Greeley M Andrew ""Grzechy" Greeley M Andrew ""Grzechy"

Greeley M Andrew ""Grzechy" (© foto okładki)

Księża pedofilami? Sodoma i Gomora? I pisze o tym kapłan, a książkę wydaje katolickie wydawnictwo? "Co za brednie!","Oszczerstwo!","Skandal!" - wykrzykną z oburzeniem niektórzy katolicy.

Czy molestowanie seksualne przez księży, to jedynie wymysł pisarza i przeciwników Kościoła? Przecież Kościół to Bóg, to duchowni bez skazy nauczający prawd boskich, zasad, wartości i pokazujący jak należy żyć bez grzechu. Ci, którzy powinni stanowić wzór dla wiernych i wzbudzać zaufanie.

Czy tak jest? Tego dowiemy się z książki "Grzechy" Andrew M Greeley`a, którą wydało katolickie wydawnictwo WAM z Krakowa.

Historia w niej opisana wydarzyła się w Ameryce. Ale tak naprawdę nie jest istotne, ani państwo, parafia czy nazwiska konkretnych osób. Bo takie zdarzenie mogło zaistnieć wszędzie, także w Polsce.

Andrew M Greeley już na samym początku powieści zabiera nas na salę sądową, gdzie toczy się proces. Razem z nim poznajemy skład sędziowski, oskarżonego, oskarżyciela, obrońców. Czytamy notatki prasowe. Śledzimy wszystkie poczynania na bieżąco.

Główny bohater ksiądz Herman Hoffman, potomek Niemców nadwołżańskich, składa zeznania o tym, co zobaczył kilka lat temu na plebanii, w której przebywał. Był tam świadkiem molestowania seksualnego na nieletnim chłopcu, dokonanym przez innego duchownego, jego starszego kolegę. To co zobaczył wstrząsnęło nim do głębi. Opowiedział o tym zdarzeniu proboszczowi, policji, przełożonym w kurii. Nikt się tą sprawą nie chciał zająć. Życzliwi koledzy poradzili mu nie zawracać sobie tym głowy. Bo i tak nic nie wskóra.

Jednak on nie może tej sprawy tak pozostawić. Być może to charakter, wychowanie, wartości, które wyznawał nie pozwalały mu przejść nad tym zdarzeniem obojętnie. Nie siedzi z założonymi rękoma. Działa, w wyniku czego zostaje zamknięty w szpitalu dla umysłowo chorych z diagnozą
"homoseksualista do wyleczenia". Przechodzi kilkumiesięczną kurację, podczas której faszerowany jest narkotykami. Czy wyleczono go z homoseksualizmu? Uznano, że tak, chociaż on był heteroseksualny.

Zanim wstąpił do seminarium miał kobietę, którą bardzo kochał (a ona jego) i z którą nie raz przeżywał cielesne rozkosze. Ukochana rudowłosa Kathleen i uczucia, to kolejne wątki poruszone w tej książce. Ukazane jest tu również codzienne życie Hermana, jego marzenia, kariera naukowa i życie innych osób, których spotkał na swojej drodze.

A co w tym czasie dzieje się z księdzem, który molestował chłopca? Lucyfer (takie przezwisko nadali mu koledzy) za karę zostaje przeniesiony do innej parafii, gdzie sytuacja się powtarza. Nic więcej w tej sprawie nie zrobiono. Przecież są to jedynie takie małe grzeszki księdza Leonarda Lyona. Nic nie znaczące wg niego samego i jego przełożonych. A co o tym zdarzeniu powie po latach jego ofiara?

Mój los jest przesądzony. To co się stało tamtego dnia...Równie dobrze można by nacisnąć włącznik krzesła elektrycznego...Nigdy nie wrócę do normalnego życia. Wciąż nawiedza mnie we śnie. Z nożem. Wiem, że nie żyje, ale jego duch mnie prześladuje... Dlaczego on to zrobił? Dlaczego!?

Tak powiedział Tood, chłopak o wynędzniałej, smutnej bez wyrazu twarzy. Wyglądał jakby całe swoje życie spędził w więzieniu lub obozie koncentracyjnym. Przypominał staruszka, chociaż miał dwadzieścia trzy lata. Dziesięć lat temu był najzdolniejszym i uroczym chłopcem mającym marzenia. Teraz jest narkomanem i włóczęgą.

Co było dalej? Czy "góra" podjęła jakieś konkretne działania i rozwiązała ten problem? Dalej nad tym pracuje czy umyła ręce? Czy są jednak prawdziwi księża, tacy z powołania, a takie historie jak ta, to jedynie sporadyczna sytuacja rzucająca cień na cały Kościół? Czy celibat stwarza większą okazję do takich zachowań? A może nie ma istotnego znaczenia i w świetle przeprowadzonych badań okaże się, że wszystkie grupy narażone są na podobne ryzyko?

Przeczytajcie "Grzechy" Andrew M Greeley`a, a dowiecie się szczegółów. Polecam tę kontrowersyjną książkę. Poznajcie ten trudny temat.

Kultura

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!