"Jestem tu z potrzeby serca, by wyrazić wdzięczność wielu pokoleniom Tatarów, którzy przez ponad 600 lat, wiernie służyli Rzeczpospolitej, budując razem z Polakami pomyślność naszej wspólnej ojczyzny" - Bronisław Komorowski.

Jeszcze szumi powiew stepów bezkresnych
Jeszcze słychać krzyk wodzów walecznych
Jak błysk buńczuka dawna tatarska chwała
Zabrzmi w sercach przyjaciół serdecznych.


"Z buńczukiem za Polskę"
Selim Chazbijewicz.

Mijają dwa tygodnie od uroczystości odsłonięcia pomnika polskiego Tatara w Parku Oruńskim w Gdańsku, który następnego dnia, przez nieznanych sprawców został zdewastowany. Na ten czyn bezmyślnego wandalizmu Polacy zareagowali oburzeniem, ale nie wszyscy. Część, na szczęście znikoma, nie posiadając dostatecznej wiedzy na temat dziejów narodu tatarskiego i roli polskich Tatarów w naszej historii, zareagowała skandalicznymi wpisami pod tą informacją.

Takie "kwiatki" znalazłam na Forum Wirtualnej Polski (pisownia oryginalna) - np:
@ Ukochane miasto Tuska więc trzeba stawiać pomniki za kilkadziesiąt tysięcy a może milionów. Polska w kryzysie, a tu takie wydatki i to jeszcze na Tatara. Wstyd Panie Prezydencie i Premierze.
@ pomnik: To brakuje już zasłużonych Polaków, którym należało by postawić pomnik, że stawiamy innym narodowościom związanych z Polską przez najazdy i grabieże? Skąd też mamy na to pieniądze?
@ pomnik najeźdźcy: też mają co czcić
@ tra mu bylo leb zpilowac..wiecej by zarobil,, : bida w kraju, a tatarom drogocenne pomniki budują, lenin się we grobie przewraca.
Treść, forma, pisownia komentarzy, wyraźnie określają poziom i mentalność piszących tego rodzaju opinie; niemniej przynoszą one wstyd mieszkańcom Gdańska.

Świadomość władz i środowisk intelektualnych Polski, o niekwestionowanych zasługach tej nacji dla Polski, znalazła wyraz w nadaniu wysokiej rangi wspomnianemu wydarzeniu.

Obecność kompanii honorowej Wojska Polskiego, apel pamięci, salwy honorowe, odegranie przez orkiestrę Marynarki Wojennej hymnów obu narodów - polskiego i tatarskiego - to podkreślały.

Odsłaniający pomnik prezydent RP Bronisław Komorowski w okolicznościowym przemówieniu powiedział: Jestem tu z potrzeby serca, by wyrazić wdzięczność wielu pokoleniom Tatarów, którzy przez ponad 600 lat, począwszy od bitwy pod Grunwaldem, wiernie służyli Rzeczpospolitej, budując razem z Polakami pomyślność naszej wspólnej Ojczyzny.

Okazany przez Polaków szacunek i honor, Tatarzy przyjęli z wdzięcznością i satysfakcją, czemu dali wyraz na odbywającej się w godzinach popołudniowych w gdańskim Nowym Ratuszu konferencji naukowej.

Piękne słowa pod adresem władz polskich i społeczeństwa, padały z ust prominentnych przedstawicieli Tatarstanu i innych znamienitości narodu tatarskiego przybyłych na uroczystość z wielu państw Europy i Azji, a także od przewodniczącego Narodowego Centrum Kultury Tatarów RP w Gdańsku Jerzego Dżirdżisa Szahuniewicza.

To jego starania oraz pomoc organizacji rządowych i lokalnych, doprowadziły do realizacji przedsięwzięcia, za co osoby w to dzieło zaangażowane, uhonorowane zostały medalem Chana Dżelal Ed Dina, dowódcy formacji tatarskich wspierających siły polsko - litewskie w 1410 roku w bitwie pod Grunwaldem.

Za wybitne zasługi dla narodu tatarskiego, najwyższe odznaczenie Gwiazdę Orientu otrzymali m.in. prezydent Bronisław Komorowski, prezydent m. Gdańska Paweł Adamowicz , a także prezydent Republiki Tatarstanu Rusten Minichanow, oraz przewodniczący Medżlisu Narodu Krymskotatarskiego Mustafa Dżemiliew.

