Jednym z dwóch pałaców, jakie niegdyś stały w Bytomiu, był XIX wieczny pałac w Miechowicach. Dzisiaj pozostały po nim tylko ruiny.

Zbudowany w Miechowicach w latach 1812-1817 przez Ignacego Domesa, pałac został przebudowany i rozbudowany przez Franciszka Wincklera, a następnie przez Huberta von Tiele-Wincklera pomiędzy 1850 a 1860 rokiem.
Pałac, gdyż o tego typu miechowickiej budowli należałoby mówić (chociaż potocznie zwiemy go zamkiem) został wybudowany w neogotyku angielskim (styl Tudor) z charakterystycznymi trzema wieżami. Był to prezent Ignacego Domesa dla córki Marii.

Z dziejów Miechowic


Historia obecnej dzielnicy Bytomia, Miechowic, sięga średniowiecza, chociaż najstarsze ślady pobytu człowieka na tych terenach datowane są na okres starszej epoki kamienia - paleolitu, tj. 14000-8000 lat p.n.e. Sama wieś Miechowice, według niektórych historyków, została założona przez bożogrobców miechowskich, co jest wzmiankowane w dokumencie z 1257 roku, trzynaście lat po lokacji Bytomia. W dokumencie tym wymieniona jest wieś Białobrzezie koło Bytomia, która została nadana Zakonowi Rycerzy Grobu Bożego w Jerozolimie z siedzibą w klasztorze w Miechowie. Klasztor ów został ufundowany miechowitom (tak też określamy polskich bożogrobców) przez Jaksę Gryfitę, który w roku 1163 wracając z wyprawy krzyżowej do Ziemi Świętej sprowadził zakonników do kraju. Jednakże, czy ówczesna osada Białobrzezie to dzisiejsze Miechowice? To pytanie na które historycy nie potrafią jednoznacznie odpowiedzieć.

Dawna pieczęć, a także herb Miechowic przedstawia wóz drabiniasty z woźnicą, ciągnięty przez jednego konia, nad którym umieszczonych jest dziewięć gwiazd (co wiąże się z jedną z legend o Bytomiu). Opisuje ją ksiądz Norbert Bończyk w poemacie "Stary Kościół Miechowski". Według legendy, historia powstania Miechowic związana jest z postacią Tadeusza Zaborowskiego oraz jego wuja i opiekuna, Wacha. Po skazaniu na śmierć biskupa Stanisława ze Szczepanowa, część magnatów nie mogąc pogodzić się z tą decyzją, sprzeciwiła się królowi Bolesławowi Śmiałemu, co było jednoznaczne z wygnaniem.

Śmierć miała także dosięgnąć rodziców Tadeusza Zaborowskiego, a on sam ukryty przez wuja w snopku siana, został wywieziony nocą z Krakowa na drabiniastym wozie (co symbolizuje wóz i gwiazdy w herbie). Mijając rogatki bytomskiego grodu, zatrzymali się na odpoczynek u stóp pobliskiego wzniesienia, Góry Gryca.

...Już są w śląskich granicach, już Bytom mijają,
Aż u spodu pagórka smutni spoczywają.
Z płaczem Wach konie puszcza w nieprzejrzane bory,
A z tkliwą ostrożnością z woza ów snop spory,
Zdjąwszy go, rozwięzuje; ze snopa wychodzi
Śliczny chłopiec jak anioł; zadumione wodzi
Oczy po okolicy, potem smutnie woła:
"Mamo! mamo! gdzie mama?" Lecz cisza dokoła...

-fragment Starego Kościoła Miechowskiego

Znużony tułaczką Wach postanowił na nowym miejscu wybudować chatę i osiedlić się, a z czasem, gdy Tomasz dorósł, sędziwy wuj przekazał mu ocalone dokumenty potwierdzające jego pochodzenie i prawa do majątku. Tadeusz Zaborowski odkupił od Bytomia część okolicznych lasów, wykarczował je i założył wieś. Po śmierci Wacha, Tadeusz umieścił na jego grobie krzyż, na którym wyryto napis Mniechował. Z upływem lat inskrypcja z krzyża miała przybrać postać dzisiejszego słowa Miechowice, zaś nad grobem Wacha stanęła kapliczka, a następnie kościół.

Ksiądz-poeta


Autor legendy, ksiądz Norbert Bończyk, urodził się w Miechowicach 6 czerwca 1837 roku. W wieku zaledwie dziesięciu lat stracił matkę i dwie siostry na wskutek szalejącego wówczas na Górnym Śląsku tyfusu.

Ukończył szkołę powszechną w Bytomiu i gimnazjum w Gliwicach. Po ukończeniu wydziału teologii katolickiej na Uniwersytecie Wrocławskim przyjął święcenia kapłańskie w lipcu 1866 roku i przez trzy lata pracował w parafii w Piekarach Śląskich u boku proboszcza ks. Bernarda Purkopa. Po tym okresie został mianowany wikariuszem w bytomskim kościele mariackim na rynku u boku ks. Józefa Szafranka.

