Nie był ani wielkim gitarzystą, ani wielkim wokalistą, ale był wielkim artystą. Gdyby Kurt Cobain dzisiaj żył, kończyłby 45 lat.

Ciężko w tej sprawie wyzbyć się emocji, tym bardziej, kiedy artysta odgrywa w naszym życiu ważną rolę. Dla licealnej młodzieży, która w tajemnicy przed rodzicami uprawiała seks, zapijając go szlachetnymi jabolami, Cobain był cool. Widziałem wiele filmów o dorastaniu oraz buncie, i przez chwile czułem się jednym z bohaterów tego scenariusza - nikt mnie nie rozumiał, oprócz Kurta, dodawał mi otuchy i wsparcia. Śmieszne? A może jednak nie? Czy szukanie odpowiedzi na własne rozterki w sztuce jest czymś złym?

Swego czasu znałem wszystkie utwory Nirvany na pamięć w kolejności ustalonej na płycie. Koleżankom, które chciały ode mnie pożyczyć "Nevermind", odmawiałem, uzasadniając swój wybór, że i tak one tego nie zrozumieją. Nirvana to było moje życie. Zaraziłem nią też swojego ojca, wiernego klasyce lat 70; dla niego Kurt Cobain jest przeznaczony na trudne chwile. Kolejny dowód na to, że jeszcze nie raz w swoim życiu po niego sięgnę.

Zobacz też: 20 lutego Kurt Cobain skończyłby 45 lat [GALERIA + VIDEO]


Powinniśmy się cieszyć, ponieważ w nieodległej przeszłości po nieszczęśliwszym świecie stąpał razem z nami ostatni z "wielkich". Bo Nirvana to dla mnie pierwsza 10 najważniejszych wykonawców w historii muzyki popularnej. Pewnie ten wybór niektórych może dziwić; gdzie im tam pod względem muzycznym do Led Zepellin, Pink Floyd czy Queen. Jednak przeważnie w tego typu zestawieniach pierwsze miejsce okupuje zespół The Beatles i raczej trudno mówić o nich jako wirtuozach muzyki. Dla mnie Nirvana to taki The Beatles grunge'u, zespół, który stworzył coś nowego i miał swój charakterystyczny pomysł na muzykę. Nirvana to jasność oraz klarowność wyrazu muzycznego, i przede wszystkim kompozycje; wystarczą dwa dźwięki, a utwór zostaje w głowie na całe życie.

Ilu dzisiaj mamy psuedorockowców, co to jedynie potrafią chamsko podrabiać Planta i Page'a. Artystów w stylu Cobaina, którzy zmieniają historię muzyki dzisiaj już nie ma.

Co ciekawe Nirvana tak wielki sukces osiągnęła w bardzo krótkim odstępie czasu; nagrała zaledwie 3 płyty studyjne. Rzadko się coś takiego zdarza, jeszcze jeden dowód na to, że Cobain to legenda. Pewnie teraz razem z Lennonem spacerują gdzieś na górze i ustalają szczegóły swojej wspólnej płyty. Szkoda, że jej nie usłyszmy. Może ich duch natchnie jakiegoś artystę i otrzymamy kolejne "Schody Do Nieba".

Poniedziałek, 20 lutego 2012 roku - dzisiaj urodziny Kurta. Warto pochylić się and jego sylwetką i jeszcze raz zatopić się w jego muzyce.

10 najlepszych utworów Kurta Cobaina wg mnie:
1. Smells Like Teen Spirit
2. Lithium
3. Come As You Are
4. Heart Shaped Box
5. Polly
6. Lounge Act
7. About A Girl
8. in bloom
9. You Know You're Right
10. Where did you sleep last night

Kultura

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!