(© Original uploader was Blueshade at pl.wikipedia/Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0)

Codziennie niezmierzone obszary kosmosu zadziwiają nas swoimi ciekawymi zjawiskami. Od dziś zacznie "sypać" rój Bootydów czerwcowych.

Zjawisko spadających gwiazd nasili się 27 i 28 czerwca, czyli jutro i pojutrze. Łowcy meteorów i miłośnicy astronomii będą zapewne z ogromnym zaciekawieniem spoglądać w niebo.

To jednak nie wszystko, co można i wypada podziwiać na niebie, w tych dniach. Pojawi się też niezwykła rzadkość. Księżyc będzie przechodził "po sąsiedzku" niedaleko Saturna i Spiki. Spika (Kłos, Alfa Vir), jak wyjaśnia dr hab. Arkadiusz Olech z Centrum Astronomicznego PAN w Warszawie - to najjaśniejsza gwiazda konstelacji Panny. "Jej blask wynosi 0,98 wielkości gwiazdowych, co czyni ją piętnastą gwiazdą na niebie pod względem jasności. W rzeczywistości jest to niebieski olbrzym prawie 11 razy masywniejszy od Słońca, którego powierzchnia jest rozgrzana do temperatury 30000 Kelwinów. Znajduje się on 260 lat świetlnych od Ziemi" - mówi dr Olech.

Według dr Olecha, Spika widoczna na naszym niebie, leży bardzo blisko ekliptyki (wielkie koło na sferze niebieskiej, które wyznacza pozorny roczny ruch Słońca, a przez to, co jakiś czas, blisko niej są różne ciała Układu Słonecznego. Szczególnie efektownie wyglądają spotkania z jasnymi obiektami, jak Księżyc i najjaśniejsze planety - podkreśla astronom.

Do takiego właśnie spotkania, i to potrójnych ciał, dojdzie wieczorem po zachodzie Słońca (w Polsce po godz. 22-giej), 27 i 28 czerwca - czytamy w Money.pl. Ale już od pewnego czasu w pobliżu Spiki przebywa silnie błyszczący (podobnie jak gwiazdy) Saturn. Teraz jest on nieznacznie jaśniejszy od Spiki. Odległość między tymi dwoma ciałami na sferze niebieskiej wynosi obecnie zaledwie 4 stopnie - wyjaśnia dr Olech.

Podczas najbliższych dwóch wieczorów, obok Saturna i Spiki przejdzie swobodnie "poważny gość" - ulubiony obiekt poetów, Księżyc - w pierwszej kwadrze. Przejdzie on wolniutko pod nimi - 27 czerwca, świecąc swoim blaskiem około 9 stopni na zachód od Spiki, a 28 czerwca przejdzie około 6 stopni na wschód. Całej tej niezwykle zbliżonej trójki najlepiej wypatrywać wieczorem, po godzinie 22, około 20 stopni nad południowo-zachodnim horyzontem - radzi astronom Olech.

W najbliższych dniach ruszy z nieba na Ziemię, w maksymalnym natężeniu aktywności - bardzo ciekawy (dla niektórych bardzo ponoć szczęśliwy) rój Bootydów (meteorów) czerwcowych. Jak informuje portal Money.pl - rój Bootydów czerwcowych dał mocno o sobie znać na początku XX wieku. Szczególne wyraźną aktywnością wyróżnił się w latach: 1916, 1921 i 1927. Potem pozostawał uśpiony przez siedemdziesiąt lat.

Kroniki astronomiczne doniosły o ogromnej niespodziance Bootydów, które sprawiły w czerwcu 1998 roku, że wielu obserwatorów na całym świecie doniosło o wielkiej aktywności kosmicznego roju, "przekraczającej sto meteorów na godzinę". Tamten słynny spektakl był tym bardziej ciekawy, że Bootydy są zjawiskami jasnymi i bardzo wolnymi, jak na kosmiczną prędkość, a przez to łatwo dostrzeganymi. Ten wybuch aktywności roju meteorów, nie umknął uwagi również polskim obserwatorom, zrzeszonym w "Pracowni Komet i Meteorów".

Bootydy czerwcowe zostały utworzone ostatni raz niedawno, przez kometę 7P/Pons-Winnecke, która przeszła najbliżej Słońca, w latach 2002 i 2008. Według astronoma, dr. Olecha, wysokiej aktywności roju meteorów można oczekiwać przeważnie wtedy, kiedy jego kometa macierzysta znajdzie się najbliżej naszej dziennej gwiazdy, czyli Słońca. Jednak Bootydy czerwcowe nie potwierdzają w pełni tej reguły i przez to są rojem bardzo mocno nieprzewidywalnym.

Meteory z roju Bootydów, inaczej niż przejście Księżyca obok Saturna i gwiazdy Spiki, możemy podziwiać już od 22 czerwca aż do 2 lipca. Jednak w tym roku maksimum ich aktywności należy oczekiwać 27 czerwca, w okolicach godziny 5 rano, czasu polskiego. Ale o tej porze w Polsce zbyt jasno na prowadzenie obserwacji. Warunki zatem do obserwacji nie są korzystne.

Jak wynika z minionych doświadczeń, wysokie maksimum roju w roku 1998 było zjawiskiem całkiem nieprzewidywalnym, dlatego być może warto sprawdzić, co Bootydy jako jedne z najbardziej efektownych zjawisk meteorowych, pokażą w 2012 roku.

Zdaniem astronoma radiant Bootydów, czyli miejsce możliwego wylatywania meteorów z tego roju, znajduje się w gwiazdozbiorze Wolarza. Jednak nie należy wypatrywać ich wyłącznie z tego kierunku, lecz raczej spokojnie i wolniutko wodzić wzrokiem po niebie. Bo meteory powinny pojawiać się w tych dniach (27 i 28 czerwca) na całej sferze niebieskiej, gdy Księżyc pozostaje w pierwszej kwadrze i nie przeszkadza zbyt mocno wtedy w obserwacjach spadających gwiazd.

Znajdź nas na Google+

Cywilizacja

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!