Okładka książki o Wacławie Iwaniuku Okładka książki o Wacławie Iwaniuku

Okładka książki o Wacławie Iwaniuku. (© Andrzej Piskulak)

W obszernej, liczącej blisko pół tysiąca stron książce pt. „Podróż w głąb pamięci. O Wacławie Iwaniuku szkice, wspomnienia, wiersze” można odkryć wielość aspektów dzieła, które stworzył podczas swojego życia znakomity pisarz.

Polski Fundusz Wydawniczy w Kanadzie zaprosił czytelników twórczości Wacława Iwaniuka, w niezwykłą podróż emigracyjnymi szlakami i tropami literackimi. Opublikowana została książka pt. „Podróż w głąb pamięci. O Wacławie Iwaniuku szkice, wspomnienia, wiersze”. Na tytułową „głębię” badawczą zjawiska, jakim jest Wacław Iwaniuk składają się poświęcone jego życiu oraz twórczości eseje, szkice i rozbiory, wspomnienia, rozmowy i wiersze.

Obecność niedostateczna


Zredagowany przez Jana Wolskiego, Henryka Wójcika i Edwarda Zymana obszerny tom zawiera prace kilkudziesięciu autorów z Polski i zza granicy – wybitnych krytyków i historyków literatury, poetów, a także osób spoza środowiska pisarskiego, którzy zetknęli się z Wacławem Iwaniukiem osobiście. Zgodnie oni uznali, iż jego obecność literaturze polskiej, a w emigracyjnej szczególnie, jest wciąż niedostateczna i niepełna. Stąd pomysł przygotowania książki, zawierającej wspomnienia o Wacławie Iwaniuku – człowieku i twórcy. (...) "Podróż w głąb pamięci" stanowi wyraz hołdu dla twórcy i jego dzieła, nie pozbawiona jest łatwo dostrzegalnych akcentów polemicznych” – piszą redaktorzy w słowie wstępnym. Intencją redaktorów było bowiem uzyskanie zapisu nie hagiograficznego, lecz krytycznego, ukazującego pełny obraz możliwych odczytań dzieła i życia poety.

Jego dom był "małą Polską"


"Podróż" jest książką o wybitnym poecie. O ważnej postaci polskiej kultury, jej życiu i twórczości. O człowieku, który ze względów czysto politycznych został skazany na ponad półwieczną banicję. O wielkim, żarliwym patriocie, dla którego rozstanie z krajem było wielką tragedią. O emigrancie bolejącym nad tym, że musi żyć na obczyźnie i bardzo tęskniącym, chociaż równocześnie będąc zdecydowanym antykomunistą nieskorym do żadnych kompromisów. O jednym z wielu niezłomnych, którego dom był "małą Polską" małość Polonii, brak w niej zrozumienia dla polskiej książki. O twórcy, którego nie tylko należy przypominać (i torontoński tom robi to w sposób niezwykle sugestywny), ale nade wszystko wydawać, uwzględniać w opracowywanych dla potrzeb współczesnego czytelnika antologiach i leksykonach.

Iwaniuk - poetą potrójnej klęski


Bogdan Czaykowski - eseista emigracyjny pyta: „Jakie jest miejsce Wacława Iwaniuka w powojennej poezji polskiej?" I natychmiast odpowiada w błyskotliwym szkicu: „Chodzi mi nie o zwykłą rangę: wybitny, wielki, znakomity, bo jest jasne, przynajmniej dla mnie, że Iwaniuk należy do czołowych poetów polskich, piszących poza Polską w okresie powojennym. Postawione pytanie ma inny charakter: co znajdujemy w poezji Iwaniuka, czego nie znajdziemy u innych wybitnych poetów polskich tego okresu? I czy stworzył on wiersze mające szansę przetrwania poza czas mu współczesny?” Według Czaykowskiego „Iwaniuk był poetą potrójnej klęski: klęski swojej ojczyzny, swoich ideałów i klęski osobistej”.

