Lech Wałęsa niedawno sugerował, że jeśli Jaruzelski żebrał pomocy wojskowej u Sowietów, to należałoby rozważyć postawienie go przed Trybunałem Stanu.

Tymczasem Jaruzel powinien już dawno stanąć przed Trybunałem Stanu, a w najlepszym dla niego razie powinien teraz siedzieć od lat w więzieniu i dziękować narodowi polskiemu, że nie został rozstrzelany jak Ceausescu.

Wałęsa jest jednym z tych, którzy najbardziej się przyczynili do tego, że tak się nie stało, a dzisiejsze słowa o Trybunale Stanu brzmią szczególnie obłudnie w ustach kogoś, komu twórcy stanu wojennego zawdzięczają nie tylko wolność, ale i wysokie emerytury, które można było utrącić już na początku lat 90.

Warto przypomnieć, że gdy w grudniu 1992 r. Sejm przyjął ustawę odbierającą tzw. emerytury mundurowe funkcjonariuszom PRL stosującym represje, prezydent Lech Wałęsa zawetował ją, a weta nie zdołano odrzucić.

Moje Trzy Grosze

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!