Adaptacja powieści Mary Patricii Highsmith to historia psychopaty, który przejmuje tożsamość swoich ofiar.

"Utalentowany pan Ripley" w reżyserii Radosława Rychcika to przewrotny thriller psychologiczny opowiadający o mrocznych przygodach Toma Ripleya. Poznajemy go jako zwykłego chłopaka, który nie ma grosza przy duszy, ale za to wielkie ambicje.

Pewnego dnia zgłasza się do niego Herbert Greenleaf, potentat finansowy, który chce sprowadzić swojego syna Dickiego do domu. Młody Greenleaf mieszka w nadmorskim kurorcie Mongibello we Włoszech i ani myśli wracać. Tom Ripley, jego dawny kolega szkolny, widzi w tym szansę dla siebie na wyrwanie się z szarej rzeczywistości i zasmakowanie świata. Za wszelką cenę dąży do zdobycia pieniędzy, renomy i osiągnięcia sukcesu. Aby ziścić swój sen, nie cofnie się przed niczym - jest w stanie nawet zabić...

Historia ta jest oparta na powieści Mary Patricii Highsmith - "Utalentowany pan Ripley". Nie miałam okazji jej jeszcze czytać, ale oglądałam film w reżyserii Anthony'ego Minghella o tym samym tytule. Nie czytałam książki, ale oglądałam film i byłam nim zachwycona. Dlatego byłam ciekawa teatralnej adaptacji.

Adaptacja Radosława Rychcika znacznie odbiega od ekranizacji. Dobrym przykładem jest początkowa scena, w której Ripley w masce prezydenta Obamy analizuje swój wygląd oraz charakter. Być może miało to na celu pokazanie, że potrafi się wcielić w każdego. I to jeszcze można zrozumieć.

Zastanawiające są natomiast inne sceny - m.in. Ripley w mundurze pilota otoczony azjatyckimi stewardesami (nawiązanie do filmu "Złap mnie, jeśli potrafisz" w reżyserii Stevena Spielberga), pijackie widy w barze (nawiązanie do ekranizacji "Pod wulkanem" Malcolma Lowry'ego), trzy Azjatki w kostiumach kąpielowych, z których jedna wchodzi do wody, a pozostałe krzyczą przerażone (motyw ze "Szczęk"), Dickie powieszony w rzeźni obok kawałka mięsa, w tym czasie Tom wydzwania do jego dziewczyny Marge i proponuje jej niebezpieczną grę (nawiązanie do "Piły").
Jeśli chodzi o grę aktorską, to na największe brawa zasłużyli Marcin Bosak jako Tom Ripley, czarujący psychopata, któremu się wydaje, że stoi ponad prawem oraz Natalia Rybicka jako Marge, dziewczyna Dickiego. Podobali mi się także Modest Ruciński jako Freedy, który zgrywa się na cwaniaka oraz Tomasz Nosiński jako Dickie, który wiedzie luksusowe życie.

Warto wspomnieć także o pomysłowej scenografii - scena została podzielona na 3 części, przedstawiające w razie potrzeby m.in. obskurny pokój Toma, luksusowy dom Dickiego oraz o kostiumach - stroje bogatych młodych ludzi. Za oba te elementy odpowiada Anna Maria Karczmarska.

Spektakl mi się podobał, choć był trochę za bardzo przeładowany motywami i odniesieniami do innych dzieł. Polecam go szczególnie miłośnikom thrillerów psychologicznych.

Kultura

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!