(© Barbara Podgórska)

Zwierzę otrzymało jako prezent pod choinkę: dwie gumowe, piszczące zabawki, słonika i owieczkę.

Wykazywała zainteresowanie większe niż paczką karmy Pedigree. Jeszcze przed kolacją wigilijną usiłowała wspiąć się na szafkę przy choince, gdzie Basia postawiła maskotki. Gdy je wreszcie dostała, natychmiast zaniosła do swego koszyczka i już nie odstępowała. Dotychczasowe ulubione zabawki poszły w przysłowiowy kąt. Nawet wychodząc wieczorem na dwór za potrzebą, zabrała owieczkę ze sobą.

To się nazywa radość z prezentów!

Współautor artykułu:

  • Barbara Podgórska

Moje Trzy Grosze

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!