Film "Jesteś Bogiem", który kilka dni temu wszedł na ekrany i już bije rekordy frekwencyjne opowiada historię polskiej grupy hip - hopowej, a tak naprawdę stanowi egzemplifikację sytuację artysty we współczesnym świecie.

Scenarzysta, Maciej Pisuk i reżyser, Leszek Dawid nie ukrywają, iż dramaturgiczną osią ich filmu jest krótka acz burzliwa, zakończona samobójczą śmiercią lidera historia zespołu Paktofonika, jednego z pierwszych grających polski hip - hop. W filmie pada nazwa grupy, bohaterowie noszą prawdziwe nazwiska i pseudonimy muzyków: Wojciecha "Fokusa" Alszera, Sebastiana "Rahima" Salberta oraz Piotra "Magika" Łuszcza (pojawia się także beatbokser Marcin "Sot" Zięba grany przez Ernesta Lorka).

Autorzy filmu zastosowali dość powszechną w tego typu opowieściach narrację retrospektywną. Pierwsze sceny przedstawiają pożegnalny koncert Paktofoniki w katowickim Spodku w marcu 2003 roku, a następnie akcja przenosi się o pięć lat wstecz. Fokus i Rahim, zafascynowani muzyką hip - hopową, nawiązują kontakt z Magikiem, który ma już wtedy na koncie udane produkcje z formacją Kaliber 44 i wspólnie postanawiają stworzyć nową jakość w polskiej muzyce, Paktofonikę czyli pakt przy dźwiękach głośnika. Ta muzyka pozwala im oderwać się od szarości codziennego życia, którego rytm wyznaczają praca i oglądanie teleturniejów w telewizji. Kiedy ich produkcje zyskują uznanie wśród młodej publiczności, chłopcy z zadymionego Śląska wpadają w szpony pseudo producentów muzycznych, którzy węszą w tym dobry interes przede wszystkim dla siebie. Film Leszka Dawida obnaża z całą bezwzględnością polski dziki show biznes końca lat 90. uosabiany przez niejakiego Gustawa Zarzyckiego, którego gra jak zwykle po mistrzowsku Arkadiusz Jakubik. To musi doprowadzić do tragedii, zwłaszcza w zderzeniu z wrażliwością młodych artystów.

Dramat dotyczy głównie Magika, człowieka osamotnionego, pozbawionego zrozumienia ze strony najbliższych osób, rozdartego między imperatywem tworzenia sztuki przez wielkie S, a koniecznością wykonywania nielubianej pracy, by utrzymać siebie, żonę i dziecko. Ten konflikt w połączeniu z licznymi upokorzeniami i ograniczeniami twórczymi (dotyczącymi m.in. piosenki "Jestem Bogiem") doprowadza Magika do desperackiego kroku.

Konflikt wewnętrzny swojego bohatera doskonale oddaje Marcin Kowalczyk nagrodzony za tę rolę nagrodą za debiut aktorski na tegorocznym Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Bardzo oszczędnymi środkami aktorskimi (warto zwrócić uwagę na grę oczami) stwarza on niezwykle poruszającą kreację. Podobnie jest zresztą z odtwórcami ról Fokusa i Rahima. Tomasz Schuchardt i Dawid Ogrodnik także zostali docenieni przez jury Gdynia Film Festival, które przyznało im nagrody za drugoplanowe role męskie.

Temu męskiemu triu aktorskiemu udało się narysować wiarygodny obraz młodych wrażliwych ludzi, czystych duchowo i ogarniętych pasją, nie zawsze docenianą przez innych. W dużym stopniu w stworzeniu tych na wskroś prawdziwych postaci pomogły im, jak sądzę, świetnie napisane dialogi (szkoda, że tradycyjnie, jak przystało na polski film, nie wszystkie docierają do widza). Zauważyć należy też maestrię zdjęć w filmie "Jesteś Bogiem" wykonanych przez Radosława Ładczuka, które wyraziście kontrastują szary świat śląskich blokowisk i koncertowej ekstazy i uwielbienia publiczności dla utalentowanych hip - hopowców. Przy okazji oglądania filmu warto też wsłuchać się w teksty piosenek Paktofoniki, które mówią o prawdziwych i niebanalnych problemach młodych ludzi.


Znajdź nas na Google+

Kultura

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!