(© CC, Autor: Boston9)

Rzecznik PiS wyplątał się z niedawnej pułapki finansowej, która zesłała go na banicję polityczną, a dziś wiadomo, że nie tylko pożyczał pieniądze od biznesmena, lecz też regularnie sam zasilał swoje konta dużymi kwotami. Skąd je brał?

Adam Hofman rzecznik PiS, wrócił niedawno z głębokiej zsyłki partyjnej, po tym jak prokurator oczyścił go z zarzutów o nielegalne pieniądze na koncie bankowym. Powrócił równocześnie na wszystkie stanowiska PiS, które zajmował przed zwolnieniem ich decyzją szefa partii, Jarosława Kaczyńskiego. Teraz "Newsweek" znalazł kolejne nieczyste ślady związane z jego kontami bankowymi.

Jak pisze tygodnik, z dużą regularnością zasilał swoje dwa konta, dużymi kwotami. Pytany o nie był przez funkcjonariuszy CBA i śledczych. Jego wyjaśnienia są wzajemnie sprzeczne - podkreśla "Newsweek", który dotarł do materiałów prokuratury.

Zobacz zdjęcie - Skąd Adam Hofman wziął pieniądze? (źródło: Newsweek.pl) - Newsweek.pl.

Rzecznik PiS Adam Hofman, nie tylko pożyczał pieniądze od zaprzyjaźnionego biznesmena, Roberta Pietryszyna, ale też regularnie sam zasilał swoje konta dużymi kwotami. Łącznie wpłacił sobie, w sześciu ratach, w okresie lat 2007-2012, łączną kwotę 138 900 złotych.

Jedno z nich to osobisty rachunek a drugie należy do jego biura poselskiego. Według ustaleń "Newsweeka", pełnomocnictwa do tego drugiego konta miał Robert Pietryszyn, biznesmen zaprzyjaźniony z Adamem Hofmanem, który w czasach PiS był prezesem klubu sportowego Zagłębie Lubin. W tym czasie sponsorem klubu był państwowy gigant – liczący się w świecie producent miedzi i srebra, KGHM.

Z akt prokuratury wynika, że biznesmen Pietryszyn mógł wtedy, nie tylko dysponować środkami leżącymi na koncie biura Adama Hofmana, ale również kilkakrotnie pożyczał jemu pieniądze, na łączną kwotę 70 tys. złotych.

"Poza pożyczką, w wysokości 20 tys. zł na rachunku kontrolowanego (Hofmana – red.), brak jest śladów spłaty pozostałych pożyczek" – stwierdzili funkcjonariusze CBA. Jak wynik z zeznań w prokuraturze, Adam Hofman zwrócił kwotę 20 tys. zł po jedenastu dniach, dokonując przelewu zwrotnego do Pietryszyna, pod tytułem: "dzięki przyjacielu".

Skąd wziął te pieniądze? – zastanawia się tygodnik. Z zeznań złożonych przez niego w CBA wynika, że ze sprzedaży Mercedesa Klasy A. Jednak to o tyle niemożliwe, że mercedes został sprzedany dopiero rok później, w październiku 2009 roku.

Adam Hofman, w trakcie przesłuchania w CBA wyjaśnił, że przelewy od Roberta Pietryszyna stanowiły "wsparcie przyjacielskie na krótki okres". Jak ustalono, w latach 2007-2010, poseł PiS Hofman, wpłacił na swoje konta sześć razy, łącznie kwotę 138 900 złotych.

Te właśnie, m.in. tłumaczenia (wyjaśnienia), złożone w prowadzonej sprawie, zostały uznane przez CBA, za "niespójne i wymagające dalszego wyjaśnienia". Zeznania - pisze 'Newsweek" - stoją dodatkowo w sprzeczności z jego późniejszymi wyjaśnieniami, które składał w prokuraturze.

Chodzi głównie o to, że - jak ustaliło CBA - rzecznik PiS w tamtym okresie zazwyczaj miał na koncie debet, i w związku z tym miałby poważne trudności z "poczynieniem jakichkolwiek oszczędności". Jego wyjaśnienia złożone w tej sprawie, zostały przez CBA także uznane za "niespójne i wymagające dalszego wyjaśnienia".

Stanisław Cybruch

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!