(© Autor: Original uploader was 39degN at en.wikipedia)

Codzienną udręką mieszkańców Pekinu stały się groźne dla zdrowia toksyczne opary. Podobną sytuację mają mieszkańcy większości wielkich miast. Wszystko to przez szybko rozwijający się przemysł pozbawiony nowoczesnych urządzeń oczyszczania.

Pekin należy do najbardziej zanieczyszczonych miast, trującymi wyziewami przemysłu, na świecie. Podobnie groźną sytuację mają inne wielkie miasta chińskie. Eksperci oceniają: aż 60 proc. wód podziemnych chińskich miast jest silnie skażonych. Takie właśnie alarmujące dane przedstawił ostatnio chiński instytut geologiczny. Coraz częściej alarmują o tym chińskie media. Szokujące informacje podaje na pierwszej stronie, główny dziennik w Fujian - "Strait Times".

Problem skażenia gleby, wód i miast w Państwie Środka trafił do międzynarodowych organizacji ekologicznych. Sprawa została nagłośniona w Zachodnich mediach. Do badań ruszyli chińscy naukowcy. Z ich prac wynika, że "w chińskich miastach skażonych jest aż 90 procent wód podziemnych, z czego 60 procent - w stopniu znacznym" – podaje Dziennik.pl. Wcześniej chińska agencja prasowa Xinhua (czyt. szinhua) podała, że wody odpowiadające normom czystości, "stwierdzono jedynie w 3 procentach miast Chin".

Pewien chiński działacz społeczny pisał na swoim blogu, że zakłady chemiczne "w dwóch miastach prowincji Shandong" (czyt. szandun) - bez wiedzy i zgody władz, stosują specjalne technologie i "wpompowują ścieki tysiąc metrów pod powierzchnię ziemi". To ważne ostrzeżenie także dla turystów.

Po informacji rozpoczęto w tej sprawie śledztwo. Ale nie jest to odosobniony przypadek. Podobne sytuacje znają i alarmują o nich z wielu chińskich miast Internauci. Władze temu zaprzeczają. Znany powszechnie przedsiębiorca z Hangzhou (czyt. handżou) złożył ofertę na swoim blogu, o wypłacie honorarium w jenach równowartości 30 tys. dolarów urzędnikowi, który "przez 20 minut będzie pływał w rzece". W rzece mocno skażonej. Zdaniem władz lokalnych rzeka jest czysta. Niestety, zdjęcia sugerują skażenie.

Najbardziej jednak dotknięty jest trującym smogiem Pekin. Na tym tle komunikacja odczuwa poważne problemy. Codziennie powietrze w mieście wygląda jak nigdy nie kończący się dym z wiecznego ogniska. Ludzie przestali wychodzić na ulice bez masek ochronnych na usta i nos. Mimo to wielu ciągle odczuwa dolegliwości zdrowotne. Do szpitali coraz więcej trafia dzieci i osób starszych.

Według Polskiego Radia - komunikację w Pekinie znowu paraliżuje smog. Chińscy naukowcy – po badaniu próbek - znaleźli w nim substancje toksyczne, ale tym razem podają jeszcze inną przyczynę zanieczyszczenia powietrza – to fajerwerki.

W ocenie ekspertów Chińskiej Akademii Nauk, dokuczliwy smog, który w styczniu 2013 roku wisiał nad Pekinem kilkanaście dni, zawierał "trujące związki chemiczne". To nie były już żarty. Dotkliwie odczuli je na zdrowiu ludzie. Mieszanina podobnych substancji miała spowodować "śmierć 12 tysięcy osób", podczas tzw. wielkiego smogu w Londynie ponad 50 lat temu.

Według uczonych, wielkie skażenie powietrza w Pekinie, w styczniu i w ostatnich dniach, wywołały sztuczne ognie, których odpalono w całej stolicy Chin ponad 310 milionów opakowań. A to – jak się okazało - i tak znacznie mniej niż w 2012 roku.

Przypomnijmy, że tradycyjnie w okresie między końcem stycznia a końcem lutego, Chiny obchodzą Nowy Rok, równocześnie jako ich Święto Wiosny – traktowane za najważniejsze w kalendarzu. Jest to długie i najważniejsze święto publiczne i prywatne, obchodzone od najdawniejszych czasów w Chinach, w czasie którego trzy pierwsze dni chińskiego Nowego Roku są wolnymi dniami od pracy. To właśnie z tej okazji wylatują w niebo setki milionów trujących fajerwerków.

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!