Poznań, Aleja Solidarności Poznań, Aleja Solidarności

Poznań, Aleja Solidarności (© Jacek Kasprzycki)

Wraca tematyka ujawniania dochodów. Liberały są przeciw związkowcy za. Zdania są podzielone. W Skandynawii większość zarobków czy to ludzi maluczkich czy tych na świeczniku jest jawna.

Wraca tematyka ujawniania dochodów. Liberały są przeciw związkowcy za, Zdania są podzielone. W Skandynawii większość zarobków czy to ludzi maluczkich czy tych na świeczniku jest jawna. W PRL też raczej była jawna a u partyjniaków rożne tajemnice budziły zawiść i niezdrową ciekawość. Powstawały plotki, podobnie jak teraz.

Po 90 roku nagle nastąpiło utajnienie dochodów i umów. Jest ono fikcją bo i tak do prasy co chwila przenikają dane kto ile zarabia. Zaradni dziennikarze wszystkich prześwietlą a jak wiesz Urząd Skarbowy i kilka innych państwowych instytucji ma do tego oficjalny dostęp. Czyli jak instytucje maja go też też konkretni ludzie. Od razu powiem że to społeczna nierówność. Każda księgowa w firmie wie ile kto zarabia bo sporządza umowy i wystawia PIT-y. A ty nie wiesz ile zarabia księgowa. Urzędnik w US wie ile zarabiasz a ty nie wiesz ile zarabia on. itd, etc. Wiedzą to też ci co zawodowo sporządzają rozliczenia finansowe firm tak prywatnych jak i państwowych. Mają do tego dostęp tak policja jak i sędziowie karni, cywilni i sądów pracy. I tak dalej, itp. Tak że ukrywanie dochodów jest zwykłą hipokryzją podobnie jak jak ukrywanie wieku lub rozlicznych chorób. Wiadomo że 99 procent ludzi ma tyle lat na ile wygląda a 50 procent facetów po 50 choruje na serce, ma kłopoty z ciśnieniem i prostatą, tak jak 100 procent kobiet po 50 ma menopauzę. I nie trzeba być tu żadnym personalnym z młyna. Jak wiesz jestem za jawnością totalną, bo w komunie denerwowała mnie totalna tajność.
Chromolę też sprawę inwigilacji w sieci, bo nie umieszczam tam żadnych tajnych ani kompromitujących informacji. Na forach wypowiadam się pod nazwiskiem a nie pod nickiem.
Kolonko stwierdził, że Facebook dokonał bez przemocy tego czego nie dokonali Stalin i Hitler. Wyciągnął od ludzi informacje i ich przywarach, danych osobowych, przyzwyczajeniach i zainteresowaniach bez pałowań i łagrów. To jakby ucieczka od wolności. Ale pytanie czy totalna anonimowość daje szczęście? Wszak człek to istota społeczna, rodzinna i plemienna. Jaki jest sens życia na bezludnej wyspie wśród tłumu?
Jacek Kasprzycki

Portfel

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!