Polscy zawodnicy zostali Drużynowymi Mistrzami Świata na żużlu. Złoty medal dla naszej ekipy odzyskali Jarosław Hampel, Piotr Protasiewicz, Tomasz Gollob, Krzysztof Kasprzak i Adrian Miedziński. Srebro przypadło Australii, a brąz Szwecji.

Jeszcze wczoraj byłem załamany. Było jasne, że jeśli zawody odbędą się w sobotę to ich nie obejrzę. Opady deszczu i przełożenie imprezy na niedzielę było dla mnie jak zbawienie.... Jednak godzina 11 nie była najlepszym pomysłem organizatorów i mimo wszystko zawodów na żywo nie widziałem. Musiał mi wystarczyć przekaz telewizyjny.

Jednak sercem byłem z polskimi żużlowcami. Z ich sukcesu cieszyłem się, lecz nie mogę przeboleć tego, że ominęło mnie takie widowisko. Skróty nie oddają wszystkich emocji, a w Lesznie działo się naprawdę wiele. Rozstrzygnięcie zapadło dopiero w ostatnim wyścigu, kiedy Tomasz Gollob pokonał Leigh Adamsa i Polacy wygrali jednym punktem! Ale po kolei...

Po pierwszej serii niespodziewanie na czele stawki byli Szwedzi. Po trzy punkty na swoim koncie mieli Fredrik Lindgren, David Ruud i Andreas Jonsson. 10 punktów i dwa "oczka" przewagi nad faworytami z Polski i Australii. W naszej ekipie najlepiej spisali się Krzysztof Kasprzak i Jarosław Hampel, czyli zawodnicy Unii Leszno. Obaj znają bardzo dobrze miejscowy tor i po ich zwycięstwach mogli radować się kibice.

Już po 10. wyścigach na czele stawki byli Polacy. Kolejną "trójkę" na swoim koncie zapisał Hampel. Zwycięstwo dołożył również wykluczony w pierwszym swoim biegu Adrian Miedziński. "Młodzian" z Torunia pokazał się z bardzo dobrej strony i na pewno przyszłość należy do niego. "Biało-czerwoni" mieli na swoim koncie 19 punktów. Jeden mniej mieli Australijczycy, a dwa mniej Szwedzi, wśród których brylował Lindgren. Daleko z tyłu byli Rosjanie, którzy mieli 7 punktów i jeszcze nie odnieśli biegowego zwycięstwa.

Przebudzenie dla największej niespodzianki turnieju przyszło już jednak w 11. biegu. Pełną pulę zgarnął Emil Sajfutdinov, który jechał jako "joker", więc zdobył 6 punktów. Zresztą młody zawodnik Polonii Bydgoszcz również zwycięstwem zamknął tę serię startów. "Trójkę" również dorzucił zawodnik Wybrzeża Gdańsk - Renat Gafurov. Rosja włączyła się do walki i po 15. biegach miała 21 punktów. Tylko o dwa więcej mieli podopieczni Marka Cieślaka. To oznacza, że w tej serii nasi zawodnicy zdobyli tylko 4 punkty. Pierwszą porażkę zanotował Hampel, który do mety dotarł za wspomnianym Sajfutdinovem. Zawiedli najbardziej doświadczeni Gollob i Piotr Protasiewicz, którzy na swoim koncie nie zapisali żadnego punktu. 27 punktów miała Australia, w której prym wiedli Jason Crump, Chris Holder i Adams.

Po kolejnych pięciu biegach na czele wciąż byli zawodnicy "Aussies". Pierwsze zwycięstwo zanotował lider cyklu Grand Prix - Crump. 3 punkty mniej od lidera mieli Szwedzi. Było to dziełem tego, że w 19. biegu jako "joker" wystartował Jonsson i jako pierwszy dotarł na metę. Polacy z 31 "oczkami" zajmowali trzecią pozycję. Kolejne zwycięstwa odnotowali Hampel i Kasprzak. Ponownie fatalnie zaprezentowali się Gollob i "PePe". Wciąż blisko byli Rosjanie, którzy mieli szansę nawet na srebrny medal (28 p.).

Ostatnia seria startów to istny horror. Najpierw na punkt do Szwedów i Polaków zbliżyli się Rosjanie po zwycięstwie Sajfutdinova. Australia miała już 5 punktów przewagi. Chwilę później zwyciężył Crump i "Aussies" mieli 6 punktów więcej od "biało-czerwonych". To spowodowało, że jako "joker" w kolejnym biegu wystąpił Hampel. Zawodnik z Leszna zdobył 4 punkty i odrobił trzy do liderów. "Mały" poprawił się w kolejnej gonitwie i zlikwidował straty. Ostatnie miejsce zajął Troy Betchelor i przed ostatnim wyścigiem liderujące ekipy miały po 41 punktów. Trwała również walka o 3. miejsce. Szwecja miała tylko 2 punkty więcej od Rosji.

W ostatnim biegu na starcie pojawili się Gollob, Adams, Ruud i Gafurov. Kibice naszej ekipy nie kryli przerażenia. Kapitan naszej drużyny miał na koncie tylko 3 punkty, natomiast Adams aż 10. Do tego Australijczyk zna tor w Lesznie na pamięć, bo w Unii jeździ już prawie 15 lat! Gollob jednak pokazał charakter i po kapitalnym wyjściu spod taśmy nie dał sobie wydrzeć zwycięstwa. Za jego plecami przyjechał Adams. Trzeci był Gafurov, ale to i tak nie starczyło na brązowy medal.

Nasza drużyna zasłużenie wywalczyła złoty medal. Kapitalnie jeździł Hampel, którego kibice powinni zanieść do domu. Równie świetnie spisał się Kasprzak, który zdobył 10 punktów. 7 "oczek" Miedzińskiego też jest dobrym wynikiem, jak na debiut w tak dużej imprezie. Kompletnie zawiedli Gollob i Protasiewicz. Jednak nasz najbardziej doświadczony zawodnik wiedział kiedy się obudzić. Występ w 25. biegu spowodował, że kibice zapomnieli mu wcześniejsze słabe wyścigi.

Wyniki:
Polska 44 pkt.

Krzysztof Kasprzak (3,1,1,3,2) 10
Piotr Protasiewicz (1,2,w,0) 3
Jarosław Hampel (3,3,2,3,4!,3) 18
Tomasz Gollob (1,2,0,0,3) 6
Adrian Miedziński (w,3,1,2,1) 7

Australia 43 pkt.
Davey Watt (2,1,0,1,1) 5
Troy Batchelor (0,1,1,2,0) 4
Leigh Adams (2,3,3,2,2) 12
Chris Holder (2,3,3,0,2) 10
Jason Crump (2,2,2,3,3) 12

Szwecja 36 pkt.
Jonas Davidsson (0,1,2,1,0) 4
Fredrik Lindgren (3,3,2,1,0) 9
Antonio Lindbaeck (1,2,0,1,3) 7
Andreas Jonsson (3,0,1,6!,1) 11
David Ruud (3,0,1,1,0) 5

Rosja 35 pkt.
Renat Gafurov (1,0,3,2,0,1) 7
Emil Sajfutdinov (2,2,6!,3,2,3) 18
Roman Povazhny (0,1,-,0) 1
Denis Gizatullin (0,0,u,w) 0
Grigorij Laguta (1,w,2,3,1,2) 9

Źródła: Canal +, wp.pl.

Sport

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!