Mateusz Kijowski Mateusz Kijowski

Mateusz Kijowski (© Platforma Obywatelska RP)

Pan Kijowski oszukuje twierdząc, że jego ruch jest neutralny politycznie. Nie jest i nie dajmy sobie tego wmówić. Na ulicę wyszedł elektorat PO, Lewicy i Nowoczesnej. Spory, ale mniejszościowy i nie tak dynamiczny jak zwolennicy "zmiany".

- Obowiązkiem demokraty jest stawić się na proteście przeciw PiS – usłyszałam od jednej i drugiej koleżanki, kiedyś popierających PO, wcześniej Unię Wolności. Dziś obie koturnowo rwą włosy z głowy nad tragedią sędziego Rzeplińskiego.

Oficjalny przekaz głosi, że ruch zasilany przez establishment III RP jest zdystansowany do polityki i skoncentrowany na mechanizmach demokracji, na dodatek reprezentatywny dla całego społeczeństwa. To bzdura. Narracja o apolityczności KOD-u napędza zaufanie do nowej siły politycznej, która odbudowuje się na zgliszczach transformacji Balcerowicza i wizerunkowej dyktatury Donalda Tuska. A wyborców PiS ma więcej, niż wszystkie te partie łącznie.

Czytaj więcej: Kogo wyklnie Michnik?

Moje koleżanki nie mają jeszcze odwagi wznosić okrzyków poparcia dla nowej siły politycznej. Jeszcze jej nie ma. Ale nie tracą nadziei, że wkrótce się narodzi i nie mają co do jej charakteru wahań. Będzie europejska, obca Kościołowi, narodowi i pro korporacyjna. Czas zmienić barwy partyjne. Może nie teraz, wkrótce.

Moje Trzy Grosze

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!