Głos i samotność w chórze poetów


Z kolei Jerzy Święch spróbował odpowiedzieć na postawione przez siebie pytanie, czy w chórze poetów współczesnych głos Iwaniuka jest dostatecznie wyrazisty i na tyle przekonujący, żebyśmy mogli usłyszeć w nim własny głos poety? W wielostronicowym rozbiorze twórczości poety daje wnikliwą odpowiedź. Warto się także pochylić na szkicem Janusza Kryszaka zatytułowanym Wacław Iwaniuk: samotność poety. „Owo poczucie samotności motywowane zarówno doświadczeniem biograficznym, jak i w równym stopniu doświadczeniem poetyckim budowało w miarę upływu lat coraz wyraźniej introwertyczny ton poezji (....)”- pisze Kryszak.

Status emigranta w sytuacji wygnania


Zbigniew Andres z kolei skoncentrował się w swoim niezwykle przekonującym eseju na tym, w jaki sposób sytuacja wygnania i status emigranta sprzyjają metaforyzacji i mityzacji zjawisk świata. W tym omówieniu książki jedynie wzmiankuję o wybranych autorach, którzy wzbudzili moje zainteresowanie swoimi wnikliwymi wypowiedziami.Śledząc uważnie wspomnienia takich autorów, jak m.in.: Edward Zyman, Irena Habrowska-Jellaczyc, Maja Elżbieta Cybulska, Edward Dusza, Jan Wolski, Anna Lubicz - Łuba, Natan Gross, czy Henryk Wójcik dochodzimy do wniosku, że Podróż jest zupełnie nieznanym świadectwem, ukazującym specyfikę i topografię emigracyjnego życia literackiego. Głównie w Kanadzie, ale nie tylko. Przybliża ludzi, dla których słowo polskie stało się na obczyźnie wyzwaniem i misją. Właśnie tak a nie inaczej odbierać należy działalność Polskiego Funduszu Wydawniczego, instytucji charytatywnej, która powstała z inspiracji i dzięki ogromnemu wysiłkowi przedstawicieli emigracji niepodległościowej, której czołowym reprezentantem był Wacław Iwaniuk. Ta piękna, rzetelna i imponująca rozmachem książka jest dziełem tych, którzy kontynuują dziś prace swoich sławnych poprzedników, wiedząc, że – jak słusznie stwierdził autor "Ciemnego czasu" – „gdyby nie było słów, wszystko byłoby bezimienne”. Zwłaszcza tam, na obczyźnie, z dala od żywych źródeł polskiej kultury.

Siła ducha


I wreszcie "Podróż" jest pośrednio również książką o samej tej instytucji, jaką jest Polski Fundusz Wydawniczy, która mówi nie tylko o sile ducha i charakteru polskiego środowiska literackiego w Kanadzie, ale także o rozumieniu przezeń najgłębszego sensu swej emigracyjnej egzystencji. Jednym z jego aspektów jest zachowanie w zbiorowej pamięci tego, co w dziejach polskiej diaspory było (i jest) najważniejsze: jej związków z narodowym dziedzictwem.

Czas na normalną filologiczną pracę


Na zakończenie tej niezwykłej i intrygującej ze wszech miar podróży intelektualnej warto wspomnieć i to, że czytelnik znajdzie w książce po raz pierwszy zweryfikowany biogram poety, wykaz jego twórczości, wykaz druków zwartych oraz ważniejszych prac krytycznych o jego pisarstwie, a także noty, indeks osobowy i bogaty serwis zdjęć poety - od dzieciństwa po jedno z jego ostatnich zdjęć, na kilka tygodni przed śmiercią. Po uważnej lekturze "Podróży" podzielam opinię recenzenta tomu, prof. dr hab. Krzysztofa Dmitruka, który uważa, że w przypadku Wacława Iwaniuka „pozycja ta zamyka fazę rekonesansów i rozpoczyna etap normalnej filologicznej pracy analitycznej”. Nie mam też wątpliwości, że czytelnik doceni niezwykłą rzetelność oraz dbałość redaktorów i wydawców o to, by przybliżyć możliwie najpełniej fenomen iwaniukowego pisarstwa. Wierzę też, iż od tej pory Kanada pachnieć mu będzie nie tylko żywicą, ale przede wszystkim... literaturą polską.

Kultura

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!