W minioną sobotę zima zaatakowała na Śląsku. Deszcz, śnieg, chłód, zawieja… W taką pogodę stylowa restauracja Dom Klasyka jawiła się jako ciepła, roziskrzona i barwna wyspa.

Wyspa pełna pięknych kobiet w eleganckich strojach, hostess częstujących kolorowymi drinkami, z mimkami w zabawnych pozach w drzwiach sali pokazowej.

Osobników płci brzydkiej, z piszącym te słowa włącznie, można było policzyć na palcach obu rąk, co dowodzi, że mężczyźni są istotami skazanymi na wymarcie i tak na dobrą sprawę do niczego paniom nie potrzebnymi. No, może do podziwiania dam i fundowania im frymuśnych ciuszków.

Ale ad rem! Blisko setka pań przyjęła zaproszenie do udziału w „II Odsłonie Wyspy Kobiet” – imprezie zorganizowanej przez Jolantę Budniak. Prowadzący konferansjerkę Michał Loskot nie szczędził pod jej adresem słów podziwu i uznania za talenty menadżerskie. To ona wymyśliła i prowadzi zabrzańskie „babskie bazarki”, zaprasza na spotkania Bernatowicza, zwołuje niebywale kobiece eventy.

Współgospodynią przedsięwzięcia była równie znana Maria Miszczak– producentka telewizyjna.

Honory gościa specjalnego pełniła Hanna Boratyńska, aktorka zabrzańskiego Teatru Nowego, obchodząca 50. jubileusz pracy artystycznej. Powitano ja kwiatami i chóralnym odśpiewaniem „Sto lat”. Pani Hanna najpierw próbowała odpowiedzieć na pytanie; Czy sukces życiowy przewraca kobietom w głowie?, a potem poddawała się najrozmaitszym „szykanom” stylistek, kosmetyczek, projektantek mody. Towarzyszyła jej przyjaciółka, charakteryzatorka i perukarka teatralna, Teresa Pencarska.

Pani Bożena z Salonu Bo Art, przy pomocy nowoczesnego amerykańskiego programu, pokazała na czym polega analiza koloru i komu jest potrzebna. Odpowiedz jest prosta: - paniom, którym zależy na tym, aby być pozytywnie postrzeganymi przez otoczenie. Przy pomocy ram kolorystycznych, chust garderobianych i foli srebrno-złotej można dopasować odpowiednią paletę barw dla wszelkich typów urody.

Przerywnikami demonstracji były ogniste tańce, miedzy innymi rumba, tańczone przez duet ze Szkoły Tańca Gutovskyi, 16-letnią Aleksandrę Fron i Kamila Gwara.

Urocze modelki zaprezentowały wieczorową biżuterię i suknie sylwestrowe przyszykowane w Salonie Mody G-Style, przez Grażynę Kokoszko. Choreografię opracowała Wiola Muzykant. Potem następowały kolejne pokazy, miedzy innymi peelingu dłoni brzankami z gatunku Garra rufa, zdobienia paznokci, układania koków, specjalistycznego masażu i dokonywania metamorfoz za pomocą kosmetyków do makijażu twarzy.

Nie brakowało doskonałych potraw i stonowanej nastrojowo muzyki.

Organizatorki zapowiadają, ze zabrzańskie „Wyspy Kobiet” będą kontynuowane.

Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+

Cywilizacja

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!