Są tam, gdzie trzeba szybkiego działania. Biorą udział w najbardziej niebezpiecznych akcjach. Budzą respekt drobnych wandali i najgroźniejszych przestępców.

Kiedy na jednej ze stacji benzynowych w mieście otoczyli samochód, siedzący w środku przestępcy nie zdążyli nawet mrugnąć. Bo i widok był porażający - czarne bojowe mundury, kominiarki, hełmy, na oczach gogle, a w ręku broń maszynowa. Po tej akcji do policyjnego magazynu trafiły m.in.: broń, narkotyki oraz numeratory. Tak pracują stróże prawa z Grupy Szybkiego Reagowania mikołowskiej komendy policji. Spotkanie z nimi na długo zapamięta kierowca, który po paru głębszych usiadł za kółkiem i wybrał się w podróż. Widok uzbrojonych po zęby „komandosów” podziałał skuteczniej niż terapia w ośrodku odwykowym, a mężczyzna z pewnością długo nie sięgnie po alkohol. Również szofer, który spowodował wypadek i salwował się ucieczką w las i przez dwie godziny czuł na plecach oddech specgrupy, ch Adam od 10 lat ma do czynienia z GSR-ami. Jest dowódcą zespołu. Grupa to 10 policjantówwięcej już nie wpadnie na taki pomysł.

Najlepsi z najlepszych


Adam, Adrian i Adam to trzej policjanci Grupy Szybkiego Reagowania. Najbardziej doświadczony z nich, Adam od 10 lat ma do czynienia z GSR-ami. Jest dowódcą zespołu. Grupa to 10 policjantów z różnych wydziałów. Jak mówią, to pomaga w rozpracowywaniu, lokalizowaniu i wyłapywaniu przestępców. Nie ma w niej ludzi przypadkowych. - Są tylko najlepsi, po specjalnej selekcji. Ci, którzy najwięcej potrafią - mówi dowódca. Opowiadając o swojej pracy, unikają słowa „antyterrorysta”. - Antyterroryści szkolą się tylko do zadań specjalnych. My jesteśmy grupą nieetatową i oprócz swojej normalnej służby dodatkowo bierzemy udział w akcjach zwiększonego stopnia zagrożenia - tłumaczy Adam. W pełnym rynsztunku robią piorunujące wrażenie. Ich wyposażenie różni się od innych policjantów: kamizelki taktyczne i kuloodporne, hełmy keflarowe, tarcze, pałki, pistolety maszynowe, broń krótka. Do tego sprzęt indywidualnej ochrony: nakolanniki, nałokietniki, gogle, sprzęt łączności. Wszystko waży bagatela... jakieś 15 kg. Na najbardziej agresywnych bandziorów mają specjalną siatkę obezwładniającą. Jeżdżą nieoznakowanym samochodem. Jedenastym członkiem grupy jest Dragon - pies służbowy.

Lubią tę robotę


Bójki, rozboje, polowanie na złodziei samochodów, pościgi to codzienny chleb mikołowskiej specgrupy. Zabezpieczają imprezy masowe, mecze, stają naprzeciw pseudokibiców. Wchodzą w najciemniejsze ulice na terenie powiatu, wspierają kolegów z patroli. Niestraszne im najgroźniejsze typy. -Dzisiaj przestępcy są inni. Posługują się nowoczesnymi środkami i metodami. Dlatego i my musimy być odpowiednio przygotowani -stwierdza Adrian. Wszyscy policjanci z GSR-u trenują sztuki walki i cały czas szkolą się nie tylko w ramach służby, ale też w swoim wolnym czasie. Po co to wszystko? - Bo jesteśmy policjantami. Wiemy na co się decydujemy. Robimy to, bo lubimy i chcemy to robić - odpowiadają. Są zgranym zespołem, w którym jeden może liczyć na drugiego. Swoje własne, wypróbowane i skuteczne metody na przestępców ma Dragon. Zawsze działają. Wystarczy, że pokaże zęby, a najgoźniejszy przestępca czy agresywny chuligan potulnieje jak baranek i grzeczniutko przyjmuje pozycję "w parterze". Rodziny już pogodziły się z tym, że synowie, mężowie, narzeczeni są w domu gośćmi, bo w każdej chwili może zadzwonić telefon z wezwaniem.

Z potrzeby chwili


Mikołowska GSR działa dopiero od 1 czerwca br. ale ze sporymi sukcesami. Skutecznie uderza w narkobiznes, na jej "celowniku" są rozbojarze oraz złodzieje. Nie pozostaje
obojętna na działania chuliganów i wandali. Powstała z inicjatywy naczelnika wydziału prewencji. Specgrupę wsparły samorządy gmin powiatu mikołowskiego, finansując zakup pojazdu, a z kolei Stowarzyszenie „Bezpieczny Powiat Mikołowski” wspiera ją sprzętowo poprzez przekazanie indywidualnego wyposażenia dla każdego z członków grupy (kamizelki taktyczne i kuloodporne). Policjanci nie narzekają na sprzęt. Choć nie pogardziliby lepszą bronią automatyczną. Marzą się im też tarcze balistyczne, taran oraz noktowizor. Swoje umiejętności i sprzęt członkowie GSR-u chętnie prezentują mieszkańcom. - Nie dla przechwałki, ale, żeby wiedzieli, że z nami są bezpieczni - stwierdza Adam. Nie ukrywają, że cieszą ich pochwały i uznanie. - To znaczy, że docenia się naszą pracę - mówią. Mikołowska specgrupa współpracuje ze swoją rybnicką odpowiedniczką. Organizuje też pokazy. Ostatnio ich wyczyny można było podziwiać podczas obchodów Dnia Policjanta, gdy w pełnym rynsztunku zainscenizowali ochronę VIP-a i akcję zatrzymania przestępców z psem. Jak mówią, jednym z najpiękniejszych prezentów tego dnia były zachwycone buzie dzieciaków i deklaracje, że jak urosną też zostaną „takimi policjantami”.

W województwie śląskim przy Komendach Policji, takich Grup Szybkiego Reagowania jak mikołowska, działa obecnie tylko 11.

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!