Już dziś o godzinie 22 czasu polskiego w kanadyjskim Montrealu dojdzie do towarzyskiego spotkania, pomiędzy reprezentacjami Ekwadoru i Polski. Piłkarze Franciszka Smudy zagrają przede wszystkim o przerwanie serii meczów bez zwycięstwa.

We wtorek o 22 czasu polskiego (16 czasu lokalnego) Montreal będzie świadkiem towarzyskiej potyczki między reprezentacją Ekwadoru, a podopiecznymi Franciszka Smudy. Dla reprezentacji Polski będzie to okazja do przerwania serii meczów bez zwycięstwa. Obecnie licznik spotkań z rzędu, w których biało-czerwoni przegrywali bądź remisowali wskazuję liczbę siedem. Czy na tej liczbie się zatrzyma?

Reprezentacja Ekwadoru w pamięci polskich kibiców już zawsze będzie kojarzyć się z jednym z największych sportowych rozczarowań pierwszej dekady XXI wieku. Wszystko za sprawą wydarzeń, jakie miały miejsce w listopadzie 2005 roku, a także 7 miesięcy później. Najpierw w Hiszpanii reprezentacja Polski pod wodzą Pawła Janasa, gładko ograła Ekwadorczyków 3-0 w spotkaniu towarzyskim. Gdy miesiąc później okazało się, że kolejne spotkanie pomiędzy obiema reprezentacjami będzie miało miejsce na Mundialu w Niemczech kibice nad Wisłą w ciemno dopisywali Polakom trzy punkty. Rzeczywistość okazała się jednak niezwykle brutalna. Podopieczni Janasa w słabym stylu przegrali inaugurujący mecz z drużyną z Ameryki Południowej 0-2. Dziś samo wspomnienie tamtego meczu, wśród sympatyków piłki kopanej nad Wisłą, nadal wywołuje niezbyt przyjemne reakcje... Warto wspomnieć, że Ekwador w tamtejszych mistrzostwach dotarł do 1/8 finału, podczas gdy nasi piłkarze po dwóch meczach walczyli już tylko o zachowanie twarzy, przed szybkim powrotem do kraju.

Tym razem jednak wszystko wskazuje na to, że jest spora szansa na powtórzenie wyniku z pierwszej potyczki z Ekwadorczykami. Od pamiętnego mundialu kadra naszych wtorkowych rywali zmieniła się nie do poznania i dziś próżno w niej szukać bohaterów z 2006 roku. Najbardziej znanym piłkarzem Ekwadoru jest Antonio Valencia, jednak pomocnik Manchesteru United leczy bardzo groźną kontuzję i jeszcze przez kilka miesięcy jego koledzy z kadry, czy klubu muszą radzić sobie bez niego. Pozostali piłkarze z talii Reinaldo Rueda Rivery nie są szerzej znani w Europie, poza kilkoma wyjątkami jak Christian Benitez, który niedawno biegał po angielskich boiskach, a dziś gra w lidze meksykańskiej. Co więcej, selekcjoner Ekwadoru, po sobotnim meczu z Kolumbią, przegranym przez jego podopiecznych 0-1, zwolnił do macierzystych klubów aż sześciu piłkarzy, co znacznie może osłabić rywali Michała Żewłakowa i spółki.

Franciszek Smuda także teoretycznie osłabił kadrę na wtorkowy mecz, zwalniając z niej Jakuba Błaszczykowskiego i Adama Matuszczyka (obaj w meczu z USA zdobyli bramki na wagę remisu), jednak biorąc pod uwagę, że w niedzielnym meczu "Franz" dokonał tylko jednej zmiany(!), można było spodziewać się, że podstawowa jedenastka na wtorkowe spotkanie będzie wyglądać inaczej niż ta na mecz ze Stanami Zjednoczonymi. Fakt, że selekcjoner prawie nie zmienił składu na boisku, w trakcie niedawnego meczu świadczy o tym, że Smuda czuje ogromną presję ciążącą nad nim z powodu braku zwycięstwa w siedmiu kolejnych meczach.

Widać, że na wygranej zależy trenerowi bardziej niż na testowaniu nowych piłkarzy, ustawień czy nowych wariantów rozgrywania piłki. A przecież do tego służą właśnie mecze towarzyskie, jednak wydaje się, że nie można mieć pretensji do selekcjonera. Każdy w takiej sytuacji miałby dość pytań "Kiedy w końcu wygramy?" i zrobiłby wszystko, by spełnić oczekiwania głodnych sukcesu kibiców i dziennikarzy. Okazja ku temu wydaje się być wyśmienita właśnie we wtorkowy wieczór (tudzież popołudnie w Kanadzie). Czy Polacy zdejmą z siebie, a przede wszystkim z trenera ogromną presję, wyzerują licznik meczy bez zwycięstwa i choć częściowo zatrą wspomnienie o niemieckiej potyczce z Ekwadorem? Odpowiedź na wszystkie pytania poznamy już we wtorkowy wieczór.

Ekwador-Polska, Montreal, wtorek 12.10.2010, godz. 22 czasu polskiego
Transmisja w TVP 1 (przedmeczowe studio o godz. 21:45)

Sport

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!