Budapeszt. "Wielki Wyjazd" polskiej prawicy na święto Węgier

Polska prawica, firmowana trzema tysiącami uczestników, głównie z klubu "Gazety Polskiej" i "Solidarnych 2010", wzięła udział w historycznym "Wielkim Wyjeździe" do Budapesztu, na święto narodowe Węgier.

Było fajnie, cudownie, wspaniale – relacjonowała redaktorka gazety.

Tomasz Sakiewicz, w imieniu Jarosława Kaczyńskiego i środowisk prawicowych skupionych wokół, m.in. "Gazety Polskiej", wyruszyli 15 marca, na obchody Narodowego Święta Węgier. Razem z redaktorem naczelnym "Gazety Polskiej" wyjechała armia trzech tysięcy manifestantów poparcia dla polityki Viktora Orbána.

Niezwykłą podróż o charakterze politycznym nazwano słusznie "Wielkim Wyjazdem". Delegacja naszej prawicy manifestowała z niebywałym szumem w centrum Budapesztu. Media podały: Morze polskich flag w Budapeszcie. Polacy wyjechali na wielki masz do "przyjaciół Węgrów". Wyjechali w ramach akcji poparcia premiera Viktora Orbána. Intencje podkreślał znakomicie jeden z polskich transparentów: "Orbán i Kaczyński prowadźcie na Warszawę!"

Nie wiemy, kiedy bracia Węgrzy spod znaku Viktora Orbána, który w ocenie Unii Europejskiej prowadzi kraj ku zniszczeniu – zechcą odbyć podobny marsz do Warszawy. Po takiej znakomitej wizycie Polaków, jaką zaznaczyli swoją obecnością 15 marca, ludzie "Wielkiego Wyjazdu" z klubu "Gazety Polskiej", należy spodziewać się rychłego "Wielkiego Rewanżu" Węgrów.

Organizatorami wyjazdu trzech tysięcy Polaków do Budapesztu byli: klub "Gazety Polskiej", Stowarzyszenie "Solidarni 2010", Ruch Społeczny im. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego oraz bliżej nieokreślone grupy wspierające inicjatywę "Gazety Polskiej". Dość powiedzieć, że akcję "Wielkiego Wyjazdu" zaangażowało się wiele osób.

Z relacji TOK FM wiadomo, że na peronie kolejowym w Nowym Sączu, uczestników "Wielkiego Wyjazdu" powitały zakonnice, z przygotowanym sutym poczęstunkiem dla podróżników. Na peronie i w pociągu, atmosfera była radosna i bardzo podniosła.


W kolejowym "Warsie" rozbrzmiewały patriotycznie pieśni. Muzyk Paweł Piekarczyk grał i śpiewał: "Podobnie teraz problem spory się wyłania, gdy w Polsce czarne skrzynki chcą zmienić zeznania. Ich problem, choć rodacy troszeczkę się smucą, że za karę już z Rosji nigdy nie powrócą". Portal Niezależnej.pl, w bezpośredniej relacji napisał, że uczestnicy wyjazdu "długie godziny" rozmawiali z redaktorami Jackiem Karnowskim i Tomaszem Sakiewiczem.

Portal Tokfm.pl napisał, że prawicowy tabloid "Gazeta Polska Codziennie" ("GPC") uczynił z wyjazdu na Węgry główny temat numeru. Czytamy w nim na pierwszej stronie: "Jedziemy odetchnąć węgierską wiosną". Naczelny "GPC", Tomasz Sakiewicz podkreśla w tonie rewolucyjnym, że jego klubowi ludzie chcą wziąć udział w narodowym święcie, aby w ten sposób upamiętnić – cytuje tokfm.pl - "walkę Węgrów o wolność i niepodległość. Dzisiaj, kiedy Węgry mają problemy, kiedy Europa próbuje zdusić budowanie węgierskiej wolności, musimy ich wesprzeć".

Budapeszt przywitał polską delegację z radością i ze wzruszeniem. Uroczystość Święta Narodowego z udziałem Polaków, rozpoczęła się przez Muzeum Narodowym, o godz. 9.00 rano. Na schodach Muzeum przemawiali burmistrz Budapesztu - István Tarlós i redaktor naczelny "Gazety Polskiej", Tomasz Sakiewicz.

Zachwycona wspaniałą atmosferą święta, Katarzyna Pawlak, dziennikarka "Gazety Polskiej Codziennie", relacjonowała: "Jest cudownie. Węgrzy wzruszeni postawą Polaków", (…) słoneczna pogoda, setki flag węgierskich i polskich, wzajemna życzliwość. Widziałam wielu Węgrów wzruszonych postawą Polaków. Są niezwykle zaskoczeni, bo uczestników "Wielkiego Wyjazdu" na Węgry jest prawie tyle samo, co przybyłych na uroczystości mieszkańców Budapesztu".

Skrupulatność liczenia Węgrów, obecnych na święcie państwowym, przez panią Kasię, odzwierciedla jak bardzo mocno kochają, podkreślając swoją gremialną obecnością, wspaniałego premiera Victora Orbána i jego dokonania w reformach demokratycznych. Niezależna.pl napisała, w relacji z pochodu, że "Polacy będą mieli zaszczyt iść na czele pochodu - tuż za węgierskimi huzarami". Na zdjęciach widać głównie polskie flagi, a na jednym z transparentów widnieje hasło "Orbán i Kaczyński prowadźcie na Warszawę!"

Polka zamieszkała stale na Węgrzech, napisała na Alert24: "Dziś rano, gdy włączyłam największy węgierski portal informacyjny index.hu, byłam ogromnie zaskoczona. Na zdjęciach z demonstracji zobaczyłam więcej polskich niż węgierskich flag. Pojawiły się ironiczne tytuły typu: "Nikt im nie zapłacił". Są też filmiki, na których Polacy tłumaczą, po co przyjechali. W komentarzach od razu pojawiały się pytania, dlaczego to Polacy wyszli na ulice, a nie Węgrzy".

Stanisław Cybruch

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3