Wyraźnie wzruszony celebracją uroczystości, prezydent Republiki Tatarstanu R. Minichanow z wielkim szacunkiem mówił o Polsce - kraju katolickim, w którym w uznaniu zasług muzułmańskiej mniejszości etnicznej, stanął pierwszy w państwie europejskim taki pomnik.
-Świadczy to - powiedział - o wysokiej kulturze, tolerancji godnej naśladowania przez innych.

Burzliwe dzieje naszego regionu - kontynuował - doprowadziły do upadku państwa Tatarów. Drastyczne zmiany terytorialne, spowodowały rozproszenie ludności po państwach ościennych. Pozostałe z potężnego, wielkiego państwa osmańskiego ziemie, dostały się pod władztwo ZSRR, a ludność poddana została eksterminacji. Rozpoczęto czystki etniczne. Masowo wysiedlano rdzennych mieszkańców, na ich miejsce wprowadzając Rosjan.

Tatarzy w swojej ojczyźnie stali się mniejszością. Likwidowano szkoły, wyniszczano inteligencję. Wizyta NKWD-zistów była zapowiedzią zsyłki do gułagu. Według szacunków pochodzących ze źródeł własnych, zginęło w nich około 46 procent ludności. Zgodnie z wykładnią prawa międzynarodowego - jest to zbrodnia ludobójstwa!

Niszczono także świadectwa kultury krymskotatarskiej. Palono książki, burzono pomniki i wszelkie zabytki kultury materialnej, a ich elementy służyły do budowy innych, nawet poniżających obiektów użyteczności publicznej, np. WC-tów.

Tępiono język narodowy, rujnowano meczety lub zamieniano na obiekty o przeznaczeniu gospodarczym, np. na magazyny.

Po pierestrojce, uzyskaniu przez Ukrainę niepodległości, państwo otworzyło swoje granice, stwarzając wysiedlonym możliwość powrotu z deportacji. W czasie rządów gabinetu Juszczenki, do pilotowania tego zadania powołano specjalną komisję. Jednak rosyjskojęzyczne media rozpętały wokół tego bezprecedensową histerię, wskutek czego, proces ten uległ znacznemu spowolnieniu.

Teraz, ponownie nasiliły się zjawiska dyskryminacji; np. nie jest możliwa restytucja ziem przez prawowitych właścicieli, utrudniana jest dostępność zatrudnienia, itp. Uchwałą Dumy, zabroniono używania rdzennych nazw, a system szkolnictwa nastawiony jest na rusyfikację społeczeństwa.
Na Półwyspie Krymskim, kiedyś, istniało około 400 szkół z językiem krymskotatarskim, dziś funkcjonuje jedynie 15.

Ta wysoce niekorzystna sytuacja, martwi władze Tatarstanu, które mając świadomość, że same z tym problemem nie poradzą sobie, proszą o zrozumienie i wsparcie dla dążeń narodu tatarskiego międzynarodową społeczność. Tatarzy to Krym - mówił prezydent - Krym to Ukraina, niepodległe państwo, na terytorium którego zainstalowano bazy obcych wojsk, realizujących cele obcego państwa.

W przytomności ludzi świata nauki i kultury Rosji, Ukrainy, Białorusi, Tatarstanu, dramatyczny apel „nie opuszczajcie Ukrainy!” popłynął z Gdańska do Brukseli, siedziby Unii Europejskiej.

Solidarność narodów to droga do sukcesu politycznego, gospodarczego, do poprawnych relacji na każdym szczeblu życia społecznego. Zamysłem inicjatorów postawienia monumentu ku czci polskich Tatarów, były zaszłości historyczne, a także pragnienie zbliżenia i zrozumienia odrębności kulturowej polskich Tatarów, naszych braci i przyjaciół.

Ludzi, o wysokim poczuciu godności, honoru i lojalności, którym zaufał także marszałek Józef Piłsudski, powierzając swoją ochronę straży przybocznej złożonej z oficerów pochodzenia tatarskiego.

Podczas II wojny światowej Tatarzy podzielili los Polaków walcząc na wszystkich frontach i ginąc w miejscach kaźni stworzonych przez hitlerowców i naszych wschodnich sąsiadów.
Losy naszych narodów od wieków są ściśle sprzężone i ta świadomość powinna nam towarzyszyć na codzień i od święta, a to pozwoli bliżej się poznać, pozbyć uprzedzeń. Okazuje się, że nie dla wszystkich jest to łatwe, ale starajmy się, przecież zgoda buduje!

Cywilizacja

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!