W trzecim, ostatnim dniu Europejskiego Kongresu Gospodarczego, w Katowicach spotkali się politycy reprezentujący główne partie nad Wisłą. Strona rządowa przedstawiała gospodarcze sukcesy, natomiast opozycja torpedowała wszelkie argumenty władzy.

W jednej z kilku sal konferencyjnych katowickiego hotelu Angelo spotkali się przedstawiciele partii politycznych w naszym kraju, w sesji tematycznej pt. "Państwo, polityka i gospodarka". Udział w niej wzięli: Adam Szejnfeld (Poseł Sejmu RP, PO oraz szef sejmowej komisji "Przyjazne Państwo"), Zbigniew Zaborowski (Poseł Sejmu RP, SLD), Beata Szydło (Poseł Sejmu RP, Wiceprezes PiS), Janusz Palikot (Ruch Poparcia Palikota), Paweł Poncyliusz (Wiceprzewodniczący PJN) oraz Dariusz Bogdan (Wiceminister Gospodarki). Każdy z polityków przedstawił swój pogląd na takie tematy jak: prywatyzacja, sytuacja finansów publicznych czy rola Polski w rejonie Europy Środkowo-Wschodniej. Jak można się domyślić, dochodziło do spięć miedzy gośćmi jednak na potyczkach słownych się zakończyło.

Jako pierwszy głos w dyskusji zabrał Adam Szejnfeld. Podkreślił rolę energetyki w odpowiednim funkcjonowaniu państwa oraz zapewnił o wdrażaniu projektu "Przyjazne państwo". Jednocześnie dodał, że państwo musi regulować tak ważne sektory gospodarki, jak m.in. górnictwo. Całkowicie inne spojrzenie na temat prywatyzacji przedstawiła Beata Szydło. Zwróciła uwagę rządowi, że nie kieruje się patriotyzmem gospodarczym oraz nie daje równych szans rozwojowi małych jak i dużym przedsiębiorstw.

Przyczyny obecnych problemów gospodarczych wiceprezes PiS również upatruje w zbyt dużej biurokracji, która utrudnia funkcjonowanie firm. Jednocześnie po raz kolejny zapewnił o całkowitym sprzeciwie jego partii wobec prywatyzacji Lotosu. "Gospodarka jest przeregulowana. Rządowi odregulować się jej nie udało" - podkreślał Zbigniew Zaborowski.

Zaborowski zwrócił też uwagę na coraz lepszą sytuację węgla kamiennego na świecie oraz na coraz większy dług państwa. Przy okazji wyraził opinię, że lepiej inwestować w tradycyjną energetykę niż w atomową.

Dariusz Bogdan powiedział, że według najnowszych badań prywatyzacja pracownicza jest najbardziej efektywnym rodzajem tej działalności. Jako wiceminister gospodarki przy okazji przypomniał, że Polska najlepiej zabezpieczyła swe potrzeby energetyczne w całej Unii Europejskiej. "Węgiel to dobro narodowe" - podkreślał Bogdan. Paweł Poncyliusz, idąc tropem przedmówcy stwierdził, że dla jego ugrupowania dobrem narodowym jest przedsiębiorca, a państwo utrudnia biznesmenom inwestowanie w naszym kraju.

Skrytykował przy okazji rząd za nieudolną prywatyzację górnictwa, która jego zdaniem niczego nie zmienia. Janusz Palikot natomiast całkowicie skrytykował swoich wszystkich przedmówców. "Państwo jest rządzone przez tchórzy" - mówił szef ruchu własnego poparcia. Jego zdaniem rząd nie będzie w stanie sam zbudować elektrowni atomowej, ponieważ będzie potrzebował wsparcia przedsiębiorców. Wytknął przy okazji rządowi brak planowania długoletniego (dla przykładu podał Finlandię oraz Japonię jako wzór do naśladowania). "Nic się nie zbuduje bez kapitału społecznego" - podkreślał Palikot.

Z czasem dyskusja coraz mniej przypominała merytoryczną wymianę zdań - politycy prześcigali się w przedstawianiu swojej opinii, próbując kompromitować przy tym przeciwników. Choć jeszcze przed rozpoczęciem sesji,nie można było wyczuć jakiegokolwiek napięcia. Zbliżające się wybory parlamentarne pokażą, jaką wersję rozwoju gospodarki popierają Polacy.

Oficjalna strona Europejskiego Kongresu Gospodarczego 2011: eec2011.eu

Portfel

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!