Ekwador: Prezydent zaatakowany butelkami i gazem łzawiącym

Rafael Correa, prezydent Ekwadoru trafił do szpitala, po tym jak został zaatakowany przez protestującą policję. W kraju zamknięte są szkoły, lotniska, a banki nie wypłacają pieniędzy. W dalszym ciągu trwa okupacja lotniska w Quito.

"Jeśli chcecie zabić prezydenta, jest tutaj do waszej dyspozycji. Jeśli chcecie zająć koszary - zajmujcie, jeśli chcecie zostawić obywateli bez ochrony, jeśli chcenie zdradzić swą misję policjantów, swą przysięgę - zdradzajcie, ale ten prezydent i ten rząd będą nadal wypełniali swój obowiązek" - tymi słowami przejęty prezydent Correa przemawiał do zbuntowanych policjantów w stolicy Ekwadoru. Funkcionariusze odpowiedzieli, rzucając w jego kierunku granatami z gazem łzawiącym. Według źródeł rządowych, prezydentowi trzeba było udzielić pomocy w szpitalu z powodu podrażnienia dróg oddechowych.

"Boję się o swoje życie. Zbuntowani policjanci szukają mnie w szpitalu. Jeżeli stanie mi się krzywda, policja będzie za to odpowiedzialna" - mówił w wywiadzie dla jednej z telewizji już po ataku na niego prezydent Correa. Wprawdzie dowództwo naczelne ekwadorskich sił zbrojnych zapewniło prezydenta, że zachowuje lojalność wobec rządu, ale bunt policji zmilitaryzowanej nastąpił w bardzo delikatnym momencie - następnego dnia po tym, jak prezydent Ekwadoru oświadczył, że zastanawia się nad rozwiązaniem Kongresu, który zwleka z zatwierdzeniem projektów ustaw redukujących wydatki państwa.

Komunikacja lotnicza z Ouito, gdzie zbuntowani policjanci wraz z grupą żołnierzy (łącznie ok. 120 osób) zablokowali pasy startowe, została zawieszona. 4 tys. policjantów w pełnym rynsztunku demonstruje w kilku miastach kraju. Wybuchła panika, zamknięto zakłady pracy i szkoły, a mieszkańcy proszeni są o pozostanie w domach.

Źródło:
CNN

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować Nie działa? Spróbuj wyłączyć Adblock samodzielnie w ustawieniach.