Okładka książki Okładka książki

Okładka książki (© Dom Wydawniczy REBIS, Poznań)

Na półkach w księgarniach ciężko jest znaleźć dobre pozycje dotyczące I wojny światowej. "Front zachodni 1917-1918" to obowiązkowa pozycja dla każdego historyka i nie tylko.

Po brutalnych bitwach pod Verdun i Sommą wojska sprzymierzone usiłowały zakończyć I wojnę światową na froncie zachodnim w roku 1917. Rozpoczęto zakrojoną na szeroką skalę ofensywę francuską w Szampanii, którą na północy pod Arras wspierali Brytyjczycy. Ataki nie przyniosły spodziewanych rezultatów, a żołnierze francuskiej armii zaczęli się buntować. W rezultacie ciężar głównych walk wziął na siebie Brytyjski Korpus Ekspedycyjny i w taki sposób stoczono trzecią bitwę pod Ypres.

Starcie to przerodziło się w bezwzględną rzeź we flandryjskim błocie, a sprzymierzonych pod koniec 1917 roku napawało nadzieją już tylko pojawienie się pierwszych amerykańskich oddziałów oraz dobrze rokujące na przyszłość, udane natarcie wojsk pancernych podczas bitwy pod Cambrai.

W 1918 roku zdesperowani Niemcy przeprowadzili ofensywy wiosenne w celu pokonania sprzymierzonych armii przed przybyciem kompletnych wojsk amerykańskich. Atak był bliski powodzenia, ale w końcu załamał się w obliczu dużego oporu i wielu problemów logistycznych. Po bitwie pod Amiens sprzymierzeni kontynuowali natarcie: Brytyjczycy we Flandrii, Francuzi i Amerykanie w rejonie Mozy i Argonnów. We wrześniu Niemcy zdali sobie sprawę, że przegrają wojnę, więc postanowili zawrzeć pokój, zanim oddziały aliantów wkroczą na ziemie niemieckie. Zawieszenie broni weszło w życie 11 listopada 1918 o godzinie 11, choć wojnę oficjalnie zakończył dopiero traktat wersalski podpisany w 1919 roku.

Powyższy tekst to możliwie najbardziej skrócony opis tego, o czym przeczytać można w książce Andrew Wiest'a "Front zachodni 1917-1918. Od grzbietu Vimy do Amiens i zawieszenia broni". Ta książka to skarbnica wiedzy na temat tego, co działo się zaledwie przez rok na zachodnim froncie. Autor jak najdokładniej, a jednocześnie w prosty sposób opisuje nawet najdrobniejsze i czasami, z pozoru, nieważne szczegóły.

Wiest przez kolejne rozdziały przeprowadza nas przez wydarzenia, które miały miejsce w latach 1917-1918. Poznajemy generała Roberta Nivelle'a i plany jego ofensywy, które stały się nadzieją dla Francuzów. Jednak zamiast przynieść zwycięstwo okazały się klęską na całej linii. Ta porażka stała się przyczyną buntu francuskich żołnierzy. Wojsko uratował jednak generał Henri Philippe Petain, zaś marszałek Haig rozpoczął pierwszą fazę ofensywy we Flandrii. Bitwa pod Mesen okazała się sukcesem i Haig musiał tylko uzyskać formalne pozwolenie rządu na kontynuowanie ofensywy zakrojonej na dużo większą skalę. Mimo wszystko uzyskanie zgody łatwe nie było. Po burzliwej debacie Lloyd Geogre ustąpił i rozpoczęła się trzecia bitwa pod Ypres. Choć podczas drugiego etapu bitwy osiągnięty został znaczny sukces, walki utknęły w martwym punkcie na błotnistym terenie niedaleko wsi Passchendaele.

Potem przyszedł czas na bitwę pod Cambrai, gdzie po raz pierwszy użyto masową skalę opancerzonych pojazdów. Zastosowanie nowoczesnej techniki przyniosło, zarówno dla Brytyjczyków, jak i Niemców poważne zmiany w sposobie rozwiązywania konfliktów. Jednak gdy zmagające się ze sobą narody europejskie zmierzały do kolejnego kosztownego remisu, Stany Zjednoczone zaczęły gromadzić potężne siły i były gotowe do tego, żeby zmieniać świat.

Po zwycięskiej ofensywie na wschodzie Hindenburg i Ludendorff postawili wszystko na jedną kartę i szukali szansy na ostateczne zwycięstwo na zachodzie. Stosując nowatorskie taktyki, Niemcy wygrali kilka bitew, ale brak odpowiedniej koordynacji i wytrwała obrona wojsk sprzymierzonych doprowadziły agresorów w końcu do porażki. Zamiast wygrać I wojnę światową, Ludendorff poważnie nadszarpnął siły niemieckiej armii. Pod naczelnym dowództwem marszałka Focha sprzymierzeni przypuścili kolejne fale ataków, które zepchnęły Niemców nawet z potężnych linii Zygfryda. Gdy alianci dowiedli swojej biegłości taktycznej, a na linię frontu przybywało coraz więcej Amerykanów, Ludendorff uznał wojnę za przegraną.

W miarę jak Niemcy tracili siły, alianci nieustannie posuwali się naprzód, zmuszając niemiecki rząd do podpisania 11 listopada 1918 roku rozejmu, który zakończył wojnę. Jako że ich armia wciąż pozostawała na pozycjach we Francji, wielu Niemców nie przyznało się do prawdziwej militarnej porażki, skazując tym samym świat na kolejną wojnę 20 lat później.

Choć "Front zachodni 1917-1918" to pozycja popularno-naukowa to jest to książka dla każdego. Przystępny język i barwne opisy sprawiają, że czyta się ją niczym powieść sensacyjną czy kryminalną. Każda kolejna strona odkrywa kolejne niespodziewane tajemnice I wojny światowej. Jednak ta książka to nie tylko tekst. Pozycję wzbogacono ponad 200 fotografiami i rysunkami pokazującymi żołnierzy podczas walk, sprzęt i broń, jakimi wówczas dysponowano. W wyobrażeniu przebiegu poszczególnych bitew pomogą nam przejrzyste mapy. Ważne informacje, a także ciekawostki wyróżniono zamieszczając je w ramkach na szarym tle.

Autorem książki jest Andrew Wiest, profesor historii, kierownik programu badań nad wojną wietnamską i jeden z kierowników Ośrodka Studiów Wojennych i Społecznych na University of Southern Mississippi. Przedmowę do książki napisał Dennis Showalter, profesor historii w Colorado College i były przewodniczący Towarzystwa Historii Militarnej.

Książka "Front zachodni 1917-1918" jest częścią serii "Historia I wojny światowej". Ukazały się w niej także takie tytuły jak: "Front wschodni 1914-1920" (Michael S. Neiberg i David Jordan), "Front zachodni 1914-1916" (Michael S. Neiberg), "Gallipoli i Bliski Wschód 1914-1918" (Edward J. Erickson), "Bałkany, Włochy i Afryka 1914-1918" (David Jordan) i "Wojna na morzu 1914-1918" (Tim Benbow).

Tytuł: "Front zachodni 1917-1918",
Autor: Andrew Wiest,
Wydawnictwo: Rebis,
Miejsce i rok wydania: Poznań 2010,
Przekład: Bogusław Solecki,
Okładka: twarda,
Stron: 228,
Wydanie: pierwsze,
ISBN: 987-83-7510-476-9,
Cena (z okładki): 55,90 zł,







Kultura

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!