Od ponad miesiąca, na Krakowskim Przedmieściu, zarówno w dzień, jak i w nocy przebywają policjanci oraz strażnicy miejscy. Nie jest tajemnicą, że ich praca kosztuje podatników ciężkie pieniądze.

Krakowskie Przedmieście patroluje 60 policjantów oraz tyle samo strażników miejskich - nawet jeśli pod krzyżem nie ma zaplanowanych żadnych manifestacji. Nie przebywają oni tylko w bezpośrednim pobliżu krzyża, ale zajmują się także patrolowaniem okolicznych ulic.

Sytuacja zmienia się, gdy przed Pałacem zaplanowane są jakieś demonstracje. Podczas tych, które miały miejsce w zeszłym tygodniu, teren zabezpieczało 500 policjantów i 200 funkcjonariuszy straży miejskiej. Policja musiała ściągnąć funkcjonariuszy nie tylko ze stolicy. Część osób musiała wrócić z urlopów.

Ile będzie nas kosztowała "akcja krzyż"? Policja nie robi jak na razie podliczeń. Straż miejska twierdzi, że za trzy dni pracy dodatkowych funkcjonariuszy musi zapłacić ponad 86 tysięcy złotych. Całkowite koszty nie są jeszcze znane, ponieważ akcja wciąż trwa.

Zabezpieczenie osób protestujących pociąga za sobą także inne konsekwencje. Siły policji, skoncentrowane są w okolicach Pałacu Prezydenckiego, gdy funkcjonariusze powinni pracować natomiast w całym mieście. Jak podaje Tvn24.pl, policja otwarcie mówi, że odbije się to na przestępczości w innych częściach miasta. Obawy ma też straż miejska. W tym gorącym okresie małe są szanse, że strażnicy dotrą na miejsce zdarzenia na czas.

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!