Fot Fot

Fot. Agata Śluarczyk

Postać Św. Mikołaja owiana jest legendą. Przeważają sagi o dobrodusznym staruszku rozdającym prezenty. I chyba nikomu nie przyszło do głowy, że prawda może wyglądać zupełnie inaczej....Według tureckich podań Mikołaj był pijakiem i pospolitym przestępcą ściganym przez prawo.

Święty Mikołaj – przyjaciel dzieci i ubogich, patron uczniów, żeglarzy, naukowców i piekarzy. Dla jednych pochodzi on z Laponii, dla innych z Kanady. I choć legendy przedstawiają różny wizerunek świętego łączy je jedno: miłosierdzie i pobożność. A jeśli ta popularna postać ma swoje drugie oblicze? I
jeśli pod tym uśmiechem i siwą brodą kryje się zupełnie inna postać? Według niektórych sag, oblicze Mikołaja ma również ciemną stronę.


Dzika bestia i wszelkie zło


W średniowieczu nazywano go dziką bestią lub dzikim człowiekiem . Podobno spotykał się z angielskim rycerstwem i wieczorami w czasie karnawału straszył dzieci i dorosłych. Sam papież Grzegorz Wielki ochrzcił go mianem "wszelkiego zła". Wcześniej przez wiele lat był czczony jako bóg-bestia, pan burz i błyskawic i aby móc trwać potrzebował ofiar z ludzi. Ubrany był w koźle szaty, rogi i podróżował z grupą przebierańców. Jednym z jego atrybutów był wielki penis, symbol płodności. Raz na jakiś czas dzikus wychodził z jaskini i wędrował od wioski do wioski. Ku uciesze i zarówno przerażeniu wieśniaków kochał się z tamtejszymi kobietami lub dzikuskami. Odprawiano przedziwne rytuały, według których Dziki umierał i potem zmartwychwstawał. Śmierć i narodziny przedstawione były w sposób całkowicie niemoralny. Czasem Dziki ze swą ferajną wędrował od domu do domu, domagając się podarków. Odgrywali różne przedstawienia. Kościół przerażony szerzącym się pogaństwem użył symbolu dzikiej bestii do przedstawienia Szatana i wszelkiego zła. Wieśniacy, przyzwyczajeni do starych tradycji, niechętnie wyrzekali się Dzikiego. Jego wizerunek ewoluował. Najpierw okrzyknięto go Głupcem, a potem Świętym Mikołajem. Ale postać Dzikiego przetrwała w niektórych podaniach. W Wielkiej Brytanii jest kuzynem samego Robin Hooda.


Pijak i złodziejaszek ścigany przez prawo


Według tureckich podań Mikołaj był pijakiem i pospolitym przestępcą ściganym przez prawo i całe życie poszukiwanym. Nie miał nic wspólnego z podarkami i miłosierdziem. Nienawidził dzieci, był złodziejem i żył w biedzie. Nie wiadomo czy ta postać także na przestrzeni tysiącleci ewoluowała i nie wiadomo, czy od tego Mikołaja wzięła się legenda o dobrodusznym świętym. Większość Turków jednak jest zdania, że sylwetka współczesnego Świętego Mikołaja jest kopią Mikołaja z Miry. – Po co psuć tradycję jakimiś innymi sagami. Po co odbierać dzieciom radość? – zastanawia sie Samuel z Turcji.


Łatwiej i wygodniej jest przyjąć takie założenie. Jaka jest prawda nie dowiemy się nigdy. W którego Mikołaja chcecie wierzyć? Musicie wybrać już sami... a Mikołaj tuż tuż...


Cywilizacja

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!