Zgierz, to prawdopodobnie najstarsze miasto w województwie łódzkim. Łódź, to z kolei największe i najludniejsze miasto. O ile o obu miastach słyszał niemal każdy, o tyle o najwyższym naturalnym wzniesieniu województwa łódzkiego – górze Fajne Ryba – wiedzą nieliczni.

Kolejny słoneczny weekend zachęca do pieszych wycieczek. Po krótkim namyśle, cel podróży – góra Fajne Ryba. Na początek krótka wizyta w Przedborzu, po czym obieram kierunek – Góry Mokre. Najbliższe kilka kilometrów jadę przez Przedborski Park Krajobrazowy, o czym informuje mnie tablica tuż za "miastem przed borem". Gdy kończy się las, po prawej stronie dostrzegam wzniesienie, u stóp którego rozciągają się dopiero budzące się do życia pola uprawne. Gdzieniegdzie słychać pomruki ciągników, ale już nie tak jak dawniej, warkot, zgrzyt i hałas. Unia Europejska, tak niechętnie przyjęta przez rolników, teraz oddaje z nawiązką "dług" zaufania.

W cztery oczy z gadem

Droga na szczyt (wszak to najwyższe naturalne wzniesienie województwa łódzkiego – 347 m n.p.m.) wiedzie polną dróżką. W pobliżu Góry Mokre i Góry Suchy. Nazwy miejscowości równie intrygujące, jak i samego wzniesienia. Jak mówią mieszkańcy - raz pada deszcz, innym razem susza. Cel podróży znajdował się jeszcze około 250 metrów ode mnie. Nagle w gąszczu traw lekkie poruszenie. Zatrzymuję się na chwilę. Skupienie na mojej twarzy przypomina niemal koncentrację cyrkowca na linie znajdującej się dziesięć metrów nad ziemią. Nagle szmer, coraz bliższy. Aż za zeschniętej trawy wyłania się mała jaszczurka zwinka. Równie zdziwiona towarzystwem, jak ja. Jednak zainteresowanie gada aparatem przerosło moje najśmielsze, amatorsko-fotograficzne oczekiwania. Raz profil lewy, innym razem grzbiet, by po chwili w całej okrasie prezentować swoje – jaszczurcze wdzięki. Trochę znużona pozowanie bez potrzeby, czmychnęła czym prędzej w zarośla.

W drodze na 'Fajną Rybę'

Po kilku minutach wolnego marszu byłem już na ścieżce tuż pod szczytem wzniesienia. Tutaj zaczynają się schody. Wprawdzie nie dosłownie. Przyroda bowiem stawia przed podróżnikiem strome, porośnięte iglastymi i mało przyjaznymi świerkami, zbocze. Aby wdrapać się na szczyt, oczywiście wybierając najtrudniejszy wariant, potrzeba kilku, męczących minut. Miejscami widoczne są fragmenty utworów mezozoicznych, głównie wapienie i piaskowce, z których zbudowana jest Fajne Ryba.

Gdy jestem już na szczycie wzniesienia, widać niewiele. Kierunek wschodni – województwo świętokrzyskie, gdzieś daleko może dostrzeżemy Łopuszno, patrząc na zachód – słabo widoczne okolice Przedborza. Stąd niedaleko do trzech rezerwatów: Piskorzeniec, Bukowa Góra i Murawy Dobromierskie. Być może także już w najbliższym czasie, to właśnie na Fajnej Rybie ćwiczyć będą zawodnicy z Centrum Japońskich Sportów i Sztuk Walki "Dojo - Stara Wieś", które powstaje tuż nieopodal najwyższego naturalnego punktu województwa łódzkiego.

Niemal pewne jest, że na spacerze spotkamy łosia, sarnę może rzadziej dzika, na całe szczęście. Nad głowami króluje orlik krzykliwy, zaś tuż u podnóża wzniesienia, na terenach podmokłych dostrzec można bociany.

Ślady historii

To miejsce kryje w sobie także ślady historii. W czasie II wojny światowej miało stanowić punktu oporu wojsk niemieckich przed nacierającą Armią Czerwoną. Niektórzy mieszkańcy pobliskich wiosek opowiadają, jak ich rodziny zmuszano do budowy okopów. Dziś trudno dostrzec ich pozostałości na zboczu Fajnej Ryby. Co jednak kryje wnętrze góry, pozostaje tajemnicą.

Wracam tą samą drogą, jednak już bez nieoczekiwanej konfrontacji z gadem. Zejście o wiele łatwiejsze i szybsze, niż samo dotarcie na szczyt. Dookoła zielono, żółto, miejscami pomarańczowo. W powietrzu pojawiają się już pierwsze motyle, trochę niezręcznie poddając się prawu grawitacji. A nad wszystkim czuwa wszechobecny śpiew skowronków...

Spacer po Fajnej Rybie polecam każdemu, kto przyrodę traktuje jako miejsce odpoczynku, bez nadmiernych oczekiwań poznawczych. Można połączyć w jedną podróż trzy miejsca: rezerwat Bukowa Góra, rezerwat Murawy Dobromierskie i wzniesienie Fajne Ryba. Jeśli ktoś poczuje turystyczny niedosyt, na deser może odwiedzić Przedborski Park Krajobrazowy. Wszystkie miejsca łączą bowiem liczne szlaki turystyczne, dostosowane stopniem trudności dla każdego śmiałka pieszych wycieczek.

Styl życia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!