Janusz Palikot w Radiu Zet stwierdził, że potrzebna jest komisja śledcza, która wyjaśni, czy Macierewicz jest agentem Rosji.

W partii PiS niespodzianie nastąpiła deregulacja nastrojów i kadr z wysokiej półki. Słynny niegdyś agent Tomek, a dziś jeden z aktywniejszych posłów Prawa i Sprawiedliwości, nagle chciałby się zapaść pod ziemię, po tym jak wyszły na światło dzienne fakty, niezbyt dla niego chlubne. Do męża swojej narzeczonej wykrzykiwał: "Ja ci krzesłem przyje**ę zaraz tak, że spadniesz". - Za trzy sekundy wstanę i cię naje**ę. Spier***aj… Za te i podobne słowa ujawnione przez "Wprost", poseł Tomasz Kaczmarek, został dzisiaj w trybie natychmiastowym, zawieszony w klubie parlamentarnym PiS.

- Rysuje się bardzo poważna sprawa. Czy Antoni Macierewicz jest rosyjskim agentem, czy doszło do zdrady stanu - wypalił Janusz Palikot w programie Radia ZET. - Konieczne będzie zwołanie komisji śledczej do wyjaśnienia tej sprawy – dodał poseł.

Janusz Palikot dostrzegł w działaniach wiceszefa PiS Antoniego Macierewicza agenturalną przeszłość. Mógł przekazywać – jego zdaniem - tajne informacje Rosjanom. Sprawa jest bardzo poważna. Palikot wiąże ją ze Smoleńskiem i nie tylko.

- Antoni Macierewicz wynosił tajne informacje na zewnątrz, do osób nieupoważnionych, jeszcze przed zapoznaniem się z nimi przez organy nadzorujące - stwierdził Palikot, w Radiu ZET. Sugeruje też, że zastępca prezesa PiS, mógł przekazywać te informacje służbom Rosji. - We wtorek będzie już trzecie posiedzenie Komisji do Służb Specjalnych poświęcone Macierewiczowi - powiedział. Według niego - "sprawa jest na tyle poważna, że konieczne będzie zwołanie komisji śledczej w tej sprawie".

Poseł Palikot podejrzewa prokuraturę o krycie Macierewicza. - Jest pytanie, dlaczego prokuratura kryje Antoniego Macierewicza? Palikotowi chodzi o to, że ludzie wskazani z nazwiska i imienia przez Antoniego Macierewicza w raporcie o WSI i donoszący na niego do prokuratury, otrzymują od sądu odszkodowania, mimo że prokuratorzy umarzali postępowanie. - Ta sprawa musi być wyjaśniona. To dotyczy milionów złotych odszkodowań - stwierdził w radiu polityk Twojego Ruchu.

Jednocześnie Palikot przypomniał, że Antoni Macierewicz 10 kwietnia 2010 roku, gdy dowiedział się o katastrofie samolotu prezydenckiego w Smoleńsku, natychmiast wyjechał z Rosji do kraju, zamiast udać się na miejsce katastrofy. - Facet, który zatruwa polskie życie oskarżeniami wobec prezydenta i premiera, w popłochu uciekał ze Smoleńska. Jaki portret psychologiczny się za tym kryje? Co trzeba mieć w sercu, żeby tak się bać, żeby uciekać, a nie zobaczyć zwłok najbliższych osób? – pytał poseł Palikot.

Stanisław Cybruch

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!