W ciągu ostatnich kilku dni każdy z autorów Wiadomości24.pl mógł wziąć udział w ankiecie na temat mistrzostw Europy w Austrii i Szwajcarii. Teraz przedstawię wyniki tejże ankiety.

Pięć reprezentacji zostało wskazanych w pytaniu o faworyta Euro. Najlepiej wypadli Włosi, którzy osiągnęli, aż 34 proc. Waszych głosów. Wcale mnie ten wybór nie dziwi, bo obecni mistrzowie świata mają wszelkie atuty, by zwyciężyć także w europejskim czempionacie. Niespodziewanie 24 proc. uzyskała reprezentacja Holandii. „Pomarańczowi” dysponują niesamowitą siła ofensywną – jak zauważył Seweryn Lipoński, ale atak to nie wszystko. Linia obrony nie prezentuje się już tak dobrze, ale z Edwinem Van Der Sarem w bramce, trener Marco van Basten może być spokojny.

Wśród grona faworytów są jeszcze wymieniani Portugalczycy, Francuzi i Niemcy. Czy gwiazdy będą w stanie doprowadzić swoje drużyny upragnionego triumfu? Cristiano Ronaldo w tym sezonie grał naprawdę dużo, tak samo jak Michael Ballack, a to głównie na nich liczą kibice tych reprezentacji. Francuzi natomiast mają wielu znakomitych zawodników, a na tym turnieju może pokazać pełnię swoich umiejętności niespełna 21-letni Karim Benzema.

„Zagrają jak nigdy, przegrają jak zawsze”

Czy po raz kolejny Hiszpanie zawiodą? Tak wynika z ankiety. Prawie 1/3 głosów została oddana na podopiecznych Jose Luisa Aragonesa. Hiszpanie maja mocny skład, ale co z tego. Tak samo mocni byli na poprzednich wielkich imprezach i zawsze kończyło się podobnie. 4 lata temu wracali do domu już po fazie grupowej. Lecz teraz wcale tak być nie musi, jeśli duet Fabregas-Torres będzie się prezentował tak, jak w Premiership, to Hiszpania może powalczyć nawet o medal.

Także jako rozczarowanie turnieju typowani są Niemcy, a także Francuzi i Polacy. Część kibiców wierzy, że powtórzy się scenariusz z ostatniego mundialu, gdzie mieliśmy wyjść z grupy, a już w pierwszym meczu zostaliśmy sprowadzeni na ziemię. Po ostatnich występach naszej drużyny wcale się nie dziwię, że takie nastroje panują przed pierwszym meczem.

Koń będzie biało-czerwony

Nie czarny, lecz biało-czerwony będzie koń na mistrzostwach Europy. Aż 30 proc. głosów zebrała reprezentacja Polski, więc jednak kibice wciąż ufają Beenhakerowi i mają nadzieję, że mimo nienajlepszych występów przed turniejem, już w czasie niego będzie dobrze. Na pewno sukcesem byłoby już wyjście z grupy, ale to nie będzie łatwym zadaniem.

21 proc. głosów zebrali także Szwajcarzy, którzy grają u siebie. Już wyjście z grupy, w której zagrają z Czechami, Portugalią i Turcją byłoby wielkim wyczynem. Na dodatek ostatnio Szwajcarzy częściej siedzieli na ławce, niż grali w swoich klubach. Kłopoty z trenerem miał Johan Vonlanthen, a Alexander Frei długo leczył kontuzję i nie jest w najlepszej formie. Oczy kibiców są jednak skierowane na Gokhana Ilnera, który w tym sezonie świetnie prezentował się w lidze włoskiej i na mistrzostwach Europy będzie miał okazję potwierdzić swoje wysokie umiejętności.

To będzie turniej Cristiano Ronaldo!

Otrzymał 27 proc. głosów i odniósł pewne zwycięstwo w ankiecie. Portugalczyk miał wspaniały sezon i kibice wierzą, że jego forma nadal będzie wysoka. Tylko, czy gwiazdor Portugalii nie jest zbyt zainteresowany przejściem do Realu Madryt, czy będzie dobrze przygotowany. Odpowiedź na te pytania poznamy niedługo. Obok niego na gwiazdę turnieju typowany jest Fabregas. Łukasz Kmita dość odważnie powiedział, że ten młodzian poprowadzi Hiszpanów prosto do finału tej imprezy. Jeśli tak się stanie, to na pewno będzie mógł być z siebie zadowolony.

Wyjdziemy z grupy!


Tylko 31 proc. z Was twierdzi, że Polacy zakończą turniej już po fazie grupowej. Muszę się przyznać, że niestety też uważam, że po trzech meczach wrócimy do domu. Siłą naszej reprezentacji jest… znakomity trener. Niestety muszę przypomnieć, że to nie Beenhaker wyjdzie na boisko, tylko zawodnicy, których on przygotuje. A ostatnie występy pokazują, że nie jest dobrze. Na dodatek kontuzji doznał Kuba Błaszczykowski, który miał być jedną z najjaśniejszych postaci naszej reprezentacji.

Boruc i Roger – oni nas poprowadzą!

Obaj uzyskali dużą przewagę nad resztą zawodników. Zaufanie do Boruca nie dziwi, bo jeszcze nigdy w reprezentacji nie zawiódł i często ratował nasz zespół przed stratą bramki, natomiast nie wiem skąd ten optymizm, jeśli chodzi o Guerreiro. Największym argumentem jest to, że będzie chciał się pokazać z dobrej strony. Może coś w tym jest, ale czy Leo zaufa mu od początku turnieju? Czy już z Niemcami wybiegnie w podstawowej jedenastce? Jeszcze tego nie wiemy i dowiemy się dopiero 8. czerwca w Klagenfurcie.

Po mistrzostwach zobaczymy, czy nasze typy się sprawdziły i kto najlepiej przewidział losy turnieju. Mam nadzieję, że najtrafniej występ reprezentacji Polski wytypuje Łukasz Wolski, który jako jedyny zagłosował, że awansujemy do finału.

Sport

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!