Wiosna to idealny czas na podróże. Zbliżająca się majówka może być pretekstem, aby wybrać się na wycieczkę do jednej ze stolic europejskich: ja polecam Budapeszt, miasto niedoceniane przez wielu turystów, a tak piękne.

Wielu Polaków zachwyca się stolicami krajów zachodniej Europy: Amsterdamem, Berlinem czy Brukselą, ja natomiast chciałabym zabrać Was do miasta leżącego "nad pięknym, modrym Dunajem" Budapesztu. Stolica ta, przez wielu niedoceniona, urzekła mnie swoim charakterem, dlatego też pragnę podzielić się swoimi wrażeniami. Węgry to kraj pełen muzyki cygańskiej, ognistego jak gulasz temperamentu, gdzie czerwone wino leje się strumieniami – i taki też jest Budapeszt. Tętniący życiem, pełen wesołej i porywającej zabawy, łączący w sobie nostalgiczną przeszłość i dynamiczną teraźniejszość. Każdy, kto lubi zwiedzać miasta i poznawać nową kulturę, powinien chociaż jeden dzień spędzić w Budapeszcie. Przenieśmy się na chwilę tam, gdzie ulice pachną ostrymi przyprawami,
a mieszkańcy posługują się dziwnym językiem.

"Paryż Europy Środkowej"

Budapeszt to jedno z najpiękniej położonych miast świata, nad samym Dunajem, który chce przedzielić je na pół. Wjeżdżając do Budapesztu naszym oczom ukaże się zapierająca dech
w piersiach panorama wielkiego, oświetlonego miasta. Metropolia, której dwa przeciwległe brzegi (dwie największe dzielnice królewska Buda i mieszczański Peszt stały się miastem
w 1872 roku) łączyło 8 pięknych, zabytkowych mostów, pamiętających czasy panowania monarchii austro-węgierskiej.

Czytaj także: Remis - zabytkowe miasto w Szampanii

Jeśli ktoś był kiedyś w Paryżu, to Budapeszt przypomina właśnie to miasto, często stolicę Węgier nazywa się "Paryżem Europy Środkowej" za sprawą małych kawiarenek, długich deptaków, kawiarnianych ogródków czy małych, nastrojowych restauracyjek. Z Paryżem Budapeszt łączy usytuowanie nad wielkimi rzekami oraz to, że oba miasta swoje korzenie biorą z dawnych osiedli rzymskich.

Letnia wycieczka do Budapesztu

Budapeszt jest miastem atrakcyjnym turystycznie o każdej porze, jednakże sądzę, iż najdogodniejszym czasem na wizytę w tym mieście jest późna wiosna i lato – w okresie letnim dzień jest dłuższy, zatem mamy więcej czasu na podziwianie pięknych, zabytkowych budowli, długie spacery wzdłuż Dunaju czy dobrym rozwiązaniem jest podróż do Budapesztu podczas tzw. „długiego weekendu” majowego czy czerwcowego. Dla fanów Formuły 1 odpowiednim czasem będzie połowa sierpnia, gdyż właśnie wtedy odbywają się wyścigi samochodowe na torze Hungaroring, ale ceny noclegów i innych usług będą zdecydowanie wyższe.

Ja zwiedzałam Budapeszt we wrześniu i w tym czasie, niestety pogoda nie dopisała. Miasto to jesienią mieniło się wielobarwnymi kolorami liści, ale jego prawdziwy urok skrył się w strugach ulewnego deszczu.

"Punkty obowiązkowe" zwiedzania


Wybierając miejsce, gdzie chcemy spędzić długi weekend majowy czy krótki urlop, zastanawiamy się nad miejscami, które warto obejrzeć, zwiedzić. Każdy turysta
w Budapeszcie znajdzie miejsce, które najbardziej przypadnie mu do gustu. Obowiązkowym punktem naszej wyprawy powinna być Starówka, położona na prawym, zachodnim brzegu Dunaju, gdzie wznosi się Góra Zamkowa, kościół Macieja (miejsce koronacji królów węgierskich w XVII i XVIII wieku) i Baszta Rybacka.

