(© http://www.efakt.pl/Tata-pocial-mnie-maczeta,artykuly,66481,1.html)

Przeglądając internet natrafiłem na materiał zamieszczony na stronie efakt.pl Artykuł opowiadał historię pana Zbigniewa, który został zaatakowany maczetą przez swego ojca. W artykule doszukać się można błędów, które nie zostały poprawione.

We wstępie do materiału czytamy: "Andrzej Z. (60 l.) ze Zgierza pod Łodzią zaatakował swojego 35-letniego syna długim na 30 centymetrów i ostrym jak brzytwa ostrzem maczety." Kilka zdań później odnajdujemy fragment: "Zapytałem dlaczego wymienia zamki. Nie spodziewałem się, że rzuci się na mnie - opowiada Zbigniew Zawodnik (35 l.)." Logiczne jest, że podanie nazwiska syna identyfikuje sprawcę czynu czyli jego ojca, którego nazwisko we wstępie nie zostało podane dla wiedzy czytelnika.

Od publikacji materiału minęła prawie doba. Czy nikt tego nie zauważył i nie zdążył poinformować redakcji o zaistniałej "wpadce"? Dziwne. Próbowałem się dodzwonić do serwisu efakt.pl, ale jest weekend i ich telefon nie odpowiada. Prawdopodobnie mają wolne. Napisałem więc meila do nich w tej sprawie i czekam na reakcję.

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!