Oddala się perspektywa tegorocznej kąpieli i zajęć waterpolistów w pływalni miejskiej w Bytomiu. A wszystko za sprawą tarć na linii prezydent miasta - przeciwnicy zaciągnięcia kredytu.

Wtorkowa, nadzwyczajna, już druga w tym roku sesja Rady Miasta, była poświęcona decyzji Regionalnej Izby Obrachunkowej w Katowicach, do której z pismem zwrócił się prezydent Bytomia, Piotr Koj (czytaj : tutaj).

Przypomnijmy, prezydent Koj na poprzedniej sesji nadzwyczajnej wystąpił z uchwałą o zaciągnięciu przez miasto kredytu na dalszą modernizację pływalni, a konkretnie na halę i misę basenu. Decyzje przewodniczącego Rady, Kazimierza Bartkowiaka w sprawie głosowania zakwestionował Piotr Koj i zwrócił się do Regionalnej Izby Obrachunkowej w Katowicach o werdykt we wzmiankowanej kwestii.

Odpowiedź z RIO, otrzymana przez prezydenta została przedstawiona na wtorkowej sesji zebranym radnym przez Kazimierza Bartkowiaka i, zdaniem Piotra Koja, wynika z niej jednoznacznie, że uchwała została przyjęta, gdyż za jej przyjęciem było 11 radnych, 8 było przeciw i nikt nie wstrzymał się od głosu.


Jednakże przewodniczący Bartkowiak zakwestionował pismo Regionalnej Izby Obrachunkowej, gdyż było sygnowane tylko przez wiceprzewodniczącego RIO, a nie przez kolegium orzekające.
Po zapoznaniu się z pismem, radni przeszli do projektu uchwały w sprawie zmian budżetu miasta na rok bieżący, i jak tłumaczył Michał Bieda z PO, opierając się na decyzji Izby, uchwała podjęta na poprzedniej sesji nadzwyczajnej została przyjęta.

Nie przekonało to opozycyjnego radnego Janusza Paczochy, który cytując wyroki Trybunału Konstytucyjnego z 1995 roku i Naczelnego Sądu Administracyjnego z 1990 roku przekonywał Radę, że radny ma prawo, a nie obowiązek uczestniczyć w głosowaniu i może wstrzymać się od głosu nie biorąc udziału w głosowaniu.

By doprowadzić do przegłosowania uchwały, radny PO Mariusz Kurzątkowski wystąpił z formalnym wnioskiem o zamknięcie debaty. Tego jednak było już za wiele radnym opozycji, którzy skomentowali działania Platformy jako niedemokratyczne i zmierzające do fałszowania uchwał rady miejskiej, i na znak protestu po ogłoszonej przerwie nie pojawili się już na sali obrad.

W tym wypadku, jedyne co pozostało przewodniczącemu Bartkowiakowi, to zamknięcie sesji, ze względu na brak kworum koniecznego do rozpoczęcia głosowania i złożenie pozostałym zebranym życzeń świątecznych.

Tak więc mieszkańcy i sportowcy, korzystający z bytomskiego obiektu pływalni po raz kolejny muszą obejść się przysłowiową natką, gdyż zajączek nie przyniesie im marchewki w postaci wyremontowanego basenu.

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!