Był wielkim propagatorem mowy polskiej na Śląsku. W 1868 roku opublikował anonimowo Odezwę do Szanownych Panów Nauczycieli przy Górnośląskich Szkołach w obronie języka polskiego w szkole i w kościele. Za tłumaczenie książki Stary Bóg żyje zawierającej tezy antyrządowe, przez dwa miesiące w 1872 roku przebywał w więzieniu. Dlatego też po śmierci ks. Józefa Szafranka w 1874 roku przez dwanaście lat ks. Bończyk był administratorem mariackiej świątyni i dopiero w roku 1886 został oficjalnie mianowany proboszczem, pełniąc tę funkcję do końca swoich dni, tj. do 18 lutego 1893 roku. Napisał także Górę Chełmską , modlitewniki i broszury, oraz opracowania historyczne poświęcone biskupom i siostrom zakonnym. Przed śmiercią w roku 1892 kardynał G. Kopp zaproponował mu przeniesienie się do Wrocławia w charakterze kanonika kapitulnego, lecz zrezygnował z tego zaszczytu, pragnąc do końca pozostać w Bytomiu.

Wieś książęca


Dokument z 1336 roku dotyczący świętopietrza wzmiankuje wieś książęcą Miechowice z parafią w której żyło około sześćdziesięciu dorosłych osób, obłożonych 60 skojcami podatku. Ludność poza rolnictwem zajmowała się wydobywaniem kruszców w które zasobne były okoliczne ziemie.
O Miechowicach mówi nam także dokument z 1369 roku dotyczący podziału księstwa bytomskiego-materiał
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/bytom_znany_i_nieznany_cz_2_kres_ksiestwa_bytomskiego_128115.html. Wtedy to też nastąpił podział Miechowic na Górne, które przypadły książętom oleśnickim oraz Dolne z przynależnością do książąt cieszyńskich.

Miechowicki zamek


W roku 1812 Ignacy Domes kupił dobra wokół Miechowic za kwotę 37 tysięcy talarów. Zakupiona posiadłość przedstawiała fatalne warunki, jednak dzięki rozsądnej gospodarce wiążącej się z dbałością o rolę i lasy potrafił miechowickie dobra podnieść z ruiny. Wraz z rozwojem Miechowic, Domes wybudował swojej córce Marii pałac. W 1823 roku na terenach posiadłości uruchomiono największą na Górnym Śląsku kopalnię rud cynku i żelaza - Maria , której zarządcami byli Karol Godula i Franciszek Aresin, przyszły mąż Marii z Domesów. W 1831 roku zmarł Franciszek Aresin, a Maria wyszła za mąż za Franciszka Wincklera.
Jak się przypuszcza, zabudowa dworska w Miechowicach musiała już istnieć w XIV wieku.
Powstały w latach 1812-1817 klasycystyczny pałac, który po przebudowie stał się środkową częścią neogotyckiego pałacu zwany jest do dzisiaj zamkiem .
Otrzymała go córka Domesa-Maria, a po jej dwukrotnym wyjściu za mąż, wspólnie zarządzała posiadłością najpierw z Franciszkiem Aresinem, a następnie z Franciszkiem Wincklerem.

Pierwsza przebudowa zamku nastąpiła w roku 1850, co było konsekwencją niszczycielskiego huraganu z roku 1844 jaki dosięgnął zamek. Do końca lat pięćdziesiątych XIX wieku budowla, według projektów i pod nadzorem Nottebohma i Koppena wzbogaciła się o nowe skrzydła, a całą jego bryłę przekształcono w neogotycki zamek z wieżami, ażurowymi balustradami, kolumnami co było utrzymane w formie XVI wiecznego angielskiego gotyku, stylu Tudor. Z trzech wież najwyższa o wysokości około trzydziestu trzech metrów, czterokondygnacyjna, nosiła nazwę Jaskółczej , pozostałe to Wodna i Prochowa . Wodna wieżą mieściła zbiornik wodny, do którego poprzez sieć pomp była dostarczana woda z kopalni Maria .
Ostateczny kształt zamek przybrał w roku 1860 za sprawą Huberta von Tiele-Wincklera (zięcia Franciszka Wincklera), kiedy to zostały dobudowane kolejne dwa skrzydła, a okoliczny las przekształcono w park krajobrazowy.

Jak przedstawia Arkadiusz Kuzio-Podrucki w swej książceTiele-Winklerowie. Arystokracja węgla i stali , "...W zachodnim skrzydle mieściła się sala obrazów i kwiatów. Przy wschodnim skrzydle znajdowała się najwyższa z zamkowych wież -110 stóp- zwana Jaskółczą. Nazwę otrzymała od płaskorzeźby jaskółczego gniazda, widocznej nad drzwiami... Tereny zostały wzbogacone o szklarnie i ogród zimowy."

Taka forma miechowickiego zamku przetrwała do stycznia 1945 roku, kiedy to żołnierze Armii Czerwonej wyzwalając Bytom splądrowali teren posiadłości, a następnie podpalili sam zamek. Czego nie dokonali czerwonoarmiści, tego dokonali żołnierze Ludowego Wojska Polskiego po założeniu i zdetonowaniu ładunków wybuchowych w sylwestrową noc z 1954 na 1955 rok.

Tak więc dzięki bezmyślności niegdysiejszych wyzwolicieli tych ziem spod hitlerowskiej okupacji, a następnie polskiej władzy ludowej, zawdzięczamy smutne obrazki okazałej niegdyś budowli.

Skojec-średniowieczna jednostka obrachunkowa, monetarna lub jednostka masy
1skojec-1/24 grzywny
1skojec-2 grosze

Źródło: "Magazyn Bytomski - Zabytki Bytomia" - Jan Drabina, "Górnośląskie zamki i pałace"

Cywilizacja

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

obserwatorka (gość)

Za kilka lat pozostanie garstka gruzu ,po tak pięknej pamiatce historycznej,mieszkam nie daleko na osiedlu w Miechowicach od ponad 30 lat,serce pęka ,kiedy widzi sie jak(pałac)-zamek znika