Gotowanie to prawdziwa sztuka. I jak każda sztuka potrzebuje odbiorców. Można oczywiście gotować dla samego siebie, ale wtedy jest to podobne do pisania wierszy do szuflady, lub malowania obrazów po to by powiesić je na strychu.

Wiersze i obrazy mają jednak przewagę nad nasza sztuką
kulinarną, zawsze jest nadzieja, że kiedyś ktoś je odnajdzie.
Nie chcielibyśmy przecież, żeby za sto lat, ktoś odnalazł nasze
babeczki, które schowaliśmy do szuflady na lepsze czasy
prawda?

Najprzyjemniej gotować jest oczywiście
dla innych. Są jednak takie chwile, kiedy najchętniej wygonilibyśmy
naszych gości do kuchni, aby sami zrobili sobie coś do jedzenia. I
tutaj na pomoc przychodzi nam przepis równie stary jak
praktyczny. Tajemnica tej szwajcarskiej potrawy polega na tym, że to
nie goście idą do kuchni, ale kuchnia przychodzi do nich. Fondue,
bo o nim mowa, to jedna z najśmieszniejszych potraw jakie znam.
Pochodzi z kuchni szwajcarskiej, gdzie początkowo było przyrządzane
jako pachnącą, bulgocącą potrawę z sera. Pierwszy raz pojawiła
się na europejskich stołach na początku dwudziestego wieku. Od
tamtej pory przeszła niezliczone przemiany i innowacje.


Jaki zestaw do Fondue


Jeden zestaw do Fondue wystarcza
zazwyczaj na 4 do 6 osób. Składa się on z podstawki z naczynkiem na paliwo stałe lub płynne, palnika, pojemnika do przygotowywania potraw oraz
specjalnych widelczyków z długą rączką. W sprzedaży jest
niezliczona ilość gotowych zestawów w różnych kształtach, stylach i kolorach. Od bardzo eleganckich z
marmurowymi podstawkami i miseczkami do sosów, przez żeliwne w rustykalnych kształtach, aż po bardzo
proste, aluminowe. Moim skromnym zdaniem przesada jest gorsza
od faszyzmu więc nie należy przeginać w żadną stronę. Jeżeli
chcemy się dobrze bawić w niewielkim gronie przyjaciół, bez
zbytniej ekstrawagancji, to powinniśmy kupić prosty zestaw, najlepiej z naczyniem żeliwnym o grubym
dnie. Aluminiowe zestawy nie są najlepsze, gdyż szybko tracą
temperaturę i łatwo się przypalają.


Oliwa, ser, bulion lub słodki sos


Mniej więcej w latach pięćdziesiątych
ubiegłego wieku Fondue przeszło największą swoją przemianę i
sposób jego przyrządzania podzielił się na cztery
zasadnicze grupy. Pierwsza to Fondue tłuszczowe. Jego główną
cechą jest to, że kawałki potrawy zanurza się we wrzącym
tłuszczu (najlepiej oliwie) znajdującym się w garnku Fondue. W ten sposób
można przyrządzać mięso, ryby, warzywa, a także inne składniki.


Do drugiej grupy zaliczamy Fondue
serowe. Tutaj nic nie zmieniło się od początku. Pyszna, bulgocąca
masa serowa zachęca wręcz do zanurzania w niej kawałków
bułki lub warzyw.


Trzecia grupa to tak zwane Fondue
chude. Jest to bardziej zupa niż Fondue. W garnku zamiast tłuszczu
lub sera znajduje się esencjonalny bulion, który gotuje się
bez przerwy na małym ogniu palnika. Zanurzane w nim kawałki mięsa,
warzyw i ryb powoli gotują się w wywarze, nabierając jego smaku,
oddając w zamian swój smak bulionowi. Zaletą tego Fondue
jest to, że znacznie ograniczona jest w nim zawartość tłuszczu. Takie
Fondue podaje się głównie w krajach Azji.


Ostatnia grupa to Fondue słodkie. W
naczyniu wesoło bulgocze sobie słodki sos, w którym 
zanurzamy ciastka, owoce i kawałki słodkiego pieczywa. Można też
zanurzać pianki i inne słodkości.


Fondue to nie tylko zabawa


To
wspaniała możliwość samodzielnego komponowania posiłku.
Wystarczy na stole postawić jedną lub dwie sałatki, kilka sosów
i dodatków, a każdy z gości sam przygotuje sobie potrawę
taką, na jaką będzie miał ochotę.


Mam nadzieję, że udało mi się
zachęcić Was do eksperymentowania z Fondue. Poniżej podaje wam
przepis na Fondue burgundzkie, które jest bardzo proste i
efektowne.


Aby rozkoszować się jego smakiem, pod
bieżącą wodą płuczemy 800 gram polędwicy wołowej, obsuszamy,
kroimy w mniej więcej 3 -centymetrową kostkę i rozkładamy do
miseczek. Trzeba pamiętać, aby z wołowiny usunąć wszystkie
błony, które później twardnieją w tłuszczu. W
naczyniu do Fondue rozgrzewamy 1 litr oleju roślinnego, ustawiamy na
podgrzewaczu. Kawałki mięsa nabijamy na widelczyki do Fonduee i
smażymy. Do tego warto podać kawałki bułki paryskiej, pikle,
jakąś sałatkę, kilka sosów i już. Prawda, że proste?


Smacznego

Styl życia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!