Zakończył się koszmarny sen, jakim były kwalifikacje do Mundialu. Miało być pięknie, łatwo i przyjemnie, a wyszło fatalnie. Czas się obudzić i zastanowić, co dalej z naszą piłką nożną.

Stadion Śląski. Ostatni mecz w eliminacjach do mistrzostw świata. Mecz decydujący o awansie... no właśnie, o awansie Słowacji, a nie Polski. Późnym wieczorem wracam do domu. Tego dnia odbyło się losowanie grup eliminacyjnych do piłkarskich mistrzostw świata. Pytam się o "naszą", Polską grupę. Kiedy dowiaduję się, z kim gramy jestem pewien, awans do RPA mamy już pewny. Zbyt pochopnie? Być może, ale jestem pewien, że nie tylko ja tak wtedy sądziłem. Przecież Polacy niedawno w wielkim stylu awansowali na Euro w Austrii i Szwajcarii!

Spójrzmy na terminarz, oczywiście korzystny dla nas! W czerwcu, kiedy nam nie szło, już nie gramy. Nawet ostatni mecz rozgrywamy na własnym stadionie! Będzie wielka feta w Polsce! I co? Owszem feta była, ale to nasi południowi sąsiedzi się cieszyli... Stało się, mundial obejrzymy w telewizji. Ale czas zastanowić się, co zrobić, aby nie było klapy na Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie.

A może...Dr House?

Przede wszystkim, musimy zrobić porządki w PZPN-ie. Narzekaliśmy na Listkiewicza, ale na Latę narzekamy jeszcze bardziej. Nasz związek musi zmienić twarz! Zwalnianie młodych ludzi w tym nie pomoże, a przeszkodzi. W tym miejscu apelują do tych Panów, których głos w PZPN-ie znaczy więcej niż mój: Niech Polskim Związkiem Piłki Nożnej zarządza ktoś spoza układów, i młody jednocześnie! Wtedy nastąpi zarówno zmiana twarzy związku i wzrst poparcie społecznego. A nawet jeśli to nie poskutkuje ,relacje na linii związek-kibice nie powinny wyglądać gorzej niż obecnie. "Stary beton" trzeba zastąpić, wylewając nowy! Być może, naszą piłką powinien się zająć....Dr House? Skuteczna diagnoza w ciągu kilku dni, leczenie, i pacjent zaczyna normalnie funkcjonować...

Kto trenerem?

Drugim istotnym czynnikiem jest wybór odpowiedniego trenera. Do inauguracji Euro 2012 nie zagramy żadnego meczu o punkty. Nie trzeba na siłę stawiać na tzw. "polską myśl szkoleniową", ale zatrudnić najlepszego możliwego kandydata, nawet zza granicy jeśli znajdzie się kogoś o wysokich kwalifikacjach. Mówi się, że kadrę może znów poprowadzić Paweł Janas, Franciszek Smuda lub Henryk Kasperczak. Niedawno pojawiła się kandydatura Piotra Nowaka. Osobiście, z krajowego podwórka postawiłbym na kogoś z trójki: Janas-Kasperczak-Nowak. Zaskoczenie? Z pewnością, jednak nie bezpodstawne. Każdy z tych 3 trenerów ma doświadczenie, jeśli chodzi o pracę z reprezentacją. Dlaczego nie Smuda? Przecież Lech za jego kadencji grał świetnie w Pucharze UEFA, mogą powiedzieć niektórzy. Jednak Lech będąc jesienią świetną drużyną, wiosną, po odpadnięciu z Pucharu UEFA przestał wygrywać. Nie wiem na ile to wina Smudy, a na ile piłkarzy. Jednak fakty są takie, jakie są.

Wybierając dalej, odrzucam Janasa. Dlaczego? Po prostu uważam, że trzeba dać szansę komuś z dwójki Kasperczak-Nowak. Z tych 2 już nie będę wybierał, ponieważ jest to trudne. Kasperczak z sukcesami prowadził różne afrykańskie reprezentacje, a Nowak jest niezwykle ceniony w USA. Prowadził tam drużynę olimpijską, a ranking FIFA wyraźnie wskazuje, która drużyna, Polska czy USA jest w tej chwili lepsza. Jednak to nie ode mnie, ani od Ciebie drogi czytelniku (chyba że jesteś na ważnym stanowisku w PZPN-ie) zależy to, kto będzie selekcjonerem naszej kadry.

Kolejnym, najważniejszym elementem potrzebnym do sukcesu na naszym turnieju, jest zbudowanie silnej drużyny. Na Euro 2012 nie muszą grać młodzi i obiecujący, ale najlepsi w danym momencie, niezależnie od tego, ile mają lat. Oczywiście budowę drużyny trzeba zacząć jak najszybciej, a szkielet kadry powinni stanowić zawodnicy, którzy nie boją się wziąć na siebie ciężaru gry, którzy dobrze prezentują się w swoich klubach.

Na tym kończę swoje rozważanie o przyszłości naszej kopanej. Miejmy nadzieję, że najgorszy okres jest już za naszą reprezentacją, i teraz będzie już tylko lepiej, i na Euro 2012 w Polsce i Ukrainie będziemy zachwyceni świetną grą biało-czerwonych "orłów". Marzenie ściętej głowy? Oby nie. Tak, czy inaczej, wkrótce się przekonamy, w jakim kierunki podąża Polska piłka nożna.

Moje Trzy Grosze

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!