Janusz Korwin-Mikke ostrzega przed Zbigniewem Ziobrą i Solidarną Polską: "Ta partia ze skrajną lewicową demagogią może być groźna, tak jak była groźna narodowo-socjalistyczna partia Niemiec" - powiedział.

Jedyną niewiadomą dla prezesa KNP jest to, czy politycy "Solidarnej Polski" zostaną komunistami czy faszystami. Tak czy inaczej będą reprezentantami skrajnej lewicy i przez to będą szalenie niebezpieczni. Dlatego Korwin-Mikke wystosował apel do dziennikarzy, aby nie nazywali ugrupowania Ziobry prawicą.

Według lidera Nowej Prawicy, prawica jest za własnością prywatną, wolnością gospodarczą oraz praworządnością. Dla przykładu Solidarna Polska jest za konfiskatą mienia różnym grupom oraz rozmnażaniem kolejnych podatków. Powiedziała o tym posłanka Kempa podczas swojego przemówienia w Sejmie podczas debaty nad reformą emerytalną. Jej przemówienie można by skrócić do przesłania, iż trzeba zmusić różnymi działaniami bogatych przedsiębiorców do dzielenia się z biednymi. Posłanka Kempa nieopatrznie nazwała Jarosława Kaczyńskiego tłustym kotem, który dorobił się kosztem biednego narodu (potem się z tego wycofała).



Korwin-Mikke określił to przemówienie mianem pokazu skrajnej, lewicowej demagogii i stwierdził, iż posłanka Kempa zawstydziłaby samego Lwa Trockiego.

Znajdź nas na Google+

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!