Gangsterska opowieść miłosna, która wydarzyła się przed wojną. Dużo tańca, dużo śpiewu, fantastyczna forma, powodująca wspaniałą zabawę. Teatr Syrena przedstawia naprawdę wart zobaczenia musical!

Można mówić o nim kasiarz, złodziej, ale taki, którego nikt nie obszedłby szerokim łukiem. O swojej pracy Fred Kampinos (grany przez Piotra Polka) mówi: „Z tym skokiem jest jak z pewnym rodzajem kobiet. Myślisz że wpadasz na chwilę, a wychodzisz po 15 latach. I to za dobre sprawowanie”. Kiedy kobieta staje mężczyźnie na drodze, to wtedy mężczyzna jest całkowicie pogubiony. Taki jest Fred Kampinos, człowiek którego nikt nigdy nie widział, chociaż okradał całą Europę. Przyjechał do Warszawy, aby obrabować bank, który znajdował się naprzeciwko teatru. I w tym teatrze poznał dziewczynę, tancerkę Anitę (w tej roli Anna Terpiłowska), która całkowicie zawróciła mu w głowie. Ratuje więc z długów teatr, ratuje tym samym kulturę.

Anita zaś, dziewczyna bardzo spontaniczna, troszeczkę nietaktowna, otwarta, ciepła, dla której teatr jest wszystkim, nie walczy szczególnie o karierę. Jednak jak pojawia się Fred Kampinos to wzbudza się w niej pragnienie za czymś więcej. Dla Anity najważniejsze jest uczucie. Śpiewa:

Oddałabym sukienki tej i pończoch sto
By z Tobą hen do nieba biec i aż na dno
Bo kiedy w nas, przygaśnie blask
Ty dla mnie skradniesz jedną z gwiazd
.

Piękna jest piosenka, piękne jest wykonanie, pięknie gra ją na fortepianie Piotr Polk. To aktor, na widok którego u widza pojawia się szeroki uśmiech, bo wtedy jest pewność, że spektakl będzie zagrany na najwyższym poziomie. I tak jest w tym przypadku.

Musical opowiada także o teatrze, konkurencji, która jest w tym zawodzie, o hierarchiach. Pojawia się wątek rywalizacji pomiędzy aktorkami. Trudno przebić się postaciom drugoplanowym. Pęd do kariery, pęd za utraconą miłością trochę przypominają czasy współczesne. Temat jest więc bardzo bliski, lecz nie banalny.
Siłą spektaklu jest jego konwencja, ekspresja, aktorstwo, którego się dziś nie używa, bardzo przesadzone, charakterystyczne dla przedwojennego kina. Film "Hallo Szpicbródka", oparty na scenariuszu Ludwika Starskiego, był mega produkcją, sami najlepsi z najlepszych go stworzyli, więc trudno było nadać mu nowy charakter. Reżyser Wojciech Kościelniak potraktował libretto i muzykę w sposób bardzo współczesny. Znane piosenki "Wisła się pali" i "Klaka" są w nowym przedstawieniu bardzo aktualne, brzmią jakby zostały napisane wczoraj. Reżyser znalazł świetne rozwiązanie, aby pokazać "Szpicbródkę" w nowym rozdaniu, bardzo atrakcyjnym wydaniu. W spektaklu jest nawiązanie do kina niemego, do pierwszych prób z kinem ekspresjonizmu niemieckiego, to widać i w ilustracjach, w formie oświetlenia sceny, oświetlenia aktorów i w ich grze, jest to co prawda trochę upiorne, buduje jednak zarazem klimat grozy, jak i klimat komediowy.

Aktorzy fantastycznie pracują nad plastyką swojego ciała, tworząc tym samym interesujący układ taneczny. Widzom z pewnością bardzo się spodoba choreografia w drugiej części spektaklu, gdy wszyscy aktorzy siedzą na krzesłach z białymi rękawiczkami i maskami na twarzy. Śpiewają wówczas piosenkę, wykonując z gracją płynne ruchy. Przyjemne jest też wykonanie przez Hannę Śleszyńską utworu "Roztańczone nogi":

Nogi, nogi, nogi roztańczone,
tańczą nogi, tańczą, jak szalone.
Kto je ma? Właśnie ja!
Każdy krok mój, to taneczne "pas".
Od kankana, polki, aż do walca,
piruety, pozy i na palcach
grand battement, pas de chat, baletnica - voila!


Spektakl żywo pobudza wspomnienia z filmu "Hallo Szpicbródka" z udziałem m.in. Piotra Fronczewskiego. Przyjemną odmianą jest też to, że akcja spektaklu rozgrywa się nie tylko na scenie, ale także na sali, gdzie przebywają widzowie. Nic więc dziwnego, że spektakl uhonorowany został Złotą Nagrodą KTR 2013, Złotym Liściem Retro na jubileuszowym X Festiwalu Piosenki Retro im. Mieczysława Fogga, a Piotr Polk nominowany został do Róży Gali za rolę Freda Kampinosa/Szpicbródki.

Kultura

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!