(© TVN/X-News)

Zakończyła się ceremonia przyznania Złotych Globów. "Ida" była nominowana w kategorii Najlepszy film nieanglojęzyczny, nagrodę zdobył jednak rosyjski "Lewiatan".

Film 'Ida" Pawła Pawlikowskiego opuścił galę Złotych Globów bez statuetki. Obraz Pawła Pawlikowskiego nominowany był w kategorii Najlepszy film nieanglojęzyczny. Statuetkę otrzymał rosyjski Lewiatan” w reżyserii Andrieja Zwiagincewa, jeden z lepiej przyjętych filmów ostatniego festiwalu w Cannes.

– W Ameryce czuje się, że europejskie kino to jest kompletnie bajka obok, ich to kompletnie nie interesowało. Jak Zwiagincew wygłaszał swoje przemówienie, to w ogóle nikt go nie słuchał - powiedział po ceremonii wręczania Złotych Globów w Los Angeles Paweł Pawlikowski, reżyser „Idy”. Trudno nie wyczuć w jego słowach goryczy po przegranej, ale i prawdziwej konstatacji: dla Amerykanów europejskie kino jest wciąż egzotyczne. „Lewiatan” zwyciężył, bo taka była po prostu polityczna potrzeba.

Pawlikowski dodał również, że w Los Angeles „nie było czasu z nikim gadać”, a atmosfera przypominała „stację kolejową”. – Cały czas coś ogłaszali, coś się działo, ktoś wybiegał, ktoś wbiegał. To nie było przytulne i sympatyczne – mówił. Ale nie powinien narzekać – „Ida” została mimo wszystko dostrzeżona, a krytycy twierdzą, ze ma spore szanse w wyścigu do Oscara.

Wracając do Złotych Globów - to, po Oscarach, najbardziej prestiżowa nagroda w Branży filmowej. Przyznawana jest corocznie przez Hollywoodzkie Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej, HSPZ (Hollywood Foreign Press Association, HFPA) w dziedzinie filmu i telewizji. Punktem kulminacyjnym uroczystej kolacji jest ceremonia rozdania nagród za filmy i seriale, których premiera nastąpiła w roku kalendarzowym poprzedzającym przyznanie nagrody.

Przyjrzyjmy się tegorocznym zwycięzcom. Andriej Zwiagincew może się oczywiście cieszyć, ale wygrał jedynie w kategorii filmów nieanglojęzycznych. Największym zwycięzcą tegorocznej gali okazał się „Boyhood”, który uznano najlepszym filmem dramatycznym. „Boyhood” otrzymał w sumie trzy statuetki: za film, reżyserię i dla najlepszej aktorki drugoplanowej. „Jestem tylko dzieciakiem ze wschodniego Teksasu. To nie moje przeznaczenie, żeby być wszędzie” – mówił reżyser filmu Richard Linklater. Doceniono też drugoplanową rolę Patricii Arquette. W pozostałych aktorskich kategoriach triumfowali: Eddie Redmayne, Julianne Moore, Michael Keaton, Amy Adams i J.K. Simmons.

Tegoroczną galę Złotych Globów poprowadziły Amy Poehler i Tina Fey, które w swoich wystąpieniach nie oszczędzały nikogo, nawet osób obecnych na sali. Dostało się zwłaszcza Billowi Cosby'emu, na którym ciążą oskarżenia o gwałt. Poehler i Fey kpiły z niego niemiłosiernie, naśladowały jego gesty i obdarowywały zebranych pigułkami nasennymi.

– Znaleźliśmy się tutaj, by cieszyć się ze wszystkich tych filmów, które pozwoliła nam w tym roku obejrzeć Korea Północna – żartowały prowadzące Złote Globy, odnosząc się do hakerskiego ataku na Sony. Podczas gali nie zabrakło również głosów solidarności z Francją po zamachu terrorystycznym na siedzibę redakcji „Charlie Hebdo”.


źródło: mg (AIP)

Kultura

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!