Tyrała.

Wcześniej przed podaniem decyzji o dacie referendum, pełnomocnik referendalny Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej, Marek Makuch, poinformował, że prawidłowo pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum, złożono 166 726 podpisów.

- Głosowanie w warszawskim referendum odbędzie się w niedzielę 13 października. Lokale wyborcze będą otwarte w godzinach 7-21. Na kartach do głosowania znajdzie się jedno pytanie: Czy jest Pan/Pani za odwołaniem Hanny Beaty Gronkiewicz-Waltz, Prezydenta m.st. Warszawy, przed upływem kadencji? - podaje TVN24.

Stanisław Cybruch

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!