Po raz kolejny dąb Bartek "usłyszał" obietnicę poprawy swego losu. Tym razem inicjatywę w tej sprawie, wykazał premier polskiego rządu, Donald Tusk.

Od kilkunastu lat monituję o złym stanie zdrowotnym najsłynniejszego polskiego dęba. Wspierają mnie naukowcy od spraw dendrologii, fitopatologii, entomologii oraz przyrodnicy z wieloletnią praktyką.

Zawsze przed każdymi wyborami otrzymywałem gorące zapewnienia oraz deklaracje mówiące o tym, że stara lub nowo wybrana władza, zajmie się problemem dęba Bartka na poważnie. Tuż po wyborach, temat rozmywał się najczęściej o kompetencje, finanse oraz uwarunkowania polityczne.

W 2009 roku z grupą młodych i odważnych przyjaciół, postanowiliśmy że pokonamy wszystkie bariery i uratujemy słynne drzewo od przedwczesnej zagłady. W tym roku powołaliśmy do życia Fundację "Szanujmy Bartka" i zaczęliśmy intensywny lobbing wszędzie, gdzie się tylko da. Postanowiliśmy zadawać bardzo proste pytanie: "Co zrobisz dla Bartka?". Pragniemy wesprzeć nowatorski projekt ratowania weteranów polskich, a może i europejskich lasów.

www.ratujmybartka.pl

Dąb Bartek "stałby się" niejako prekursorem nowych możliwości i "udowodnił", że ma przed sobą jeszcze setki lat życia. Zaczęły do nas napływać deklaracje współpracy z wielu środowisk na organizowanych przez nas happeningach, festynach, piknikach oraz innych imprezach. Jak w ostatnich dniach było widać i słychać sam premier polskiego rządu "podjął rękawicę". Co nas bardzo ucieszyło i wywołało wiele komentarzy, nie zawsze przychylnych projektowi. Aczkolwiek żyjemy w wolnym kraju i każdy może mieć swoją opinię. W założeniach projektu jest, że nasz szacowny staruszek, przeszedłby gruntowną odnowę i być może posłużyłby za przykład, jak powinno się potraktować inne, nie mniej cenne drzewa. Dąb Bartek to niekwestionowany król polskich lasów. Jego legenda owiała już cały świat. To drzewo jest historią wzlotów i upadków państwa polskiego. W jego cieniu odpoczywali polscy królowie, a ostatnio prezydenci, premierzy oraz inne ważne persony.

Wiele razy redakcja wiadomości24.pl wspierała moje działania. Zakładam również, że i tym razem znajdę realne wsparcie u wydawcy i piszących koleżanek i kolegów oraz czytelników w rozpropagowaniu naszych idei. Pozdrawiam zwolenników naszych zamierzeń, jak również przeciwników za to, iż potrafią mieć inne zdanie. Jeśli plan się ziści, to za kilka lat wielu oponentów po cichu będzie nam zazdrościć zrealizowania projektu. A ojców sukcesu będzie tak wielu, że trudno będzie się wśród nich odnaleźć. To nasza narodowa przywara, że porażka to sierota, a sukces to wielka rodzinna wygrana. Bardzo proszę o opinie, rady, ale i nowe propozycje. Może wśród Państwa znajdzie się osoba, która wniesie coś twórczego do naszego projektu?

Moje Trzy Grosze

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!