Wczoraj wielu mieszkańców Łukowa w województwie lubelskimi przecierało oczy ze zdumienia, gdy przez ul. Piłsudskiego w centrum miasta przejechał wielki tir, wiozący na lawecie... czołg! Cztery zdekompletowane czołgi skradziono z poligonu pod Łukowem.

Świadkowie relacjonują, że wczoraj, około godziny 10 rano, główną ulicą miasta przejeżdżały dwie lawety. Na pierwszej, z żółtymi, migającymi, zapalonymi z przodu i z tyłu "kogutami" był wieziony czołg T34. Druga była pusta. TIR-y był wielkie, ciemnoniebieskie, z nazwą firmy. Kilkanaście godzin później lawetę razem z czołgiem, policja odnalazła na stacji benzynowej w Radzyniu Podlaskim. Pozostałe trzy pojazdy zabezpieczono na parkingu w Lublinie.

Cztery czołgi zniknęły z poligonu w Jagodnem koło Łukowa w nocy z wtorku na środę. Były bez wyposażenia, bez metalowych gąsienic, służyły na poligonie za cele dla ćwiczeń lotniczych. Prawdopodobnie czołgi wieziono do huty w Stalowej Woli. W tej sprawie policja zatrzymała już dwóch mężczyzn, dalsze dochodzenia ma prowadzić żandarmeria wojskowa.

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!