(© Google.com)

George Michael nie żyje – taka informacja dotarła do mnie 26.12.2016. Z początku wzięłam to, za niesmaczny żart. Kończący się rok zabrał przecież ze sobą tak wiele osobistości ze świata muzyki tj. David Bovie, Prince, czy Leonard Coen.

Policja hrabstwa Oxfordshire potwierdziła, że w niedzielę wczesnym popołudniem wezwano karetkę pogotowia do jego posiadłości w miejscowości Goring. W nocy z niedzieli na poniedziałek lokalna policja poinformowała, że traktuje śmierć artysty na tym etapie śledztwa jako „niewyjaśnioną, ale nie podejrzaną”. Wokalista od lat zmagał się z uzależnieniem od alkoholu i narkotyków, ponadto po śmierci swojego partnera na początku lat 90-tych, listę problemów poszerzyła depresja, która bardzo często brała górę nad artystą.

Michael, urodzony w północnym Londynie jako Georgios Kyriacos Panayiotou wydał mnóstwo płyt, zagrał tysiące koncertów i sprzedał 100 milionów płyt. Osiągnięcia te stawiają go w panteonie legend muzyki rozrywkowej na świecie.

Muzyka tego artysty towarzyszy mi od zawsze. Jako dziecko z dezodorantem w dłoni wyśpiewywałam “Wake me up, before you go go”, czy “Club Tropicana”, później przyszedł czas kolonii i obozów, a na nich obowiązkowe “dyskoteki”. Jakim to było wyróżnieniem, kiedy chłopak poprosił dziewczynę do tańca przy “Careless Whisper”! Pierwsza emisja “Last Christmas” w radiu od lat jest dla mnie wyznacznikiem rozpoczęcia przedświątecznej gorączki – bez tej piosenki święta dla mnie nie istnieją.

Chciałabym podzielić się z Czytelnikami moim tzw. TOP 10 piosenek, które są mi najbliższe:

#10. “Club Tropicana” i “Wake me up when you go go”
Piosenki, które przyniosły Michaelowi i zespołowi Wham! Ogromną popularność. Jako mała dziewczynka, z magneteofonem pod pachą i dezodorantem mamy, stałam w łazience na stołeczku przed lustrem i śpiewałam… podobno nawet aż tak bardzo nie fałszowałam.

#9. “Freeek”
Pamiętam, jak usłyszałam tą piosenkę po raz pierwszy, to nie bardzo wiedziałam, czy Pan z radia oby się nie pomylił, wymieniając przy zapowiedzi nazwisko George’a… potem kilka razy próbowałam się przekonać do samej piosenki. Dopiero wsłuchując się w tekst i chwytając sens – pokochałam “dziwaka”.

# 8. “As”
George Michael tworzył muzykę wespół z wieloma artystami mi.in Arethą Franklyn, Whitney Huston, czy Lisą Stansfield. Moje serce kupiły dwa wykony – oto pierwszy z nich – zjawiskowa Mary J. Blige i Michael w piosence z pogranicza funky, soul i gospel – perełka!

# 7. “Jesus to a child”
Świetny utwór pochodzący z albumu “Older”, który powstał po 3 letniej żałobie muzyka po stracie długoletniego partnera. George Michael towarzyszył mu do końca w walce z AIDS. Po jego śmierci sam postanowił ujawnić swoje skłonności homoseksualne. Mnie także pomogła przejść w kilku trudnych momentach życia…

# 6. “Last Christmas”
To jest chyba jedyna piosenka jaką znam, którą kocham i nienawidzę jednocześnie. Z jednej strony mam serdecznie jej dość, kiedy każda radiostacja w Polsce i na świecie bombarduje nią tuż przed i w trakcie Świąt Bożego Narodzenia. Z drugiej strony nie wyobrażam sobie świąt bez niej. W tym roku słucha się jej niestety już inaczej… Obawiam się, że Boże Narodzenie nie będzie już takie samo…

# 5. “Father Figure”
Piosenka o silnym ładunku emocjonalnym… i tyle jeśli chodzi o mój komentarz…

# 4. “Don’t let the sun goes down on me”
O duetach już wspominałam… Elton John i George Michael… para o wielu znaczeniach – obydwaj genialni muzycy, obydwaj walczący o swoje przekonania i skłonności. Tym utworem połączyli swe siły i powstało coś cudownego! Swoją drogą koncert, z którego pochodzi ten utwór jest mistrzostwem muzycznego świata.

# 3. “Careless Whisper”
Czy jest ktoś, kto nie zna tej piosenki?! Wiele “pościelówek” słyszałam, sporo z nich lubię – ta jednak jest najlepsza! Sporo wody w Wiśle upłynie, zanim ktoś stworzy choćby w połowie tak klimatyczną i niepowtarzalną piosenkę.


# 2. “Outside”
Piosenka nie jest wybitna, tekst prosty, ale boleśnie dobitny. Piosenka i wymowny teledysk powstały tuż po wielkim skandalu, jaki wywołał muzyk, dając się przyłapać ze swoim kochankiem w męskiej toalecie. Prasa brukowa wówczas nie pozostawiła na parze suchej nitki. Michael w odpowiedzi na ataki ze strony mediów stworzył piosenkę, gdzie wprost mówi, że jest tylko “mięsem i kośćmi, które mają swoje potrzeby”. Dzięki temu posunięciu artysta zdobył sobie mój dozgonny szacunek – mało który celebryta pozwoliłby sobe na takie posunięcie. A swoją drogą, piosenka przyjemna dla ucha i lubię jej słuchać zwłaszcza podczas jazdy samochodem.


#1. “Freedom!90”
Moja ulubiona piosenka spośród wszystkich usłyszanych dotychczas? Kiedyś ktoś zadał mi takie pytanie – bez zastanowienia odpowiedziałam “Freedom!90”. Piosenka ma klimat, przesłanie i zapada w pamięć tak mocno, że nawet amnezja nie będzie w stanie mi jej zabrać! Do tej pory tekst utworu znam “od deski do deski” i słucham go regularnie – przynajmniej 2 razy dziennie .


25 grudnia 2016 odeszła legenda… świat muzyki doznał nieodwracalnej straty… lepszego już nie będzie…
Miejmy nadzieję, że to, czym raczą nas współcześni muzycy poprawi swój poziom. Wokaliści zaczną w końcu przypominać na koncertach swoje naszpikowane elektroniką twory ze studiów nagraniowych, a producenci przestaną ulepszać każdy dźwięk na wydawanych przez siebie płytach. Może warto by wrócić do korzeni??

Ku czci i pamięci…

Źródło: gazetaTRYBUNALSKA.PL - przedrukowano za zgodą redakcji.

Kultura

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Więcej na temat: