Nowy sponsor, zatrudnienie znanego szkoleniowca, reprezentanci Polski w składzie. Miała być walka o mistrzostwo Polski, a jest niebezpieczeństwo spadku do drugiej ligi. Górnik Zabrze gra w tym sezonie poniżej oczekiwań.

Gdy okazało się, że firma Allianz Polska została głównym udziałowcem klubu piłkarskiego Górnik Zabrze, zabrzańscy kibice zaczęli z nadzieją patrzeć w przyszłość. Po chudych latach, gdy Górnik walczył o utrzymanie w lidze, teraz celem klubu stała się walka o trofea. Miała w tym pomóc właśnie firma ubezpieczeniowa, która sponsoruje słynny Bayern Monachium oraz Roberta Kubicę. Zwiększenie budżetu, który w 2009 roku ma przekroczyć dwadzieścia pięć milionów złotych, objawiło się tym, iż zatrudniono drogiego szkoleniowca, Henryka Kasperczaka. Twórca dawnych sukcesów Wisły Kraków, ma za zadanie zbudować silną drużynę.

Henryk Kasperczak znany jest jako świetny selekcjoner prowadzący reprezentacje. Ostatnio pracował jako trener reprezentacji Senegalu, wcześniej z sukcesami prowadził reprezentacje Mali, Maroka, Tunezji oraz Wybrzeża Kości Słoniowej. Tunezję poprowadził do wicemistrzostwa w Pucharze Narodów Afryki, a z Wybrzeżem Kości Słoniowej zdobył brąz w tych rozgrywkach. Prowadził również FC Metz, z którym zdobył Puchar Francji. Henryk Kasperczyk osiągnął również sukcesy w Polsce. Trzykrotne mistrzostwo Polski z Wisłą Kraków oraz awans do 1/8 rozgrywek Pucharu UEFA miały swój oddźwięk w Europie. Wisła grała w tamtym czasie nowoczesną, ofensywną piłkę, eliminując m.in. Schalke 04 oraz AC Parma. To niewątpliwie najbardziej znany polski trener na świecie, Górnik Zabrze osiągnął sukces, zatrudniając tego szkoleniowca.
Henryk Kasperczyk w wywiadzie dla www.sportowefakty.pl zachwala nowe władze w Górniku: - Jestem dobrej myśli, Allianz Polska zapewnia Górnikowi spokój finansowy i organizacyjny, mówi się o budowie nowego stadionu, a w takiej atmosferze aż chce się pracować.

Zatrudnienie nowego szkoleniowca, inwestycje klubu, nie mają przełożenia na wyniki. Górnik zajmuje w Ekstraklasie ostatnie, szesnaste miejsce w tabeli. W siedemnastu meczach zgromadził tylko dwanaście punktów. Trzy zwycięstwa, trzy remisy i jedenaście porażek to jesienne dokonania zabrzańskiego klubu. I tylko osiem strzelonych bramek. Nikt nie przewidywał tak czarnego scenariusza. Górnik wygrał ostatni mecz jesienny z Jagiellonią Białystok. Wielu obserwatorów uważało, że zespołowi tego dnia dopisało szczęście: Kapitan zespołu, Jerzy Brzęczek nie krył, że na odrobinę szczęścia liczy wiosną: - Patrząc na minione siedemnaście kolejek, nie mam wątpliwości, że na wiosnę należy się nam jeszcze zdecydowanie większa dawka szczęścia – podaje www.sportslaski.pl.

Jerzy Brzęczek jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych piłkarzy klubu z Zabrza. W prasie mówiło się o odejściu tego zawodnika do innego klubu lub zakończeniu jego kariery. Piłkarz w wywiadzie dla dementuje plotkę: - Informuję, że podjąłem decyzję o pozostaniu w Górniku do wygaśnięcia kontraktu, czyli do końca sezonu. Do tego czasu będę grał w Zabrzu.

Sprawa wydaje się oczywista. Były reprezentant Polski (czterdzieści dwa występy, cztery gole) ma pomóc drużynie w utrzymaniu w Ekstraklasie. W tym sezonie rozegrał szesnaście meczów i strzelił jednego gola w lidze. Na pewno międzynarodowe doświadczenie, gra w reprezentacji oraz w FC Tirol Innsbruck, Linzer ASK, Maccabi Hajfa, Strurm Graz, FC Karnen, FC Wacker Tirol przyda się Górnikowi. Pozostaje kwestia czy trzydziestosiedmioletni pomocnik będzie potrafił grać na odpowiednio wysokim poziomie?

Najbardziej rozpoznawalną postacią w klubie jest Tomasz Hajto. Trzydziestosześcioletni obrońca decydował o linii obronnej drużyny, która w tym sezonie straciła już dwadzieścia dwie bramki. Były zawodnik m.in. Schalke 04, Southampton oraz Derby County wkrótce zakończy karierę, a w najbliższych dniach rozstanie się z klubem. Prezes Górnika Zabrze potwierdził informacje: - Czekamy tak naprawdę tylko na jeden dokument, który powinien być przygotowany dziś, ale potwierdzam, że wszelkie szczegóły związane z odejściem pana Tomka są już dograne. Przygoda Tomasza Hajto w Zabrzu dobiega końca.

Słaba forma drużyny w tym sezonie może dziwić, zważywszy, iż Górnik ma dobry skład, w którym znajdują się zawodnicy mający za sobą występy w reprezentacji Polski. Tomasz Zahorski i Grzegorz Bonin mają już wyrobioną markę w polskiej lidze, a niedawno debiutujący w kadrze Adam Danch zaliczany jest do grona talentów polskiej piłki. Zawodnicy w tym sezonie nie grają najlepiej, powinni decydować o wynikach, a grają zatrważająco nieskutecznie. Po ich grze należy się spodziewać dużo więcej.

Górnik Zabrze sprowadził do klubu kilku obcokrajowców, którzy zupełnie nie sprawdzili się. Grywali albo końcówki meczów albo siedzieli na ławce rezerwowych. Teraz klub chce naprawić błąd i pozbyć się niepotrzebnych piłkarzy. Marko Bajić, Patrik Pavlenda, Willy Rivas i Leo Markovsky mogą już poszukać sobie nowych klubów, również przyszłość Mariusa Kiżysa oraz Tadasa Papeczkysa nie jest pewna. Henryk Kasperczak przebudowuje drużynę i zamierza pozbyć się nieodpowiadających mu, nieprzydatnych piłkarzy.

Klub nie próżnuje w czasie zimowego okna transferowego. - Praktycznie mamy już gwarancję przyjścia do Zabrza trzech zawodników. Oficjalnie ich nazwiska ogłosimy prawdopodobnie na początku stycznia - twierdzi prezes Górnika, Jędrzej Jędrych w wywiadzie na wp.pl. Prasa mówi o sprowadzeniu Pawła Strąka, który najlepszy okres swojej kariery spędził w Wiśle Kraków, prowadzonej właśnie przez Henryka Kasperczaka. Niewykluczone więc, że trener będzie chciał ściągnąć piłkarza z austriackiego Ried. Celem transferowym numer jeden jest Robert Szot z Jagiellonii Białystok. Lewy pomocnik miał udaną rundę zimową, prawdopodobne jest, iż Górnik zapłaci 1.5 miliona złotych za piłkarza, co na polskie warunki jest sporą sumą. Sam zawodnik również wyraża zainteresowanie: - Na pewno rozważę ofertę. Zobaczymy, czy wiosną zagram w Górniku czy w Jagiellonii. Nie wykluczam transferu do Zabrza – czytamy w portalu ekstraklasa.net.

W kontekście wzmocnień, padają również nazwiska Mariusza Zganiacza z Korony Kielce, Mariusza Przybylskiego z Polonii Bytom, Dariusza Pawlusińskiego z Cracovii oraz Damiana Gorawskiego z
rosyjskiego Szinnika. Transfer Gorawskiego wydaje się mniej realny, gdyż zawodnik nie kwapi się z odejściem z Szinnika, poza tym przejście do dużo słabszej i biedniejszej polskiej ligi wiąże się z obniżeniem płac. Z drugiej strony nie zdziwi sytuacja, gdy klub z dużo zwiększonym budżetem dokona spektakularnego zakupu,
na to trzeba jednak poczekać do zakończenia okresu transferowego.

Górnik Zabrze jest klubem z tradycją. Czternastokrotny mistrz Polski ma ambicje, by dołączyć do grona najlepszych klubów w Polsce. Zatrzymanie najlepszych zawodników w zespole, zakup nowych, zatrudnienie znanego trenera oraz rzetelnie wykonywany plan budowy drużyny ma pomóc to osiągnąć. Wyniki klubu potwierdzają jednak, że nie zawsze liczy się dobra organizacja klubu czy uznane nazwiska, lecz forma piłkarzy. To oni decydują o wygranej. Na wiosnę będą musieli zagrać na maksimum, by móc myśleć o utrzymaniu w lidze. Na dołączenie do walki o mistrzostwo Polski kibice będą musieli jeszcze poczekać.

Sport

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!