Wieczorem w Bydgoszczy, odbędzie się ostatnia w tym roku eliminacja żużlowego Grand Prix. Choć Tomasz Gollob przed dwoma tygodniami zapewnił już sobie tytuł Indywidualnego Mistrza Świata, bydgoski turniej zapowiada się ekscytująco.

Wieczorem w Bydgoszczy prawdziwe święto polskiego sportu


Biletów na te zawody, nie ma już od dawna, ale trudno się dziwić, albowiem to właśnie na ten wieczór kibice w Polsce czekają długie 37 lat. To właśnie tego wieczoru, po niemal czterech dekadach, złoty medal Indywidualnych Mistrzostw Świata ponownie zawiśnie na szyi Polaka. Tomasz Gollob, bo o nim mowa, odbierze dziś laury za zwycięstwo w żużlowym cyklu Grand Prix.

A stanie się to w mieście, w którym Cesarz żużla (taki przydomek nadały Gollobowi szwedzkie media) stawiał swoje pierwsze kroki, zarówno jako człowiek, jak również jako sportowiec. Będzie to także szczególny turniej dla mieszkańców Bydgoszczy albowiem po 14 latach, tymi zawodami żużlowa elita żegna się, przynajmniej na jakiś czas, z miastem nad Brdą.
Najważniejsze, że bydgoszczanin weźmie udział w zawodach, co wcale nie było takie pewne. Najlepszy polski żużlowiec w historii, nabawił się w tygodniu przykrej kontuzji kolana i jeszcze wczoraj ważyły się losy występu Chudego, przed "jego" publicznością. Ostatecznie na spotkaniu z kibicami, do którego doszło w piątkowe popołudnie na Starym Rynku w Bydgoszczy, idol kibiców czarnego sportu w Polsce oświadczył, że zamierza ścigać się w sobotnich zawodach.
O tym jak przebiegała droga Tomasza Golloba na żużlowy Olimp można niedawno było przeczytać tutaj http://www.wiadomosci24.pl/artykul/tomasza_golloba_marsz_po_zloto_161396.html

Złoto już mamy, na srebro Jarka czekamy


Fakt, że znamy już nazwisko tegorocznego zwycięzcy w całym cyklu, nie zmniejsza rangi turnieju w Bydgoszczy. Emocję szykują się do ostatnich metrów, ostatniego wyścigu, albowiem Jarosław Hampel ma ogromną szansę na zdobycie srebrnego medalu. Leszczynianin przed bydgoskimi zawodami ma 2 pkt. przewagi nad Australijczykiem Jasonem Crumpem, a to oznacza, że pojedynek o drugą lokatę w całym cyklu zapewne rozgrzeje publiczność do czerwoności.
Tak nikła różnica w punktacji pomiędzy tą dwójką oznacza, że po każdej serii wyścigów może dochodzić do przetasowania w klasyfikacji generalnej na drugim i trzecim miejscu. Kibice w Polsce liczą na to, że ostatecznie to Mały zgromadzi więcej oczek na finiszu i tym samym dojdzie do sytuacji bez precedensu w historii światowego speedwaya, kiedy to dwójka Polaków stanie na dwóch pierwszych stopniach podium IMŚ.

W turnieju wystąpi aż pięciu biało-czerwonych. Obok faworytów, Golloba i Hampela na bydgoskim owalu zaprezentują się także Rune Holta, jako stały uczestnik cyklu, Janusz Kołodziej, któremu przyznano tzw. dziką kartę oraz Piotr Protasiewicz, zastępujący kontuzjowanego Emila Sajfutdninowa. To oznacza, że niemal w każdej gonitwie kibice znad Wisły będą mogli oglądać któregoś ze swoich pupili.

Biorąc pod uwagę formę jaką w tym sezonie prezentują Holta i Kołodziej, a także znajomość miejscowego toru przez Protasiewicza (ścigał się w barwach bydgoskiej Polonii przez kilka lat) można przypuszczać, że polscy fani przeżyją tego wieczoru wiele niezapomnianych momentów.

Rywale również czują się tu jak w domu


W Bydgoszczy aż siedem razy wygrywał reprezentant Polski Tomasz Gollob. Jednak specyfikę tego toru znają wszyscy liczący się w świecie żużlowcy. Przed rokiem triumfował tu trzykrotny IMŚ, Duńczyk Nicki Pedersen. Swoją victorię zaliczyli tu także m.in. Jason Crump i Greg Hancock, którzy wieczorem spróbują skopiować ten wyczyn. Szwed, Andreas Jonsson od lat broni barw miejscowej Polonii, a Kenneth Bjerre w czerwcu poprowadził tu wrocławski zespół do ligowego zwycięstwa, będąc liderem swej drużyny. To zwiastuję wiele wspaniałych pojedynków, w których walka o zwycięstwo toczyć się będzie na całej długości i szerokości toru.
Bydgoskie rundy Grand Prix zawsze były prawdziwymi spektaklami i wiele wskazuję na to, że dziś wieczorem ok 18 000 widzów (specjalnie na te zawody dostawiono tymczasowe trybuny na prawie 4000 miejsc), także będzie świadkami turnieju stojącego na najwyższym światowym poziomie. Jedno jest pewne-co najmniej dwa razy zagrany zostanie Mazurek Dąbrowskiego. Na początku zawodów oraz na końcu przy koronacji nowego mistrza. Czy zwycięzca zawodów o Grand Prix Polski będzie tym, który sprawi, że hymn naszego kraju zabrzmi w Bydgoszczy trzykrotnie ?
Początek zawodów zaplanowano na godzinę 19:00
Transmisja w Canal Plus oraz Radio PiK o tej samej porze. Retransmisja w TVP Info o 23:23
Lista startowa Grand Prix Polski wg numerów rozlosowanych w piątek:
1.Rune Holta (Polska)
2.Janusz Kołodziej (Polska)
3.Andreas Jonsson (Szwecja)
4.Kenneth Bjerre (Dania)
5.Tomasz Gollob (Polska)
6.Chris Harris (Wielka Brytania)
7.Fredrik Lindgren (Szwecja)
8.Hans Andersen (Dania)
9.Piotr Protasiewicz (Polska)
10.Jarosław Hampel (Polska)
11.Jason Crump (Australia)
12.Magnus Zetterstroem (Szwecja)
13.Greg Hancock (USA)
14.Chris Holder (Australia)
15.Tai Woffinden (Wielka Brytania)
16.Nicki Pedersen (Dania)

17.Przemysław Pawlicki (Polska)
18.Artur Mroczka (Polska)

Sport

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!