Lewy brzeg Dunaju, na którym położony jest Peszt, to idealne raj dla osób lubiących buszować po sklepach, szaleć w dyskotekach czy nocnych klubach. To tutaj nocą szczególnie tętni życie. Peszt jest uznawany za administracyjną i handlową część metropolii. Nad całą dzielnicą króluje Parlament, wybudowany na wzór brytyjskiego. Parlament można oglądać nie tylko z zewnątrz, ale również od środka – oglądając piękne sufitowe freski czy ogromne witraże, a nawet zasiadając w senatorskich lożach poczujemy się jak najważniejsze osoby
w państwie. Trudno opisać wszystkie interesujące miejsca, gdyż przechadzając się uliczkami na każdym kroku obcujemy z przeszłością – każdy placyk, pomnik, kamienica ma swoją historię.


Czas na relaks

Gdy po całym dniu chodzenia zapragniemy nieco odpocząć, zrelaksować się warto wybrać się do jednego z wielu basenów czy term. Na terenie Budapesztu występuje 100 gorących źródeł. Najpiękniejszym obiektem, gdzie możemy zażyć kąpieli w antycznym klimacie jest kąpielisko Gellerta. W zabytkowej, XIII-wiecznej willi znajdują się baseny z wodą termalna, sauna i inne atrakcje. W ciepły dzień wspaniałym pomysłem jest rejs po Dunaju, opalając się na pokładzie stateczku spacerowego możemy zachwycać się zabytkowymi budowlami oraz mostami.


W baśniowej krainie

Dla wielu turystów zwiedzających miasto interesującym budynkiem jest kościół Macieja, który swoją nazwę zawdzięcza królowi Maciejowi Korwinowi. Świątynia ta na tle panoramy miasta wyróżnia się kolorowym, wielobarwnym dachem, przypominającym układankę
z klocków lego.

Obok kościoła Macieja znajduje się charakterystyczna Wieża Rybacka. Pozostanie ona w mojej pamięci na długo. I nie jest ważne, że została ona wzniesiona w stylu neoromańskim, w latach 1880-1908, bo zwiedzając dany obiekt nie zwracamy uwagi na projektantów, historię (co na pewno jest bardzo ważne), ale interesuje nas piękno samo w sobie. Dla mnie Wieża Rybacka z licznymi kolumienkami, wieżyczkami, małymi okienkami przypominała budowlę z marzeń sennych. Zawieszona na wysokiej górze od razu przeniosła mnie w krainę z bajek. Wieża Rybacka, której etymologia nazwy czerpie z tradycji średniowiecznych targów, została doceniona nie tylko przez takiego szarego podróżnika, jak ja, ale również przez specjalistów, jej niezwykłość potwierdza wpis na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego UNESCO, mimo iż niektórzy zarzucają jej kiczowatość czy cukierkowość. Wieża Rybacka wraz z kościołem Macieja jest godłem Budapesztu.

Kuchnia

Budapeszt i Węgry to nie tylko zabytki, ale również wyjątkowa kuchnia, która wprowadza orientalne smaki europejskiej w sztuce kulinarnej. Ostre przyprawy to w kuchni węgierskiej codzienność – dodają potrawom właściwego charakteru. Wizytówką kulinarną jest podawana w kociołku zupa gulaszowa, doprawiona oczywiście pieprzem i chilli. Pierwsze skrzypce we wszystkich potrawach odgrywa mięso (wołowina, cielęcina, wieprzowina), podawane
z różnymi potrawkami. Dla tradycyjnego Polaka węgierska kuchnia to leczo, czyli zupa-wywar z cebuli, papryki i pomidorów. W Polsce Węgry słyną z napojów alkoholowych, trudno byłoby nie wspomnieć o palince, wręcz narodowej, węgierskiej wódce, która jest produkowana z różnych owoców: śliwek, gruszek, jabłoni, moreli czy morw. Do obiadu czy kolacji obowiązkowo jest serwowane wino „Tokaj”. Węgry nie kojarzą nam się z produkcją szampana, ale w dzielnicy Budafok (wielu budapeszteńczyków mówi o niej "Dzielnica Szampańska" znajduje się fabryka najlepszego, moim zdaniem, szampana – Törley). Grupy zorganizowane mogą zwiedzać to królestwo szampana - dla mnie wielką atrakcją było zwiedzanie Múzeum Törley’a, gdzie poznałam arkany warzenia tego wina musującego.

Budapeszt jest miastem o wspaniałej historii i tradycji, gdzie nikt z pewnością nie będzie się nudził. Jest to miasto zadziwiające nas swoją niepowtarzalną architekturą i otwartością mieszkańców, bo przecież zgodnie z powtarzanym od wieków przysłowiem ”Polak, Węgier dwa bratanki i do szabli i do szklanki”.

Styl życia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!