Kolejne, bardzo ciekawe spotkanie miało miejsce w ramach cyklicznej imprezy Piekielne Piątki w Exif Studio Tomka Staszewskiego przy ul. Ogrodowej w Warszawie. Tym razem gościem specjalnym był wybitny fotograf i artysta Andrzej Zygmuntowicz.

Temat pokazu „Fotokast – nowe spojrzenie na fotografię” wzbudził ogromne zainteresowanie. Tuż przed pokazem studio było wypełnione po brzegi.

Fotokasty, które coraz częściej pojawiają się na stronach internetowych gazet, portali, agencji fotograficznych oraz na festiwalach fotografii powoli zastępują reportaże w gazetach. To wynik nieodwracalnych przemian w świecie mediów. Twórcy, reportażyści muszą więc w tym nurcie podążać. Zgodnie z przysłowiem - kto się nie rozwija ten się cofa. Właśnie fotokasty publikowane są przez tak uznane dla reportażu marki jak agencja Magnum Fotos, BBC, New York Times czy Seven VII. Czy fotokast zastąpi reportaż? Czy to jeszcze fotografia czy bardziej projekcja filmowa? Na te wciąż otwarte pytania trudno o jednoznaczną odpowiedź. Spotkanie w Exif Studio miało nas przybliżyć do jej znalezienia.

Tomek Staszewski krótko wprowadził uczestników w tematykę spotkania i przekazał głos zaproszonemu gościowi. Andrzej Zygmuntowicz powiedział czym jest fotokast, w jaki sposób się go tworzy a następnie kolejno omówił prace wykonane przez studentów Wydziału Dziennikarstwa UW: Jakuba Szameto, Marcina Wrony, Anny Woźniak, Michała Kudłacza i Adama Torbusa.

Fotokast „Nie tylko pomarańcze” – M.Kudłacza i A.Torbusa pokazał nam „ekosystem” Stadionu Dziesięciolecia z perspektywy handlujących tam obcokrajowców i polskich klientów. Autorzy skonfrontowali go z powstającym Stadionem Narodowym. To posępna wizja ludzi tracących miejsca pracy, jednak w imię czegoś lepszego. Nie czuć w przekazie buntu, raczej zrozumienie przemian i … smutek przemijania. Pokaz został nagrodzony brawami.

A.Zygmutowicz zaprezentował również fotokasty uznanych fotografików polskich i zagranicznych. Mogliśmy zobaczyć prace m.in.: Łukasza Trzcińskiego, Bogdana Krężela, Maćka Nabrdalika oraz Sophie Gerrard, Guya Martina, Cristiny Garcia Rodero, Bruca Davidsona i Stefano de Luigi. Wiele z nich wzbudziło aplauz publiczności. W niektórych z powodzeniem wykorzystano materiały pochodzące z lat siedemdziesiątych XX wieku.

Prezentacje udowodniły jak ważne w takim przekazie jest zintegrowanie obrazu z dźwiękiem, który bardzo często „przewodzi”, jakby prowadząc po meandrach kadrów. Muzyka uwodzi widza, wprawia go w odpowiedni nastrój - raz grozy, innym razem nostalgii, tylko po to aby wzmocnić przekaz wizualny. Nie dominuje, ale dopełnia obraz, który staje się nieco innym tworzywem.

Na ekranie pojawiały się zdjęcia przetykane krótkimi filmami, wzbogacane muzyką, komentarzami autorów, wypowiedziami bohaterów czy też głosami nagranymi podczas realizacji filmów. Zygmuntowicz zwracał uwagę na błędy popełniane przez autorów.

Po zakończeniu pokazu długo trwały ożywione dyskusje. Gość odpowiadał na pytania, udzielał wskazówek a uczestnicy wymieniali się spostrzeżeniami i wrażeniami z przedstawionych prezentacji. Atmosfera jak zawsze była wspaniała.

Wydarzenie objęte było patronatem medialnym przez Wiadomości24.pl.

Kultura

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!